NATURA BRAMY

Rynki Ekonomia Gospodarka Świat i czasem Polityka

Negatywna odpowiedź to też odpowiedź……

with 4 comments

Jakiś czas temu zastanawiałem się, na ile to, że w latach 2011-2012 banki centralne stały się jednym z głównych kupujących złoto przypomina odwróconą, niemal lustrzaną sytuację z końca lat 90-tych XX wieku, gdy banki centralne stały się istotnym, niemal głównym graczem na rynku złota po stronie podażowej, tuż przed dnem wieloletniej bessy. Fakt, że wtedy sprzedawał np. bank centralny Wielkiej Brytanii (a Polska to złoto wówczas od niego kupiła) i innych krajów rozwiniętych, a w czasach nam bliższych złoto kupują (kupowały?) głównie banki centralne krajów, zaliczanych bardziej do emerging markets w rodzaju BC Chin czy Rosji nie ma tu większego znaczenia. Generalnie wśród doświadczonych traderów panuje opinia, skądinąd chyba słuszna, że banki centralne zazwyczaj mają wyjątkowo kiepski timing swych działań na rynku i widząc je w akcji należy rozważać zajęcie przeciwnych do nich pozycji, gdyż często są to zamykający peleton kolarze.

Pierwszy raz taka myśl pojawiła mi się gdzieś w połowie 2012 r., akurat w momencie, gdy metale szlachetne zaliczały istotny wzrost, który miał na wykresach sporo cech elliotowskiego impulsu i przyznam się, ze ją wtedy zlekceważyłem. Potem jeszcze parę razy ta myśl wracała, ale jakoś tak niezbyt poważnie ją traktowałem….

Poprzedni wpis zatytułowałem „Uwaga na złoto i srebro”, gdyż w momencie jego tworzenia pewne dane wskazywały na możliwość odwrócenia się dotychczasowego trendu spadkowego na metalach szlachetnych. Kto chce, może wrócić do tamtego, już zdezaktualizowanego niestety wpisu.

Już po opublikowaniu tamtego tekstu zauważyłem, że niejaki Sir Smeezy znalazł intrygujący squaring 1 : 1 na indeksie XAU (filadelfijski indeks producentów złota i srebra), gdzie indeks ten przy obrocie kołem Ganna o 972 stopnie tworzył potencjalny punkt zwrotny na swym minimum na poziomie 97,1 pkt, co wstawiłem wtedy jako update do treści wpisu.

Ten dość silny squaring został bardzo szybko połamany. W jednym z komentarzy pod tamtym wpisem napisałem po owym przełamaniu, że jeśli rynek na nowym, niższym poziomie nie dostanie szybko silnego wsparcia, na którym pokazałby się równie silny squaring, trzeba będzie zweryfikować hipotezę trwania hossy na metalach szlachetnych.

I Pan Rynek, ku memu zaskoczeniu i zdziwieniu raczył mnie wysłuchać. Dał mi silny squaring, o który go prosiłem, na niższym poziomie,:-).

Mało tego, dał mi najsilniejszy squaring z możliwych – klasyczny, podręcznikowy squaring 1 : 1 w takiej wersji, w jakiej uczył tego W.D. Gann a po nim paru innych (np. Bryce Gilmore), porównywalny w swej jakości i czystości ze squaringiem na CAC40 z września 2011, publikacją którego, a zwłaszcza byczych wniosków z niego płynących, narobiłem wtedy sporo wrzawy wśród niedźwiedzi.

Spójrzmy:

W dniu 6.09.2011 złoto (spot) zaliczyło historyczne maksimum wszechczasów na poziomie 1921.07 USD/oz . Minimum z dnia 21.06.2013 to 1269.38 USD/oz. Krótka i prosta matematyka:

1921.07 – 1269.38 = 651.69 USD/oz

A ile dni upłynęło wtedy od szczytu?

21.06.2013 – 6.06.2011 = 654 dni

Dodatkowo biorąc pod uwagę, ze szczyt z 6.09.11 powstał w godzinach pracy amerykańskiego Comex’u, zaś dołek z 21.06.13 w czasie głównej aktywności Azji i Australii, tak naprawdę upłynęło nieco ponad 653 dni, a nie 654:

651.69 : 653 ~ 1.00, prawda? (ściśle to 0.997994 – podaję dla matematycznych ortodoksów )

Spójrzmy jeszcze w jakim czasowo miejscu powstał ów squaring – 21.06 to przecież dzień Letniego Przesilenia, jedno z najważniejszych wg Gann’a  miejsc dla potencjalnych punktów zwrotnych, ważniejsze są tylko okolice Równonocy (pamiętasz Czytelniku? Squaring na CAC40 wypadł idealnie 23.09.2011…)

Zobaczmy teraz, gdzie sytuowało się to minimum z 21.06.2013 r na tle wcześniejszych wzrostów:

Gold spot monthly Elliott

 

Gdyby przyjąć, że ruch z lat 2001-11 to rzekoma elliottowska fala 3 wzrostów (oznaczenie niebieskie, swego czasu bardzo popularne oznaczenie wśród wielu „falowców”), to minimum z 21.06 wypada niemal dokładnie na 38.2 % zniesieniu tychże wzrostów.

Zobacz też, Czytelniku, jak wyglądają Widły Andrews’a . Widzisz, gdzie byliśmy 21.06.2013 (elipsa, przedostatnia świeca na wykresie)?

Gold spot wkly Andrews

Ech, ale marudzisz. Przecież 26.06.2013 złoto z hukiem połamało ten twój superważny poziom, sam pokazujesz nam to na wykresie. Po co zawracasz tym głowę? Nie masz czegoś ciekawszego, co na dodatek by zadziałało? Po co pokazywać coś, co nie działa?

Jak to po co? Przeczytałeś uważnie Czytelniku tytuł tego wpisu? Jeśli nie, to zrób to teraz, nim przejdziemy do wniosków końcowych.

Pan Rynek właśnie dał odpowiedź negatywną wszystkim Bykom, łudzącym się co do dalszego trwania hossy na metalach!

Naprawdę bardzo trudno o jeszcze silniejsze wsparcie niż to, które zostało na złocie z hukiem złamane 26.06., generując w międzyczasie zaledwie 2 dni marnego ruchu bocznego, pomimo całego technicznego wyprzedania oscylatorów, sygnałów szukania dna, dawanych przez COT itd.:

http://www.mcoscillator.com/learning_center/weekly_chart/gold_cot_data_show_bottoming_condition/

Squaring typu 1 : 1 czy innego, to nie jest cudowne miejsce, zawsze odwracające trend. Takie miejsce nie istnieje i istnieć nie może.

Rynek jako całość to ŻYWY, samoadaptujący się i samodoskonalący się mechanizm, dla którego ktoś zawsze odgadujący jego ruchy byłby śmiertelnym zagrożeniem. Analizując wykres, szukając fal czy squaringu zawsze należy mieć to na względzie i pamiętać, że Analiza Techniczna to kwestia prawdopodobieństwa a nie pewności.

Przypomnę, co mówił sam Gann o squaringu (piszę to z pamięci, parę lat po lekturze, ale z zachowaniem sensu oryginalnej wypowiedzi Ganna):

„Miejsce, w którym występuje squaring, to potencjalne miejsce odwrócenia trendu. Należy zaczekać na potwierdzenie tej możliwości przez rynek, nim zacznie się inwestować w kierunku sugerowanym przez zaistnienie squaringu.

Jednocześnie szybkie przełamanie wsparcia lub oporu, tworzonego przez squaring, (im silniejszy był squaring, tym ważniejsze) oznacza, że ruch w kierunku przełamania będzie miał spory zasięg i/lub czas trwania.”

Już rozumiesz Czytelniku, dlaczego zawracam Ci tym głowę?

Łamiąc tak istotny squaring na złocie, który pojawił się w tak ważnym miejscu (38,2% zniesienie rzekomej fali 3, dolne ograniczenie Wideł Andrewsa, duże wyprzedanie – dzienny RSI na poziomie 25 itd.), rynek podpowiada nam, że hossa na rynku metali szlachetnych, którą obserwowaliśmy do 6.09.2011 skończyła się na długo, a nawet na bardzo długo.

Gdybyśmy byli nadal w rynku byka na złocie, tak silny squaring w tak istotnym miejscu musiałby zatrzymać spadki na dłużej.

Uprzedzając od razu ewentualne pytania – ten squaring 1 :1 to nie jest żadna kombinacja na siłę. Sam Pan Rynek go pokazał, robiąc minimum w dniu 21.06.13 na takim dokładnie poziomie. A przecież nie musiał, bo minimum mógł zrobić wyżej lub niżej.

Zaryzykuję tezę, że czeka nas teraz na metalach długotrwała bessa, podobna swymi rozmiarami czasowymi do bessy pokoleniowej z lat 1980-1999.

Oczywiście w jej trakcie będą znaczne i gwałtowne odbicia, ale to krótka strona rynku będzie mieć długotrwałą przewagę. Wygląda na to, że fala hossy na surowcach, która zaczęła się pod koniec lat 90 –tych zakończyła się już całkowicie, a złoto było jednym z ostatnich surowców, który pozostawał w hossie – później zakończyła wzrosty tylko soja i śruta sojowa.

Spodziewam się niedługo dużego odbicia na złocie, które z pewnością wyjdzie powyżej 1269,38 USD/oz.

Proszę nie traktować poziomu złamanego squaringu jako „żelaznego sufitu”, który zatrzyma każdą próbę wzrostu, przełamane squaringi nie działają tak, jak silne opory na wykresie.

Ale będzie to tylko odbicie. Rynek już się wypowiedział w kwestii dalszego trwania hossy na metalach. Wypowiedział się negatywnie, choć miał tak wspaniałą możliwość powrotu do trendu wzrostowego, podaną na tacy w idealnym technicznie miejscu. Jeśli nawet coś tak mocnego nie było w stanie powstrzymać spadków na dłużej niż 2 dni marnego ruchu bocznego to…

Witaj w krainie, w której Byk ginie, Goldbugu’u.

Tak właściwie to nie wiem, czemu rok temu zlekceważyłem tamtą myśl o zakupach złota przez banki centralne. Teraz, po czasie zaczyna do mnie dochodzić, że nie była taka głupia….

Konsekwencje faktu prawdopodobnego zakończenia się hossy surowcowej dla paru innych kwestii są olbrzymie, począwszy od zupełnie innego światła, padającego na świeżo obserwowaną, globalną wyprzedaż spółek górniczych, nie tylko tych zajmujących się wydobyciem rud złota, po potencjalne trudności dla dalszego wzrostu polskiego indeksu WIG20, jeśli górniczy KGHM nadal będzie stanowić tak wielką część jego składu…

Ta negatywna odpowiedź jest naprawdę ważna!

Liście podbiału
przysiadła na nich boczkiem
krzykliwa żaba

Issa

Written by songmun

27 Czerwiec 2013 @ 16:24

Napisane w Uncategorized

Odpowiedzi: 4

Subscribe to comments with RSS.

  1. U nas KGHM opadł na kreskę poprowadzoną po dołkach od lutego 2009r. Rzeczywiście ciekawy moment. I są jeszcze shorty na akcje.

    Slavko

    28 Czerwiec 2013 at 08:50

  2. A jaki jest Twój pogląd na Wig20? Słaba hossa, wzmocniona momentem korekty na surowcach? Coś sporo korygujemy, a w20 już wyłamał linię trendu od 2009 roku.

    pozdrawiam

    Doris

    28 Czerwiec 2013 at 09:13

  3. […] Negatywna odpowiedź to też odpowiedź…… […]


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: