NATURA BRAMY

Rynki Ekonomia Gospodarka Świat i czasem Polityka

Złoto i rynki akcji wygladają niepokojąco

with 11 comments

Od ostatniego mojego wpisu, dotyczącego złota minęło już trochę czasu. Warto by się przyjrzeć, „co w trawie piszczy”.

Szczyt na złocie z zeszłego tygodnia idealnie wpisuje się w układ niedźwiedziej rotacji ekstremów (przypomnę – niedźwiedzia rotacja oznacza, że w istotnych punktach harmonicznych, wyznaczających węzły czasowe, pokazują się szczyty, a nie dołki; rotacja ta  jest typowa dla trendów spadkowych):

goldberrotat

Także typowy techniczny wykres złota sugeruje bliski koniec wzrostów żółtego metalu – zeszłotygodniowe maksimum powstało dokładnie na górnym ramieniu Wideł Andrews’a.

Dzienny RSI(14) wyszedł wtedy wyraźnie powyżej linii 70 pkt (czego tu nie pokazuję, a każdy może sam sprawdzić np. na wielu internetowych narzędziach do analizy technicznej w rodzaju Stooq.pl itd.), by obecnie wrócić poniżej tej linii.

Cały ruch od czerwca 2013 do chwili obecnej z ogólnotechnicznego punktu widzenia wydaje się być jedynie nawrotką od spodu do przełamanej w maju tego roku średniej 200- tygodniowej (czerwona linia). Także wstęga Bollingera (zielona) w układzie tygodniowym nie pozostawia już zbyt dużo miejsca na wzrosty, a jej górne ramię wypada niemal dokładnie na linii trendu spadkowego, ciągniętej po 3 kolejnych szczytach złota z przełomu lat 2012/2013:

Goldsptwkly

Czy szczyt na złocie z zeszłego tygodnia to koniec korekcyjnych wzrostów na tym metalu?

Nie mogę w tej chwili wykluczyć i takiej możliwości, ale z jednoznacznym wyrokiem w tej sprawie jeszcze bym chwilkę zaczekał. Cykle Greenblatt’a sugerują, że we wrześniu 2013 istotne ekstremum może pojawić się w 3 tygodniu tego miesiąca (16-20.09) a więc w tygodniu posiedzenia FED ( pytanie – kogoś to zaskoczyło:-) ? ) :

goldwklyfed

W tej chwili ciągle możliwy jest scenariusz niewielkiego „poprawienia” przez złoto zeszłotygodniowego szczytu i dotknięcia ograniczenia, wyznaczanego przez linię trendu spadkowego i górne ramię wstęgi Bollingera, widoczne na wykresie nr 2 właśnie w okolicach posiedzenia FED, choć dopuszczalne jest również ustanowienie w tym miejscu nieco niższego szczytu od zeszłotygodniowego (coś w rodzaju szczytu fali 2 wg Elliota) – ta kwestia pozostaje otwarta.

Czy możliwe jest, że czerwcowy wzrost to pierwsza fala nowych wzrostów na złocie?

Jak na razie wzrosty od czerwca do zeszłego tygodnia układają się w bardzo ładny i wyraźny, korekcyjny zygzak w górę. Nie sposób dopatrzeć się w nich 5 falowej struktury wzrostowej bez naruszenia podstaw Elliott’a – konieczna byłaby jeszcze jedna fala wzrostowa w górę.

Tymczasem aby złoto miało zacząć kolejną falę hossy, powinno przejść z niedźwiedziej do byczej rotacji już teraz, a więc zacząć obecnie wyraźne spadki, które kulminowałyby w okolicach posiedzenia FED, dając w tym potencjalnym ekstremum dołek na zauważalnym wyprzedaniu i złych nastrojach, a nie lokalny szczyt (na co wstępnie wskazuje dotychczasowe zachowanie złota i dotychczas aktywna niedźwiedzia rotacja).

W obu powyższych warunkach widać trudno rozwiązywalną sprzeczność, co każe wątpić w taką możliwość rozwoju spraw i oznaczenie wzrostów od czerwca 2013 jako wzrostowej fali 1.

Proszono mnie pod poprzednim wpisem o komentarz do sytuacji na rynku akcji – będzie on w pewnym nawiązaniu do powyższego tekstu o złocie, ale już bez wykresów.

Celem odświeżenia tematu proszę o powrót do poprzedniego wpisu przed rozpoczęciem czytania dalszej części.

Wspomniana wyżej sprzeczność pogłębia się jeszcze bardziej, jeśli zdamy sobie sprawę z tego, że oto zbliżamy się do okresu żydowskiego Nowego Roku. W tym roku święto Rosh Hashana (Nowy Rok) wypada 5-6.09.2013, z kolei świeto Yom Kippur (Dzień Pojednania) wypada 14.09.2013

To odniesienie do żydowskiego kalendarza zrobiłem nie bez powodu. Spośród wielu giełdowych powiedzonek, jednym z najczęściej sprawdzających się jest: „Buy Rosh Hashana – sell Yom Kippur” (kupuj w RH, sprzedawaj w YK).

Działanie wg tego powiedzonka rzadko kiedy przynosi ujemną stopę zwrotu, a wyprzedanie indeksów akcyjnych (zwłaszcza wiodącego ostatnie zniżki indeksu  Dow Jones Industrial Average -DJIA) sugeruje, że i tym razem coś będzie na rzeczy – pomiędzy tymi dwoma żydowskimi świętami powinniśmy mieć wzrosty na rynkach akcji, wynikające chociażby ze wspomnianego technicznego wyprzedania indeksów.

Raczej trudno oczekiwać sytuacji, w której w okresie tym metale szlachetne miałyby silnie spadać, by spełnić warunki byczej rotacji , a jednocześnie rynek akcji miałby rosnąć (zapewne w ramach prób dyskontowania decyzji FED przed posiedzeniem z 17-18.09), o wiele bardziej „logicznym” zachowaniem w tym okresie będzie wzrost zarówno jednego jak i drugiego segmentu rynków finansowych, w ramach próby wyprzedzenia ewentualnej pozytywnej decyzji FED.

I tu pojawia się problem. W poprzednim tekście, jeszcze z lipca, wspominałem o zbliżających się 3 istotnych węzłach czasowych dla rynków akcji (na bazie amerykańskiego indeksu S&P500) – pierwszy wypadał w okresie 5-9.08.2013 r, drugi (233 tygodnie od dna z 2009 r.) wypadał w zeszłym tygodniu, trzeci (236 tygodni od dna z 2009 r.) przypada na tydzień z posiedzeniem FED we wrześniu.

W kreślonych wtedy scenariuszach oczekiwałem jako najbardziej prawdopodobnego scenariusza, że przynajmniej w 2 z tych 3 węzłów na rynkach akcji pojawią się wyraźne dołki, co byłoby zgodne z byczą rotacją i dawało możliwość kontynuacji wzrostów jesienią.

Tymczasem jak na razie otrzymaliśmy w tych miejscach…istotne szczyty. To znacząco zwiększa szanse, że również 3 węzeł czasowy może okazać się szczytem.

Szczyty dla indeksów S&P500 i DJIA wypadły 1-2.08.2013, co praktycznie odpowiada pierwszemu terminowi z wyżej podanych (dokładność plus minus jeden tydzień od idealnego terminu jest tu spełniona ), szczyt Nasdaq 100 wypada idealnie w terminie 233 tygodnia, po drodze mamy jeszcze szczyt francuskiego CAC40 tydzień wcześniej (co także spełnia zasadę plus minus jednego tygodnia) itd. .

Problem, który się pojawia w związku z okresem Rosh Hashana – Yom Kippur jest taki, że jeśli ten okres rzeczywiście zadziała (a znaczne wyprzedanie części indeksów zwiększa prawdopodobieństwo, że tak będzie), to w okolicach kolejnego węzła czasowego (236 tydzień –  posiedzenie FED) dostajemy znowu szansę na uformowanie się szczytu i jest naprawdę obojętne, czy ten szczyt wypadnie w okolicach 13-14.09 czy 18-20.09( potencjalne węzły czasowe w układzie dziennym) – oba będą spełniać kryteria. Ostatnią nadzieją dla Byków wydaje się wzrostowy wrzesień – czyli zaczynamy już teraz rosnąć i idziemy nieprzerwanie w górę „łamiąc” węzeł czasowy w trzecim tygodniu września. Wtedy dołek, który zapewne uformuje się w obecnym pierwszym tygodniu  września można by uznać za reakcję na 233 tydzień w ramach byczej rotacji.

W tej chwili nawet silny spadek (typu mini-panika) nie mógłby już kończyć korekty i wymagałby dodatkowej, kolejnej fali spadkowej, jako testu dna paniki, nie „mieściłby się” więc w czasie, jaki pozostał do FED.

Scenariusz byczy dla swej realizacji potrzebowałby szybkiego i zdecydowanego zanegowania średnioterminowych sygnałów sprzedaży, które pojawiły się na większości indeksów akcyjnych, a także np. na wielu amerykańskich czy europejskich akcjach z segmentu blue chip, krótko mówiąc – wymaga potężnego uderzenia kapitału już teraz, w stylu nie pozostawiającym żadnych wątpliwości „kto tu rządzi”, ze znaczną szerokością rynku i potężnymi obrotami. Szybkie bycze „wystrzały” na niewielkich obrotach, z jakimi mamy do czynienia choćby dziś w Europie (2.09), to zdecydowanie za mało.

Niestety na dziś za  o wiele bardziej prawdopodobny muszę uznać scenariusz niedźwiedzi – a więc wtórny szczyt na większości indeksów akcyjnych w okolicach połowy września, na niektórych „lżejszych” indeksach możliwe nawet chwilowe wyjście powyżej niedawnych maksimów i po posiedzeniu FED ochłodzenie koniunktury na wszystkich rynkach akcji w okresie średnioterminowym.

Taki układ bardzo dobrze współgrałby z tym, co wcześniej opisałem jako mój główny scenariusz dla rynku złota (koniec wzrostowej korekty, zaczętej w czerwcu tego roku).

A kiedy można byłoby liczyć na ewentualny koniec korekty spadkowej na rynkach akcji? Niestety nie prędko. Pierwszym, najwcześniejszym terminem wg tygodniowych cykli Greenblatt’a są okolice końcówki października. Obawiam się jednak, że to będzie zdecydowanie za wcześnie –  moim zdaniem w USA zaczęła się średnioterminowa korekta, podobna rozmiarami do tego, co widzieliśmy tam w 2011 roku.

Ralph Acampora, zwany przez niektórych z lekką przesadą „ojcem chrzestnym analizy technicznej”, czego nie należy rozumieć jako kwestionowania z mojej strony jego niewątpliwych osiągnięć w tej dziedzinie, a jedynie jako reakcję na przesadną czołobitność wobec tego niewątpliwie zasłużonego „technika”, od pewnego już czasu wysyła na twitterze ostrzeżenia techniczne przed średnioterminową zmianą trendu.

Acampora uważa, że czeka nas spadek DJIA do rejonów 12000 pkt:

Ralph Acampora CMT@Ralph_Acampora 30 sie

„On CNBC „Closing Bell” today I reiterated my concern that the weak blue-chips will drag the market lower. I still have my 12,000 DJIA target”

Trudno mi zweryfikować jego tezy bez znajomości metod, którymi się posłużył, dlatego podaję ten cytat bez własnego komentarza, ale wstępnie jestem skłonny się z nim zgodzić – spadki tego rzędu wydają się być rozsądnym oczekiwaniem w stosunku do korekty, z którą najprawdopodobniej mamy do czynienia.

To tyle ode mnie na dziś.

Dźwięki milkną,
Kwiaty pachną,
Dzwon zadzwonił
wieczorem.

Basho

Written by songmun

2 Wrzesień 2013 @ 19:51

Napisane w Uncategorized

Tagged with , ,

Odpowiedzi: 11

Subscribe to comments with RSS.

  1. Witam, jesli chodzi o Twoje obecne zalozenia odnosnie zachowania rynkow akcyjnych to sa bardzo duze szanse na ich realizacje.
    Bazuje to na wlasnych obserwacjach rynku i jego cyklicznosci .
    Tyle ze ja licze to na indeksie wig20 ,
    sa okna ktore daja szanse na ten swing up ktorego oczekujesz na bazie kalendarza zydowskiego ,ale to tylko zaciag kilka klikanascie sesji
    szczyt we wrzesniu tez jest mozliwy ,
    w polowie pazdziernika (3 tydzien )dla naszego rynku wig20 moze wypasc dolek – przed ustanowieniem tego dolka rynek mial okazje spadac miedzy 11-24 sesje srednio 14-18 sesji i w zakresie tych sesji spadal miedzy jakies ok 6 do nawet 13 procent (niewykloczone ze moze i wiecej – kaprys rynku )

    Dla tych zalozen to musialby powstac szczyt wlasnie gdzies w okolicach twoich dat (druga polowa wrzesnia )

    Pozdrawiam

    someday

    2 Wrzesień 2013 at 21:53

  2. Czesc Szutnik,

    Dasz jakis kontakt ze soba? Odwiedzasz maila gazetowego? Wyslie Ci cos.

    pozdro

    sevenseas

    2 Wrzesień 2013 at 22:09

  3. Bardzo dobra analiza . Według mojego modelu skróconej analizy cykli wychodzą na wrzesień dwie daty 5 i 20-ty .Na pażdziernik i listopad też prawie 20-ty.

    Fuks

    3 Wrzesień 2013 at 15:37

    • w kontekscie tego swierdzenia

      „Niestety na dziś za o wiele bardziej prawdopodobny muszę uznać scenariusz niedźwiedzi – a więc wtórny szczyt na większości indeksów akcyjnych w okolicach połowy września, na niektórych „lżejszych” indeksach możliwe nawet chwilowe wyjście powyżej niedawnych maksimów i po posiedzeniu FED ochłodzenie koniunktury na wszystkich rynkach akcji w okresie średnioterminowym.„

      wykres analogii SPX 2004-2013 , prosze zjechac nizej w linku

      http://www.marketanthropology.com/

      someday

      3 Wrzesień 2013 at 20:53

  4. a czy ta giełdowa maksyma obejmująca kalendarz żydowski nie powinna brzmieć odwrotnie ? tzn „sell on Rosh Hashanah and buy on Yom Kippur” ?

    tutaj zestawienie jak to się sprawdzało w ostatnich latach
    http://www.bespokeinvest.com/thinkbig/2012/9/17/sell-rosh-hashanah-buy-yom-kippur.html

    kikan

    3 Wrzesień 2013 at 23:00

  5. …..z mojego planu gry wynika, że koniec okresu umacniania się/ vel ruchu bocznego/ Jena przypadnie na koniec października, początek listopada, a potem zobaczymy kolejną falę osłabienia tej waluty. Wersja B to Twój Armagedon. Jedno co w tym wszystkim mi nie pasuje do Twojego scenariusza to sam Ben B. Odchodzi w styczniu. Ja na jego miejscu /patrz casus Greenspana/ niczego bym w luzowaniu nie ruszał. Zawsze mu się to później przyda. Jakby co to nie ON…itd. Z układu fal – brakuje nam jeszcze jednego ruchu na nowe szczyty i wtedy przyjdzie prawdziwa przecena.

    hehe

    7 Wrzesień 2013 at 09:42

  6. @ kikan

    Sprawdziłem – rzeczywiście są 2 wersje tej maksymy. Twoja i moja, przy czym Twoja jest popularniejsza.
    Ja znam tę maksymę w ww. wersji dzięki Carolan’owi; w jego „Kalendarzu Spiralnym” powiedzonko to pada w tej właśnie wersji.
    Jednak po głębszej analizie sądzę, że Twoja wersja była pierwotna. Rosh Hashana wiąże się z nowiem, a nów księżycowy częściej odpowiada za szczyty niż dołki giełdowe. Dni między RH i YK Żydzi określają jako „straszne dni” (Jamim Noraim), to też by pasowało do Twojej wersji, jako pierwotnej.

    Szczerze mówiąc niezbyt przejmuję się tego typu powiedzonkami, gdyż ich skuteczność sama z siebie bez dodatkowych sygnałów technicznych jest bliska 50%. Rzucę monetą i podobny wynik🙂

    songmun

    11 Wrzesień 2013 at 09:25

    • @ songmun
      dzięki za wyjaśnienie

      PS również nie zawieram transakcji na podstawie powiedzonek giełdowych. Niebezpieczeństwo polega na tym, że kiedy pasują one do danego poglądu na rynek powodują nadmierną pewność siebie. Z drugiej strony kiedy nie pasują do „układanki” zostają całkowicie zignorowane. Nie trzeba dodawać, że jest to strasznie niebezpieczne. No cóż, człowiek nie maszyna🙂

      kikan

      11 Wrzesień 2013 at 09:36

  7. W niedzielę Larry Summers zrezygnował z kandydowania na szefa FED. Nocne kontrakty na indeksy w USA i Europie przyjęły to z entuzjazmem.
    W całej sytuacji zaczyna coraz wyraźniej rysować się obraz rosnącej euforii rynkowej:

    1. Sprawa Syrii będzie rozwiązana dyplomatycznie – hurra i w górę!

    2. Summers się wycofał – hurra i w górę!

    3. 18.09 FED nic nie powie o zmniejszeniu rozmiaru QE i żadnych sugestii w forward guidance – hurra i w górę (tak osobiście obstawiam przebieg sytuacji w środę po komunikacie i konferencji Bernanke’go)

    A więc hurra – nic nas już nie zatrzymuje! Teraz już tylko w górę!?🙂

    To „teraz już tylko w górę” jest bardzo niebezpiecznym myśleniem.

    Ktoś pamięta, co się stało rok temu, przy okazji ogłoszenia przez FED bezczasowego QE?

    FED ogłosił skup obligacji na poziomie 85 mld 13.09.2012. Wielki skok w górę tuż po decyzji i to samo myślenie: „teraz już tylko w górę”.
    Paliwa na wzrosty starczyło na jeszcze jeden dzień i 14.09 indeksy zrobiły szczyty, 1 dzień po idealnym punkcie czasowym, wyznaczanym metodą Greenblatt’a, po czym przeszły do korekty aż do połowy listopada 2012.
    Coraz więcej danych wskazuje na to, że tym razem może być podobnie i będziemy mieli szczyty w okolicy 19-20.09, na tle euforii, wywołanej myślą mas pt: „teraz już tylko w górę”. Rynek to bardzo perwersyjny i przewrotny mechanizm 🙂

    songmun

    16 Wrzesień 2013 at 08:06

  8. brawo idzie zgodnie ! w co mocno wierzyłem. Jeszcze jutro i można poudawać dobra minę do złej gry.

    Thunder

    18 Wrzesień 2013 at 21:39


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: