NATURA BRAMY

Rynki Ekonomia Gospodarka Świat i czasem Polityka

Tak sobie głośno myślę…

with 23 comments

Chciałem zrobić inny wpis, bardziej patrzący w przyszłość, ale to co widzę na rynkach każe zmienić temat na bardziej krótkoterminowy. Wpis długoterminowy nie ucieknie…

Chodzi mi o to, co widzę na indeksie Nasdaq100 (NDX), ale też i w pewnym stopniu na innych amerykańskich indeksach.

Amerykańskie indeksy uformowały dna dokładnie wtedy, kiedy miały to zrobić wg prognozy (23.11.11+ 1 sesja dokładności, czyli 25.11) i potem ruszyły w górę. W gazetach ruch ten błędnie opisywano jako euforię, tymczasem o wiele rozsądniej byłoby napisać: panika niedźwiedzi. Niedźwiedzie, które zajęły wcześniej krótkie pozycje, spanikowały i zaczęły pokrywanie swoich krótkich w identycznym stylu, jak ten z początków października. W efekcie mamy poważne podskoki w końcówce listopada.

W zasadzie powinienem być zadowolony. Trafiłem z prognozą. Dalej rośniemy. 9.12.2011 Europa coś ważnego powie, może nawet odpali bazookę….

No właśnie. I to jest to, co zasiewa mój lekki, krótkoterminowy niepokój.

Abstrahując od nastrojów i opinii niedźwiedzi, które jakie są, mniej więcej wiemy (te wzrosty to tylko mały przerywnik w wielkiej bessie, która za chwilę wróci), zastanawiają mnie ostatnio nastroje byków.

W tym obozie jeszcze niedawno była nuta sporej niepewności. Dziś coraz częściej czytam: 9.12 dodruk w UE i jazda do góry!

A więc znowu inwestowanie ma być bardzo proste…

To nie jest jeszcze powszechna opinia, ale stała się już zauważalna.

Ten 9.12 jest bardzo ważnym dniem. W tym dniu mamy dokładnie 144 tygodnie od dna z 6.03.2009 (co do joty – oba te dni to piątki), do tego jest to 47 sesja od dołka z 4.10 (liczba Lucasa), 123 sesja (znowu liczba Lucasa) od dołka z 16.06.2011 w USA itd.

Nie ma sensu, bym ciągnął tu dalej litanię dawnych ekstremów, wskazujących na tę datę, wystarczy, jeśli powiem, ze jest ważna i jest potencjalnym istotnym punktem zwrotnym.

Mamy więc splot istotnych układów harmonicznych z polityką, do którego dokłada się coraz wyraźniejsza opinia części inwestorów: dodruk i jazda w Kosmos.

W trendzie wzrostowym tego typu punkty zwrotne najczęściej wyznaczają dołki. Lokalne szczyty, choć ich powstawania w tego typu precyzyjnych punktach wykluczyć nie można, są zdecydowanie mniej prawdopodobne.

I właśnie tu jest coś, co mnie zastanawia. Mamy już 7.12 a rynek nadal nie spada. Zazwyczaj bowiem kilka dni przed takim potencjalnym punktem zwrotnym zaczynają się korekcyjne spadki, które kulminują w punkcie zwrotnym. A tu nic!

No niezupełnie nic. Dzisiaj, 7.12 mamy względnie małej istotności potencjalny punkt zwrotny w USA:

76 sesji (liczba Lucasa) od dna z 19.08 i 162 sesje (pochodna 1,618) od drugorzędnego dna z 18.04.11. Tak to wygląda, jakby dziś, 7.12 mógł być lokalny szczyt, a w piątek dla odmiany dołek (update z momentu wstawiania tekstu na bloga: i już po sprawie dzisiejszego ewentualnego szczytu, ponad jednoprocentowy spadek NDX  wkrótce po otwarciu wyjaśnia całą sytuację)

Pozostaje jeszcze kwestia stylu. Ten brak spadania i ta opinia o tym, że znów będzie łatwo inwestować powodują, że u mnie zapala się żółta lampka. Może jestem przewrażliwiony, może mam obsesję nastrojów, a dołek z 9.12 będzie tylko dnem lokalnej, spokojnej korekty, po którym rzeczywiście ci wszyscy, wołający „dodruk i jazda” dostaną to, na co czekają, a ja, z moją bezpozycyjną obecnie ostrożnością będę w poniedziałek 12.12 gonił rynek otwierając na nowo długie, narażając się na ich drwiny

Jakoś jednak mi to niezbyt pasuje do wszystkich elementów układanki. Weźmy takiego NDX’a Te niedźwiedzie podskoki z końca listopada zrobiły na wykresie 2 wyraźne luki.

Statystyki z NYSE mówią, że 90% luk jest zamykanych, z czego 72% jeszcze w dniu swego uformowania się. A tu co, 2 luki nie tylko nie zamknięte ale nawet bez żadnego testu?

NDX daily

Proszę zauważyć te 2 zielone elipsy – w tym obszarze ostatnio cały czas formowały się luki. Wpierw wzrostowa, potem spadkowa i teraz znowu wzrostowa. Taką sytuację Japończycy nazywają „okno na oknie” i interpretują jako po pierwsze bardzo silne wsparcie lub opór (czerwona kreska przez luki), po drugie,  jako silnie byczy element w obecnej sytuacji.

Dlaczego więc rynek nie testuje tej czerwonej linii?

A może…właśnie ma zamiar to zrobić?

2350 (ostatni szczyt) a czerwona kreska to 2240.. 110 punktów do oddania , tak plus minus, dzisiejszy ewentualny szczyt nadal jest jedynie w sferze domysłów, (piszę to jeszcze przed sesją w USA). Tak w 3 dni?

To nie jest niemożliwe, ale wymagałoby ostrej jazdy w dół i chyba musiałoby powstać na fali rozczarowania europejskimi ustaleniami w piątek, 9.12. To nie znaczy, że Europa nie przedstawi nic. Wystarczy, ze nie spełni wszystkich oczekiwań rynków, by taka fala rozczarowania ruszyła

Taki obrót spraw wybiłby wszystkich „dodruk i jazda” z ich pewności co do dalszego rozwoju sytuacji, sprowadził na rynek niepewność i strach, które stworzyłyby odpowiednią glebę do dalszej wspinaczki w górę, która zaczęłaby się już 12.12. Po prostu rynek „prześpi się” z tematem i w poniedziałek spojrzy zupełnie inaczej na te same ustalenia.

Oczywiście tak być nie musi. Ja tylko tak głośno sobie myślę…

Ręką chwyciłem

błyskawicę w ciemności

światło pochodni
Basho (ze zbioru Zokuminashiguri, 1686)

UPADATE PO SESJI 9.12

Przyznam się, że dzisiejsza sesja trochę mnie zaskoczyła. Spodziewałem się, że dziś NDX przynajmniej dolnym cieniem wykona test okolic luki, oznaczonej na wykresie zieloną elipsą. Tymczasem rynek ustalił minimum na otwarciu i potem już tylko konsekwentnie i spokojnie parł w górę.  Indeks znalazł skuteczne wsparcie już w strefie, gdzie obecnie znajdują się średnie kroczące z 21 dni, 50 i 200 dni (2280-2290), kompletnie nawet nie docierając do górnego ograniczenia luki (około 2270).

Takie zachowanie wskazuje na olbrzymią siłę rynku (zwłaszcza ten brak testu luki!), a także na to, że kupującymi na wczorajszych spadkach i dziś byli w dużym stopniu „wyznawcy średnich ruchomych”, z których większość stanowią inwestorzy instytucjonalni. Średnia 200-dniowa jest dla nich ważnym punktem odniesienia.

Wygląda na to, że nasz oczekiwany dołek  miał miejsce 8.12 a nie 9.12 – różnica jednej sesji jest dopuszczalna.

To, co zobaczyłem spowodowało, że  już dziś pod koniec sesji rozpocząłem powrót do długich pozycji, nie czekając na poniedziałek 12.12, kiedy to będę kontynuował ich otwieranie. Wcale się nie zdziwię, jeśli poniedziałkowa sesja na NDX zacznie się z luką w górę.

Written by songmun

7 Grudzień 2011 @ 16:09

Napisane w Uncategorized

Odpowiedzi: 23

Subscribe to comments with RSS.

  1. Świetny wpis. Może być jak 30 listopada jazda, a potem otrzeźwienie przez co świeczka, która się utworzy wcale nie musi pokazać kierunku. Ja już jestem poza rynkiem, wolę, żeby pociąg ruszył ze stacji, niż żeby się okazało, że siedzę w pociągu jadącym w innym kierunku. Sądząc po obrotach, dużo osób tak myśli, tym bardziej ciekawie zapowiadają się najbliższe dni – jak wszyscy, po ogłoszeniu rozwiązań polityków, będą chcieli szybko wskoczyć do ruszającego pociągu😉

    p.s. „Tylko krowa nie zmienia poglądów”, więc wpis jak najbardziej na miejscu🙂

    Czekamy na bardziej długoterminowy wpis.

    Passenger

    7 Grudzień 2011 at 21:00

  2. Witam Pana,
    sądząc po treści wielu zagranicznych blogów,oraz wg płatnych serwisów mój ogląd nastrojów jest nieco odmienny,75% niedżwiedzi 25% byków,sądzę więc,że 9.12 będziemy mieli lokalny szczyt,tymbardziej,że s&p500 dziś przebiło wreszcie 200 SMA,pokryje się ten punkt zwrotny z pełnią Księżyca 10.12. Niezależnie od rozstrzygnięć 9.12 na szczycie,przy dobrych wiadomościach będzie realizacja faktów i spadek,przy rozczarowaniu tez spadek,tylko większy…
    pozdrawiam witold

    delubicz

    7 Grudzień 2011 at 22:42

  3. Witam,
    jest duże prawdopodobieństwo jednak realizacji Pana scenariusza,czyli być może dołek 9 tego
    pozdrawiam

    delubicz

    8 Grudzień 2011 at 17:29

  4. Witam,
    genialne te Pana przemyślenia.
    pozdrawiam

    Marcin

    8 Grudzień 2011 at 21:03

  5. Świetny blog! Liczę na kolejne wpisy.

    EmcioPower

    9 Grudzień 2011 at 01:00

  6. tymczasem na eurusd mamy ciagly przyrost graczy obstawiajacych spadki, poki co bez przebicia ostatnich dolkow, coz moze tym razem bedzie inaczej🙂

    mr.g

    9 Grudzień 2011 at 07:41

  7. mr.g

    9 Grudzień 2011 at 07:49

    • @ mr. g

      Ten moj długoterminowy wpis tez bedzie chyba dotyczył CAC40. Ten akurat indeks ma dość klarowny technicznie (przynajmniej dla mnie) obraz, więc pokuszę się o coś na jego temat w dłuższej pespektywie.

      songmun

      9 Grudzień 2011 at 15:31

  8. Panie Witku, czytam z uwagą od dawna Pana przemyślenia, obserwuję …. wszyscy widzą to samo, więc wzrosty nie bedą zbyt oczywiste. Trzymam się wcześniejszej Pana wersji, że najpierw spadki „rozczarowania”.
    Myślę, że czas na długie będzie w okolicach NDX 2340, S&P 1220 i u nas 2100.

    Pozdrawiam !

    MaMi

    11 Grudzień 2011 at 17:19

  9. Nie wiem skąd ten p.Witek …. przepraszam🙂, komentarz świadomie był kierowany do Pana.

    MaMi

    12 Grudzień 2011 at 07:31

  10. A jak się ma dzisiejsza sesja, która jest jakby odwrotna do tej piątkowej? Czy ten dzisiejszy spadek nie jest lokalnym spadkiem, ale przesuniętym o jedną sesję, co można tłumaczyć tym, że wcześniejsze sesje były zniewolone przez wieści płynące ze szczytu UE? Trochę mnie niepokoi wzrost zachodnich walut…

    Adam

    13 Grudzień 2011 at 01:26

  11. @ Adam

    Wczorajsza sesja lekko mnie również zaskoczyła. Liczyłem się tylko z testem połowy białej świecy, wyszło nieco inaczej. Rynek nie byłby sobą, gdyby od czasu do czasu nie wykręcił „numeru” zbyt pewnym siebie🙂 Jednak, gdy na godzinowych świecach na NQ zobaczyłem, że dołek, który powstał ok. godz. 18-18.30 czasu polskiego to 262 godziny od dołka z końcówki listopada i 199 godzin (liczba Lucasa) od innego istotnego dołka intra, byłem już prawie w domu. Pełne potwierdzenie dostałem, gdy zauważyłem 5-falowe struktury na wzrostach na interwałach minutowym i 5-minutowym po 19.00. Wtedy zdecydowałem o dalszym otwieraniu długich na NQ.

    Sygnał czasowy dla NDX, wskazujący na 9.12 jest nadal w mocy – po prostu nastąpiło jego przesunięcie na kolejną sesję po idealnym terminie, czyli na 12.12.

    Proszę zauważyć, że wszystkie ostatnie spadki na NDX są „zbierane” znad strefy wystepowania średnich 20,50 i 200 sesyjnych i średnie te są ładnie bronione przez byki.

    Podobna sytuacja, choć z innymi czynnikami technicznymi jest na DJIA. Proszę sobie pociągnąć na wykresie log linię po szczycie z końcówki października ’11 i szczytach z połowy listopada na tym indeksie.
    Wszystkie obecne spadki to nic innego, jak tylko nawrotka do tej linii, którą rynek obecnie testuje od góry, delikatnie się po niej ześlizgując.

    Song Mun

    13 Grudzień 2011 at 10:25

  12. Można wiedzieć dlaczego 262 to istotna liczba? Z góry dziękuję za odpowiedź🙂

    eM

    13 Grudzień 2011 at 21:17

  13. @ Song Mun
    Przede wszystkim dziękuję,że wróciłeś do pisania.
    Mam pytanie do jakiego poziomu może doczołgać się wig20 w tym ruchu wzrostowym o którym piszesz(zresztą już od dłuższego czasu)
    W najbliższym czasie przewidujesz jakiś wpis o walutach?
    Pozdrawiam serdecznie

    bertozaur

    14 Grudzień 2011 at 11:56

  14. @ eM
    262 to pochodna od 2,618.

    @ kikan
    Nic nie daje 100% gwarancji. Ta metoda też nie. Ale ze wszystkich mi znanych jest najlepsza – wyrzucanie na stopach przez rynek stalo się u mnie zdecydowanie rzadsze, odkąd ją włączyłem jako istotny element działania. Zdecydowanie też poprawiły mi się statystyki dobrych wejść na rynek (wyjść również).

    W tej zabawie chodzi o to, by jak najwięcej elementów przemawiało na Twoją korzyść.
    Była istotna czasówka, była obrona średnich przez 3 dni na poziomie 38% zniesienia poprzedzającego ruchu w górę itd, nawet sygnał na MACD się przyplątał🙂
    Przeciw przemawiała tylko statystyka zamykania luk. Teraz widać, że statystyka luk zwyciężyła🙂

    Tak, jak zawodowy gracz w pokera, gdy dostaje wysokiego fulla mocno licytuje, tak i ja zadziałałem podobnie na rynku. Czasem jednak przeciwnik pomimo Twojego wysokiego fulla ma niską karocę🙂 i po to są sell stopy.

    W tej chwili wygląda na to, że NDX spróbuje zamknąć lukę, czyli zejść do 2220 (62% zniesienia wzrostów od końcówki listopada). Czasowo powinno to się stać albo już 16.12 albo co bardziej prawdopodobne, 19-21.12 (czasówki od istotniejszych punktów).

    @ bertozaur
    o WIG20 dotąd jakoś poważniej nie myślałem. Koncentrowałem się na CAC40, bo tam obraz wydaje mi się wyjątkowo jasny i z tego chcę zrobić kiedyś wpis. Spróbuję coś w wolnych chwilach o W20 pomysleć.
    Waluty? Ostatnio jakoś sobie odpuściłem, patrząc jedynie na Dollar Index. Może zwrócę baczniejszą uwagę?

    Song Mun

    14 Grudzień 2011 at 12:28

    • Oczywiście, że nic nie daje gwarancji. Też byłem bykiem do niedawna (ślizganie się S&P500 po wybitej lini trendu spadkowego a u nas wyspa odwrotu+objęcie hossy…) ale na rynku nie można się upierać w nieskończoność. Zmieniłem zdanie i gram krótko bo są ku temu przesłanki. Dla mnie padły ważne poziomy (dodam jeszcze edka, który jedzie w stronę 1,2). Co do przesłąnek fundamentalnych, to wydaje się, że rynek nie zdyskontował jeszcze wszystkich, złych informacji. Widać to było choćby dzisiaj, kiedy zareagowaliśmy na odgrzewany kotlet marnych plotek o obniżce ratingu Francji. Mikołaj nie przyjedzie niestety…

      kikan

      14 Grudzień 2011 at 20:11

      • Od korekcyjnego zamknięcia luki do powrotu do trendu spadkowego droga bardzo daleka…
        62% zniesienie poprzedzających wzrostów nie jest jeszcze dowodem powrotu trendu spadkowego.
        Po takim potężnym squaringu 1:1 na obligacjach i CAC40 w końcówce września nie mogę przekręcić się na krótką stronę rynku zobaczywszy zaledwie 1,8% spadek na umiarkowanym obrocie.
        Zresztą zamknięcia luki na początku oczekiwałem. Porzuciłem tę myśl widząc zdecydowaną obronę strefy 20,50 i 200 SMA, co okazało się pułapką.

        Song Mun

        15 Grudzień 2011 at 12:21

  15. trade na edku juz mega oblegany i wielu jedzie na gape, myslac ze dojedzie.. jutro snb moze cos pomoze, dzis spore sume padaly ponizej 1.3, w piatek wygasa duza opcja na.1.2900, jpmorgan nadal trzyma swoje shorty brane po 1.44, target maja 1.26..tu takie cos maestro z st.malo rozrysowal.. http://www.bankfotek.pl/view/1141203

    mr.g

    14 Grudzień 2011 at 23:01

  16. Nie sądzie pan że chcą domknąć luki z 25?

    Marcin

    16 Grudzień 2011 at 20:48

    • To jest możliwe, choc mniej prawdopodobne, jak ich niedomknięcie, przynajmniej na ważniejszych indeksach.. Zazwyczaj luki startowe się bronią i to one najczęściej są w owych 10% niezamkniętych luk.
      Ale pewne są tylko śmierć, podatki i to, co widać na wykresach rynków w przeszłości🙂

      songmunSong Mun

      17 Grudzień 2011 at 23:51

  17. http://msiwecki.blogspot.com/ – mój nowy blog, mam nadzieję, że właściciel się nie obrazi, w końcu przesłałem mu kiedyś coś ciekawego o Elliocie ;p Pozdrawiam

    sirCwaniak

    17 Grudzień 2011 at 19:35

  18. Wesołych i pogodnych rodzinnych świąt dla wszystkich

    Marcin

    25 Grudzień 2011 at 20:06


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: