Koniec NBA?
Wbrew pozorom to nie będzie wpis o koszykówce, choć tytuł by to sugerował.
Doug Kass ukuł bardzo trafny termin na to, co ostatnio działo się na amerykańskim rynku: „Nothing But Apple” czyli Nic Oprócz Apple. Stąd więc ten tytuł.
Ostatni uparty marsz w górę, pomimo mocno przegrzanych oscylatorów, w sytuacji, gdy znaczna część rynków Europy i Azji weszła już w korekty, amerykańskie indeksy zawdzięczają w znacznej mierze temu, co działo się na akcjach Apple Inc.Oczywiście głównym beneficjentem tego był indeks Nasdaq100, w którym akcje AAPL to aż 12% ogólnej wagi, ale także szersze indeksy w jakimś stopniu korzystały z atmosfery, generowanej przez Apple.
Osobiście z uwagą obserwuję akcje tego giganta. Odskakiwanie przez AAPL od średniej 200 sesyjnej (200SMA), widoczne na wykresie poniżej,
było dla mnie dodatkowym potwierdzeniem punktów zwrotnych w październiku i listopadzie 2011 – miało to miejsce dokładnie co do dnia w dnach rynkowych (4.10 i 25.11). Zaryzykuję twierdzenie, że chyba co drugi fundusz, stosujący automatyczne, komputerowo sterowane kupno akcji AAPL, miał programowo ustawione kupowanie tych akcji w pobliżu średniej 200SMA, tak idealnie w przeciągu ostatnich lat akcje te odbijały się od swej średniej. W zasadzie na wykresie AAPL można by uczyć się działania średnich i gdybym miał pisać podręcznik analizy technicznej, to z pewnością w rozdziale, poświęconym średnim, umieściłbym wykres, obrazujący reakcje kursu Apple na zbliżanie się do 200SMA.
Zachowanie AAPL było też jednym z tych czynników, który jesienią 2011 wzmacniał moje bycze nastawienie do rynku i nie pozwalał mi przejść na niedźwiedzie pozycje. Po prostu nie mogłem być niedźwiedziem, widząc, jak akcje Apple spokojnie korygują, zamiast lecieć w dół jak szalone.
Wszystko co dobre ma jednak kiedyś swój koniec, choćby tylko chwilowy. I tak właśnie stało się wczoraj, 15.02.2012. Dotknięcie górnej linii wideł Andrews’a i utworzenie wyraźnej świecowej formacji objęcia bessy (w niebieskim owalu) wydaje się wskazywać na wyczerpanie się potencjału wzrostowego tych akcji i ich gotowość do przejścia przynajmniej do wyraźniejszej korekty.
Prawdę powiedziawszy to nie wiem, na co liczyli wczoraj nabywcy akcji AAPL w sytuacji, gdy po zamknięciu 14.02. dzienny RSI(14) wynosił ponad 88 punktów. Ja w takiej sytuacji wolę odpuścić dalszy ruch w górę (zawsze będzie jakiś inna, następna okazja do kupna) niż ryzykować pakowanie się w papier na samym szczycie, niechby nawet tylko chwilowym. Te parę razy z przeszłości, gdy tak nie zrobiłem, pamiętam bardzo dobrze, bo solidnie bolały, a ból wzmacniany był przez to, ze działo się to wszystko na rynkach lewarowanych:
Nie wiem, czy uwierzysz mi, Czytelniku, ale te fiołkowe widły Andrews’a, widoczne na pierwszym wykresie akcji AAPL narysowałem jeszcze pod koniec zeszłego roku. O tym, że mogą być ważne dla zachowania akcji w przyszłości wiedziałem stąd, że były testowane w połowie grudnia przez grupę 4 świec przy dolnej linii. Po tym teście akcje zaczęły zasadniczy wzrost, którego przynajmniej chwilową kulminację widzieliśmy wczoraj. Nie sądziłem jednak, że w tak szybkim tempie AAPL będzie testował górne ograniczenie wideł. Trzeba przyznać, że widły spisały się na medal z wyłapaniem wczorajszego szczytu. Jestem z siebie dumny, ze tak mi się je ładnie udało założyć
Czy to już koniec? Prawie hiperbola, którą widać na wykresie, jeśli się trochę zmniejszy skalę wskazywałaby na to, że tak. Ja jednak byłbym w tej akurat sprawie bardzo ostrożny – zbyt wiele opinii różnych ludzi tak właśnie twierdzących : „AAPL się skończyło!”, zdarzyło mi się wczoraj akurat przeczytać. To oczywiście nie jest w żadnym stopniu statystycznie miarodajne, ale… ja w takich razach robię się podejrzliwy.
Jest jeszcze coś, istotnego przynajmniej dla mnie, co nie pozwala mi przyłączyć się do tych, ochoczo piszących na ekranach I-pad’ów: „The End”. Ten szczyt wypada 160 tygodni od dołka AAPL z 20.01.2009 r., z którego akcje zaczęły obecną falę wzrostową. To podejrzanie blisko moich ulubionych 161-162 tygodni, ale nie dokładnie w nich. Jeśli się okaże, że w przyszłym, 161 tygodniu lub za 2 tygodnie akcje AAPL zrobią wyraźny dołek, będzie to dowód na trwanie nadal byczej rotacji Greenblatta i pomyłkę tych wszystkich, głoszących już dziś koniec wzrostów producenta I-phone’a.
I jeśli miałbym koniecznie prognozować co dalej, to tak właśnie widzę najbardziej prawdopodobny rozwój sytuacji na AAPL – na koniec wzrostów tego papieru chyba trochę za wcześnie. Moim zdaniem wszystko, na co teraz mogą liczyć niedźwiedzie, to zamknięcie luki w przedziale 480.56 – 476.79 USD i dotknięcie mediany (środkowej linii wideł Andrews’a). Z niej powinien zostać wyprowadzony kolejny wzrost, który doprowadziłby akcje AAPL przynajmniej w rejon maksimów dziennych wczorajszego szczytu, jeśli nie wyżej, ale to już ewentualnie kwestia kolejnych tygodni. Oczywiście spadki Apple powinny pomóc nieśmiałym dotychczas spadkom na rynkach europejskich, ale nie liczyłbym tu na jakieś spektakularne wyczyny – to nadal będzie tylko standardowa korekta.
Śnieg w nocy,
Kogut sąsiada
Pieje o milę stąd.
Shiko (1665-1751)


Cześć,
Na twitter napisałeś: “Nowy wpis mojej produkcji:” podając link do siebie. Dlaczego nie napiszesz źródła? Niektórzy przecież wolą czytać ww oryginale…
AMAZING CALCULATIONS
http://www.icontact-archive.com/kks6Z1RTxZYiIBluvCIgbsd7olCo08CN?w=1
pzdr,
SiP
SiP
16 Luty 2012 at 18:38
@ SiP
Bo moje obserwacje AAPL są moje. A to, co robi Jeff jest Jeffa. Z oczywistych powodów częsta jest zbieżność między nami – korzystam z wielu jego metod.
Co nie znaczy, że zrzynam, o czym przekona się każdy, kto przeczyta tekst z Twojego linka. Oczywiście samą ideę “NBA” pożyczyłem od Jeff’a, który regularnie czytuje Doug’a Kass’ a
songmun
16 Luty 2012 at 18:49
@Songmun
AAPL – dziesiątki tickerów na rynku a Ty wybrałeś sobie rozumiem tak losowo ten sam co jeff w swoim cotygodniowym newsletterze, zatem ticker ten sam, wyliczenia te same, zajawki i wtrącenia te same. Końcówka inna , ale jak dla mnie powinno się pisać o źródle pomysłu i narracji.
Nie jestem żadnym “haterem” itp, po prostu uważam, że o źródle tekstu powinno się pisać bo co nam pozostaje w tym “internecie”?
SiP
16 Luty 2012 at 19:39
Jeszcze mała uwaga, w sumie się tyczy Jeffa i tego wpisu. Waga AAPL nie wynosi 12% a obecnie jest około 17%.
http://www.etftrends.com/2012/02/apple-again-nears-20-of-nasdaq-index-on-rally/
http://blogs.wsj.com/marketbeat/2012/02/15/apple-nasdaq-re-weighting-chatter-draws-a-skeptic/
SiP
16 Luty 2012 at 20:31
Aleś się SiP doczepił. Songmun niejednokrotnie wspomina o inspiracji Greenblatt’em. Ma to sto razy powtarzać. Tekst są różne. Nie łamią zasady niekopiowania i treści i formy jednocześnie. Skup się na swoich przemyśleniach na nowy wpis, a nie bawisz się w belfra.
luka
16 Luty 2012 at 22:17
Sip masz całkowita racje
Jureke
17 Luty 2012 at 09:49
moze i ma, z drugiej strony sam u siebie tylko nomura to, ubs tamto..a najlepsze to wykresy od gs a na nich stochastic LOL wartosc tego do tradingu na codzien? null
slayer
17 Luty 2012 at 13:27
Witam,
@slayer
“moze i ma, z drugiej strony sam u siebie tylko nomura to, ubs tamto”
ODP: A widzisz, podaję źródło.
“najlepsze to wykresy od gs a na nich stochastic LOL wartosc tego do tradingu na codzien? null”
ODP: Zależy, mają wiele ciekawych wykresów, w tym cele i kluczowe poziomy.
Poza tym zachęcam do założenia ciekawego bloga, publikacji raportów i innych przemyśleć, z chęcią wrzucę w RSS jak będzie ciekawe.
pzdr,
SiP
SiP
18 Luty 2012 at 10:24
Czyżby jednak 24 szczyt ?
Marcin
17 Luty 2012 at 13:33
Nie jestem jedynym, który zwraca uwagę na AAPL w ostatnim czasie. Garść linków:
http://www.safehaven.com/article/24425/apple-inc-buying-climax-signals-sideways-action
http://www.safehaven.com/article/24429/weekly-analysis
http://www.safehaven.com/article/24428/aapl-vs-gold-silver-andpast-bubbles
Song Mun
20 Luty 2012 at 09:48
Song Mun,
Czy dalej uważasz, że korekta zakończy się 24.02 na Wig20? Jak widzisz rynek w krótkim terminie w perspektywie 2-3 miesięcy?
pozdrawiam
Doris
22 Luty 2012 at 12:37
Trochę się nie zgadzam z autorem jeśli chodzi o KAkao
http://msiwecki.blogspot.com/2012/02/why-i-dont-want-to-have-short-on-cacao.html
sirCwaniak
23 Luty 2012 at 11:14
@ Doris
Plus minus tak by mi to wychodziło, a przynajmniej jakiś dołek w tej korekcie. W swoim liczeniu sesji zapomniałem o tym, ze 20.02 były urodziny Waszyngton’a i trochę mi sie poprzesuwało w USA- tam bardziej teraz pasuje mi jakiś dołek na 27-28.02, więc może i u nas te własnie, znacznie mniej istotne punkty czasowe “zagrają”? Zresztą 27.02 mieści się w zakresie dokładności “okolicy 24.02″.
Jako ciekawostkę do tych rozważań o dacie dodaję to:
http://www.mcoscillator.com/learning_center/weekly_chart/fed_sloshing_the_liquidity_pool/
Wygląda na to, ze WIG20 nie spadnie już dużo, licząc w punktach – zwróć uwagę na silne zaciskanie się wstęgi Bollingera, której dolne ramię jest teraz tuż poniżej 2300. To sugeruje, że w najbliższych dniach znaczący spadek poniżej 2300 nam nie grozi, a ewentulane łagodne zejście (nie gwałtowne wybicie!!) poniżej wstęgi powinno być dobrą okazją do kupna. Na poziomie 2293 jest 38% zniesienie ostatniej fali wzrostów i W20 wydaje się tam celować. W tym mniej więcej miejscu długość drugiej korekcyjnej fali spadkowej ( tej od 20.02) liczonej w punktach, będzie równa długości pierwszej fali korekcyjnej (7-16.02).
Jeśli w tym miejscu nie zadziała, to znaczy, że mamy z czymś dłuższym do czynienia.
Kolejna ciekawa data to 7-9.03. Wtedy może tam coś bedzie? Na dziś za wcześnie to mówić.
Krótko- i średnioterminowo, po korekcie – test 200SMA to minimum (obecnie około 2430), a podejście do silnych oporów w szerokiej strefie 2600-2750 to maksimum tego, czego bym oczekiwał. Gdzieś w tym przedziale powinien W20 zrobić jakiś szczyt, po czym przejść do wyraźniejszej korekty, przegrupowującej siły przed dalszym wyjściem w górę.
songmun
23 Luty 2012 at 11:31
Dziękuje za Twój komentarz.
Doris
23 Luty 2012 at 14:23
To teraz cos dla optymistów:
http://www.mojeopinie.pl/recesja_w_usa_juz_w_2012_roku,3,1330195362
http://www.cnbc.com/id/46513890
bo i tak zadrukuja.
Tom
27 Luty 2012 at 01:31