NATURA BRAMY

Rynki Ekonomia Gospodarka Świat i czasem Polityka

O obrotach, bańce i logarytmach

with 33 comments

Witam po trochę dłuższej nieobecności.

Nim przejdziemy do głównego tematu tego wpisu, konieczne jest pewne wprowadzenie. Szczerze mówiąc jestem zaskoczony, że w polskich zasobach internetowych praktycznie nie udało mi się znaleźć niczego ciekawego o technice Gann’a zwanej Square of Nine, którą to nazwę niezbyt zręcznie tłumaczy się w Polsce na „kwadrat Gann’a”.

Nawet polskie strony matematyczne tematem się niespecjalnie zajmują, mimo iż Square of Nine służył prawdopodobnie starożytnym jako….pewnego rodzaju kalkulator kwadratów dużych liczb i  był znany na długo przed Gannem. Tego zastosowania tłumaczyć tu nie będę – do znalezienia w materiałach anglosaskich w sieci.

Owszem, jest trochę polskiego materiału na ten temat:

http://www.newtrader.pl/kwadrat-cenowy,998,techniczna.html

http://www.tradingexpert.pl/index.php?idmenu=2&menu=2&submenu=14&lang=pl

http://waluty.com.pl/calcs/gann.php

ale jego poziom zostawia na ogół sporo do życzenia.

Chcąc móc pisać o tym, co będzie głównym tematem, muszę tu przynajmniej pokrótce wyjaśnić, jak działa kwadrat Ganna, zwany w krajach anglosaskich Square of 9, w skrócie będę pisać Sqo9. Widać, ze w odróżnieniu od krajów anglosaskich, gdzie popularność tej metody jest całkiem spora, (zwłaszcza w Australii) w Polsce metoda jest praktycznie nieużywana przez analityków.

sq9chart1

Chyba najbliżej prawdy o Sqo9 jest ten krótki opis ze strony waluty.com.pl, gdzie zresztą zamieszczony jest kwadrat, pozwalający na samodzielne zabawy Czytelników tym „urządzeniem”:

Kwadrat Ganna jest metodą wyznaczania poziomów przyszłego oporu lub wsparcia. Polega ona na odmierzaniu pewnych jednostek czasu od historycznie najniższego poziomu ceny danego aktywu. Cena wyjściowa zostaje umieszczona w środku kwadratu, po czym zgodnie z ruchem wskazówek zegara wprowadza się kolejne ceny systematycznie wzrastające o pewną stałą wielkość (skok ceny). Liczby wypadające w ramionach krzyża powstałego z poziomych i pionowych linii przecinających się w środku kwadratu, stanowią najbardziej prawdopodobne obszary zatrzymania ceny w przyszłości. Pewną modyfikacją tej metody jest wykorzystywanie na wykresie kwadratu kardynalnego również linii ukośnych (przekątnych) wyznaczających potencjalne punkty zwrotne. Punkty znajdujące się w niebieskich polach stanowią najważniejsze poziomy oporu.

Rzeczywiście, to podstawowe zastosowanie kwadratu, przy czym od razu trzeba uzupełnić i poprawić powyższą definicję: odmierzanie jednostek niekoniecznie musi być prowadzone od najniższej historycznie wartości . Bez problemu można stosować kwadrat Gann’a od lokalnych średnioterminowych ekstremów, zarówwno szczytów jak i dołków.

Już choćby to pokazuje, jak mało stosowana w praktyce jest w naszym kraju technika Sqo9.

Liczby, wypadające w odpowiedniej odległości kątowej w ramach obrotu kwadratu, (który tak naprawdę, jak mu się lepiej przyjrzeć, jest spiralą), są miejscami mozliwego pojawiania się oporów lub wsparć. W oryginalnej teorii Gann’a kąty te to 45, 60 i 90 stopni oraz ich wielokrotności (np. 120, 180, 900,1440, 4500 itd.) a także takie kąty, jak 108 i 144 stopnie, do których Gann przywiązywał sporą wagę.

Z moich i nie tylko moich obserwacji , potwierdzenie tego faktu znalazłem bowiem u kilku autorów wynika, że równie istotne mogą być kąty, bazujące na liczbach i współczynnikach Fibonacciego, np. 162 lub 262 stopnie.

Dobrze, ale jak to w praktyce zmierzyć? Te kwadraty, w których wpisane są cyfry, np. na waluty.com.pl mają rozmiar co najmniej paru stopni kątowych, a mówimy tu dokładnościach do jednego stopnia kątowego, a czasem nawet do ułamka stopnia.

Sposób jest. I to bardzo prosty, choć nie wiem dlaczego wygląda na kompletnie nieznany w polskich źródłach internetowych. Bazuje na jednej zasadzie, którą podam tu bez dowodu matematycznego (kto chce takowy otrzymać, niech solidnie poszuka w źródłach anglosaskich). Bez obaw, nie będzie matematyki wyższej🙂

Jeśli wziąć daną , bazową cenę (np. 16) – wyciągnąć z niej pierwiastek kwadratowy ( w naszym przypadku będzie to 4) dodać do niego 2 (otrzymując 6) i następnie ponownie podnieść ją do kwadratu, otrzymujemy 36, spirala Sqo9 docierając do tej cyfry wykonuje pełny obrót o 360 stopni. I rzeczywiście, 16 znajduje się na tej samej linii Sqo9 co 36, tylko o jeden rząd dalej od centrum.

Z tego można wywieźć bardzo prosty sposób obliczania wielkości ruchu kątowego między dowolnymi dwoma cenami.

Oto naprawdę banalny algorytm:

  1. Oblicz pierwiastek z wyższej ceny
  2. Oblicz pierwiastek z niższej ceny.
  3. Odejmij wartość z punktu 2 od tej z punktu 1
  4. Pomnóż różnicę, uzyskaną w punkcie 3 przez 180  i dostajesz kąt, o który spirala wykonała ruch między dwoma punktami cenowymi

Proste, prawda? Więc dlaczego w Polsce nieznane, a zamiast tego podawane są jakieś dziwne, niejasne opisy? Nie wiem.

Nieistotne. A czy to ma jakieś praktyczne zastosowanie na rynkach? Oczywiście. O roli kątów już wspomniałem, ale możliwe jest również wykorzystanie Sqo9 w technice squaringu, do której wielokrotnie wcześniej się odwoływałem. Technikę tę uważam nadal za bardzo skuteczną i jeśli miałbym wybierać tylko jedno narzędzie, wymyślone przez Gann’a, to byłby to właśnie squaring, który uważam za najważniejsze odkrycie pana Williama Delberta.

Oto dość świeży przykład squaringu– angielski indeks FTSE100:

FTSE100squaring

Weźmy dno indeksu FTSE z 24.06.2013 => 6023,44 pkt. Pierwiastek to 77,6108

Następnie zerknijmy na szczyt z końca października 2013 => 6819,86 pkt. Pierwiastek = 82,5824.

Różnica to

82,5824 – 77,6108 = 4,9716

pomnóżmy to przez 180 stopni

4,9716 x 180 = 894,888 stopni,

czyli prawie 900 stopni (przypominam o znaczeniu wielokrotności kąta 90 stopni). Idealne 900 stopni wypadło by 4,6 pkt wyżej, a więc bardzo blisko. Już samo z siebie może to wystarczyć do tego, by okolice 6820 stały się oporem dla indeksu.

Ale jest jeszcze coś, co poważnie wzmacnia siłę tego oporu. Ruch od 6023 do 6820 pkt odbył się w….nieco ponad 89 sesji (niemal 89,4 sesji, na dziennym wykresie jest to w praktyce 90 sesji), a więc na 1 sesję przypadał ruch kątowy o dokładnie 10 stopni!

Mamy tu więc squaring typu 1:10, co jest równoznaczne ze squaringiem 1 : 1 z wykorzystaniem nie punktów ruchu, a kąta obrotu spirali Sqo9. Oba squaringi oznaczają to samo – bardzo silny opór na poziomie 6820 pkt w skali średnioterminowej.

Jeśli wielu Anglików dziwiło się, dlaczego ich główny indeks jako jeden z niewielu na rynkach rozwiniętych nie przebił się przez szczyt z maja 2013 (czerwona linia na wykresie) i cały czas pozostaje poniżej tego poziomu, co zapewne frustruje angielskie Byki, oto wyjaśnienie tej kwestii, oparte na jednej z metod Gann’a….

Anglikom na przebicie poziomu szczytu z maja 2013 przez FTSE 100 przyjdzie zapewne trochę poczekać. Na ich szczęście ten squaring dotyczy stosunkowo krótkiego ruchu i jego oddziaływanie nie będzie mierzone w latach, tylko w tygodniach..

Po tym niezbędnym wstępie na temat obrotów mogę przejść do zasadniczej części wpisu.

A będzie nim rozrastająca się na naszych oczach bańka spekulacyjna.

Nie, nie mam tu na myśli amerykańskich indeksów, choć ostatnio nietrudno zauważyć, że stawianie tezy, że w USA mamy do czynienia z bańką stało się modne. „Wszyscy” analitycy prześcigają się w zapewnieniach, że „to bańka”. Ale już choćby to, że teza ta stała się modna i „wielu się zgadza”, jest dowodem, że to nie jest bańka spekulacyjna. Prawdziwa bańka spekulacyjna  budowana jest bowiem na zaprzeczaniu faktu jej istnienia przez jej uczestników, nie na potwierdzaniu. I na budowaniu fantastycznych teorii wyceny instrumentu, sięgających poziomem nie stratosfery (to za nisko), a Księżyca.

Gdzież więc jest bańka spekulacyjna, rozwijająca się na naszych oczach? To waluty kryptograficzne, a przede wszystkim najbardziej znana z nich, czyli  bitcoin (skrót – BTC). Nie będę tu zajmować się ani tym, czym jest bitcoin, ani roztaczaniem świetlanych wizji jego przyszłości itd. Te tematy zostawiam innym, z reguły tym, którzy siedzą wewnątrz bańki i kibicują wzrostowi ceny. Mnie interesuje tylko sam wykres ceny  oraz otoczenie psychologiczne procesu.

A tu widać typowe dla spekulacyjnej bańki przekonanie o odporności ceny bitcoin’a na wszystko i pewność dalszych, nieskończonych wzrostów do poziomów rzędu milionów a nawet dziesiątków milionów USD za 1 BTC. Wystarczy zrobić sobie krótki rajd po bitcoinowych forach by zobaczyć, że spory między posiadaczami BTC dotyczą już jedynie tego, jak wysoko sięgnie cena tej waluty i ile na to trzeba będzie czekać, przy czym najskromniejsze szacunki mówią o setkach tysięcy USD za sztukę. Absolutnie nikt nie bierze pod uwagę możliwości rychłych, potężnych spadków. Nawet gdyby takowe się pojawiły, to przecież „no problem”, BTC w krótkim czasie podniesie się jeszcze wyżej. 2 razy już tak było, dlaczegóżby nie miało być po raz kolejny?

I nieważne, że BTC dokonał już fantastycznego przeszłego wzrostu z początkowej ceny 5 centów do ponad 1000 USD obecnie, bo  to „rewolucja w emisji pieniądza”, która z pewnością opanuje cały rynek internetowego handlu i szybko wyprze tradycyjne pieniądze.

Z bitcoinowym „pucybutem”, znanym z większości  opowieści o poprzednich historycznych bańkach spekulacyjnych, też parę dni temu przypadkiem się spotkałem. Pewien mój dalszy znajomy, na ogół trzymający się od wszelkich spekulacji na rynkach jak najdalej, ucieszył się, że mnie widzi, bo ma do mnie sprawę, a ja to według niego „jestem z tych, co to w takich tematach siedzą”. Sprawą okazało się pytanie, gdzie można kupić „tę chińską nową walutę,  no, tę…co to wiesz, tak ostatnio drożeje”, bo on by też chciał zarobić. Po krótkiej rozmowie wyjaśniło się, że chodzi mu właśnie o BTC.

Dzięki zajrzeniu na fora BTC przez chwilę poczułem się jak za dawnych czasów, gdy w lutym 1994 stało się w kolejce do „pani makler” w banku, by kupić/sprzedać akcje. Wtedy też wszyscy byli naelektryzowani nadchodzącym debiutem Banku Śląskiego i prześcigali się w fantastycznych prognozach ceny tego debiutu. Najlepsza wypowiedź jednego z kolejkowiczów, którą zapamiętałem do dziś – debiut akcji BSK będzie po 2000 zł (już było po denominacji, choć prawie wszyscy liczyli jeszcze w starych milionach) dojdzie do 5000 zł a potem split i dalej w górę. Proszę pamiętać, że w ofercie pierwotnej akcje te sprzedawano po 50 zł. Już wtedy, pomimo bycia praktycznie kompletnie zielonym w sprawach rynkowych, czułem, że coś z tymi ludźmi i w ogóle z rynkiem jest nie tak. Do niedawna rozsądni ludzie zaczęli zachowywać się całkowicie nierozsądnie i wierzyć we wzrosty bez końca. Gdybym tylko wtedy wiedział tyle, co dziś, inaczej by to wszystko się potoczyło🙂

No tak, ale wtedy gość, który coś tam wiedział na temat średnich ruchomych funkcjonował wśród nas jako prawdziwy Guru i w poczekalni banku, gdzie wygospodarowano kilka foteli dla inwestorów, momentalnie otaczał go tłum, spragniony mądrości z jego ust :-)

Ale wróćmy do BTC i popatrzmy na dolarowy wykres ceny tej waluty kryptograficznej. Oto moje oznaczenie falowe tego instrumentu:

BTC waves

Na niebiesko i czerwono oznaczyłem wariant preferowany, kolorem różowym – wariant alternatywny. Wariant preferowany wskazuje na poważne zaawansowanie bańki spekulacyjnej na BTC i względną czasową bliskość jej końca.

Wariant alternatywny trochę przewlekałby sprawę w czasie, pozwalając bańce urosnąć do jeszcze poważniejszych rozmiarów w przyszłości. Wariant alternatywny ma dość istotną wadę i dlatego jest tylko alternatywnym- wymagałby niezbyt ortodoksyjnych kombinacji z oznaczaniem podfal ruchu z okresu całego 2012 roku i początków 2013.

Jak do tej pory Czytelnik mógł odnieść wrażenie, że niniejszy wpis dotyczy dwóch, zupełnie różnych spraw. Początek wpisu zajmował się sprawą kwadratu Ganna, po to, by ni z tego ni z owego przeskoczyć do kompletnie niezwiązanej z tym tematem sprawy bitcoin’a.

Pora więc wszystko połączyć w jedną całość tak, by stało się jasne, skąd wziął się ten nieco przydługi wstęp, dotyczący Square of 9 i jaki ma on związek z bitcoin’em.

Wśród wielu moich narzędzi analitycznych dość ważne miejsce zajmuje ostatnio poszukiwanie różnego rodzaju proporcji Fibonacci’ego.

„Drabinkę”, wyznaczającą potencjalną głębokość korekty zna praktycznie każdy, elliotowskie proporcje fal zna większość, ale nie o to mi chodzi. Chodzi o coś, co roboczo nazywam „zaawansowanym zastosowaniem proporcji Fibonacci’ego” i tak naprawdę jest poszukiwaniem wzajemnych proporcji rozmaitych, często niezbyt związanych ze sobą fal w celu znalezienia obszarów nakładania się wydłużeń Fibonacci’ego. Trochę to wszystko w duchu Di Napoli’ego, ale w znacznie ogólniejszy i szerszy sposób robione.

Próba zastosowania tej metody na wykresie BTC spaliła na panewce. Przy tak potężnych ruchach, przeskakujących kilka rzędów wielkości (od setnych części USD do tysięcy USD) posługiwanie się prostymi wielokrotnościami współczynników Fibonacci’ego takimi, jak: 0,618; 2,618 czy 4,236 nie ma praktycznie sensu.

Spróbowałem potęg większego rzędu w rodzaju 1,618 ^ 7 (czyli 29,03) czy 1,618 ^ 9 (76,01)itd.. Jakkolwiek coś to dawało, to wyniki były dalekie od zadowalających. Na dość podobny problem natrafiłem z prostymi próbami zastosowania Sqo9. Zwykłe, „podręcznikowe” podejście do tematu nie dawało sensownych rezultatów

Problem, jak znajdować potencjalne przyszłe strefy oporu na wykresie tak dużych ruchów, wykonywanych w tak krótkim okresie czasu, nie dawał mi spokoju. Oczywiście najprościej uznać „nie da się” i przyjąć, że rzecz przerasta możliwości. Ale to trochę nie w moim stylu. Jeśli problem mnie męczy, a podświadomie wyczuwam, że jakieś zasady formowania się ekstremów na rynku, objętym bańką spekulacyjną muszą obowiązywać, nie poddaję się tak łatwo🙂

Z pomocą  jak zwykle w takich razach, przyszedł przypadek. Dla ułatwienia prześledzenia mojego toku rozumowania i podejścia do tematu wrzucam poniżej wykres pokazujący wartości cyfrowe poszczególnych, najistotniejszych ekstremów na wykresie BTC/USD.

BTC extremes

W trakcie rozmaitych prób „wywracania wykresu BTC na lewą stronę” i znalezienia czegoś, czego można by się uchwycić w procesie analizy, postanowiłem zastosować Sqo9 w nieco inny sposób.

Spróbowałem przyjrzeć się liczbie pełnych obrotów spirali, a nie samemu kątowi. I na szczęście zacząłem od pierwszego ruchu (fali I). Gdybym zaczął od innego ruchu, pewnie niczego bym nie zauważył

Prześledźmy mój tok rozumowania:

1 Pierwiastek z maksimum – 31.9099 = 5,6489

2 Pierwiastek z minimum – 0,05 = 0,2236

3 Różnica 5,6489 – 0,2236 = 5,4253

4. 5.4253 x 180 = 976,55 stopnia

5. Podzielmy tę wartość przez 360 stopni 976,55 : 360 = 2,71265

Cyfra z punktu 5 od razu skojarzyła mi się z liczbą e, podstawą logarytmu naturalnego, wynoszącą 2,718281828….. Różnica dopiero w 3 miejscu po przecinku.

Eee, tam, przypadkowa zbieżność. Też brałem pod uwagę i taką możliwość.

No to idźmy dalej tym tropem.

Weźmy teraz falę, oznaczaną przeze mnie jako niebieskie III .

Zaczyna się w dnie na poziomie 1,994, a kończy szczytem na poziomie 266,00 USD.

1 Pierwiastek z 266 = 16,3095

2 Pierwiastek z 1,994 = 1,41209

3 Różnica 16,3095 – 1,41209 =14,89741

4. Zauważ Czytelniku, że aby otrzymać pełną liczbę obrotów, nie musimy, jak poprzednio, pomnożyć razy 180 a następnie podzielić przez 360. Wystarczy wynik z punktu 3 podzielić przez 2:

14,89741 : 2 = 7,448705

5 Wyciągnijmy z tej liczby logarytm naturalny ln 7,448705 = 2,008

Aaa, i to już znacząco zmniejsza szansę na to, że mamy do czynienia z przypadkiem, prawda?

Jeśli nadal Cię to Czytelniku nie przekonuje, to powtórzmy tę operację dla trzeciego przypadku, ostatniej fali wzrostowej (moim zdaniem V w trakcie formowania się, jak to zaznaczyłem na niebiesko).

1 Szczyt fali – poziom 1241,62. Pierwiastek = 35,23663

2 Dno 65,5128; pierwiastek = 8,0934

3 Różnica 35,23663 – 8,0934 = 27,14323

4 Podzielmy to przez 2 – 27,14323 : 2 = 13,5716

5 ln 13,5716 = 2,607979; na tyle blisko 2,618 (jedna setna różnicy), by nie uznać tego za przypadek.

Dla logarytmu naturalnego równego dokładnie 2,618 cena BTC na niedawnym szczycie powinna wynosić 1261,02 USD. Niecałe 20 USD różnicy jest do zaakceptowania w tej konkretnej sytuacji, zwłaszcza, że na okolice 1240 USD jako potencjalny opór wskazywały również niektóre wyższe potęgi od 1,618, wyprowadzane z różnych fal na wykresie BTC/USD.

Nie wiem, czy wpadłem na trop jakiejś bardziej uniwersalnej zasady, czy też jest to  tylko specyfika zachowania ceny BTC. To dopiero wymaga sprawdzenia na innych przykładach baniek spekulacyjnych, odkrycie jest zbyt świeże.

Nie ukrywam, że ciekawsza byłaby ta pierwsza możliwość, gdyż dawałaby nowe narzędzie, poszerzające paletę środków, dostępnych dla analityków technicznych.

Z kronikarskiego obowiązku wypada jeszcze dodać, że na BTC/USD mamy też obecnie typowy squaring cenowo – czasowy 1: 1 wg Gann’a, niezbyt dokładny, ale zawsze – od minimum z lipca 2010 do niedawnego szczytu na poziomie 1241,62 minęło 1229 dni kalendarzowych, w czasie których rynek wzrósł o 1241,57 USD.

Lepiej dla posiadaczy BTC, by cena krótko zabawiła na obecnych poziomach i szybko przełamała niedawny szczyt, gdyż tego typu squaring może być wystarczającym powodem nawet do zakończenia wzrostów, bowiem dotyczy całego ruchu, a nie, jak na FTSE100 jedynie krótkiej jego części.

To, że z moich oznaczeń falowych taki szybki koniec nie wynika, nie traktowałbym jako rozstrzygającej przesłanki na rzecz Byków.

PS.

Prawie 2 lata temu wspominałem tu o moim ówczesnym odkryciu, nazwanym price-time spiralling (spirala cenowo – czasowa), obiecując wtedy wpis. Przed wpisem zapytałem paru ludzi, z których opinią się liczę, czy czasem nie wyważam otwartych drzwi i nie odkrywam na nowo dawno odkrytej Ameryki. Część odpowiedzi na to pytanie była typu : chyba nie, ale z czymś podobnym zdaje się zetknąłem się u autora X czy Y, warto, byś to dokładnie sprawdził. Trochę czasu zajęło mi sprawdzenie tych sugestii. Już wiem. To rzeczywiście jest coś nowego, na co nikt jeszcze nie wpadł, a przynajmniej nie powiedział o tym publicznie. Niestety przez ten czas szkic wpisu, który miałem przygotowany, mocno się zdezaktualizował i obecnie w zasadzie trzeba go napisać całkowicie od nowa, co za jakiś czas mam zamiar zrobić. Przyznam się też, ze szukając czy moja myśl jest oryginalna, zaniedbałem mocno badania tematu (po prawdzie to leżały odłogiem) i od tamtego czasu nie posunąłem się ani na jotę naprzód. Skoro więc tyle czekałeś, Czytelniku, na poruszenie tematu, ze pewnie zdążyłeś już o tej mojej obietnicy zapomnieć🙂, to chyba nic nie stanie się, jeśli jeszcze trochę poczekasz, aż będę miał to wszystko w ciekawej formie, przetestowane na znacznie większej liczbie przypadków?

Z gałęzi
Płynącej rzeką
Śpiew owadów.

Issa

Written by songmun

3 Grudzień 2013 @ 19:57

Napisane w Uncategorized

Odpowiedzi: 33

Subscribe to comments with RSS.

  1. Songmun,

    Poczekamy ale wiesz, jesteśmy cierpliwi tak samo jak chłonni wiedzy. Na filiżankę kakao : tak reklamowaną częśc druga „Część II, zupełnie inna w treści, choć w łączności z tematyką części I, niebawem. To wszystko na dziś ode mnie.” czekamy de facto 22 miesiące :)… Mam nadzieję że coś się ruszy🙂

    Pozdrawiam,
    Maniek

    Maniek

    3 Grudzień 2013 at 20:37

    • @ Maniek
      Ta druga część „Kakao…” miała być moim debiutem w roli rynkowego detektywa. Niestety okazało się, ze nie dałem rady rozpracować funduszu hedge Armajaro w stopniu wystarczającym do napisania tekstu, bezdyskusyjnie pokazującego szwindle Anthony’ego Ward’a, dowodzącego funduszem, więc się poddałem
      😦
      Niepotwierdzone poszlaki + kilka artykułów gazetowych z Ghany i Wybrzeża Kości Słoniowej to było za mało na rzetelny artykuł. Uznałem, że lepiej nie publikować tego wcale, niż wypuścić potężną niedoróbkę.

      songmun

      3 Grudzień 2013 at 21:07

  2. Przyznam, że z niecierpliwością czekałem na obiecaną price-time spiralling (spirala cenowo – czasowa)… no ale na upartego poczekam jeszcze, wręcz muszę😀

    Odnośnie Sqo9 to faktycznie mało popularne (do tej pory tylko słyszałem o istnieniu „kwadratów Gann’a” bez wnikania w szczegóły) i cieszę się, że popularyzujesz nieznane metodologie. Poproszę o więcej tego typu wpisów🙂

    BTC skazuję na porażkę przede wszystkim przez fakt, że jest to niewygodny instrument dla wielu instytucji czy nawet państw i choćby tylko dlatego prędzej czy później obstawiam, że go „ubiją”. Pokazałeś podstawy ku temu, przede wszystkim z ładnymi technicznymi wytłumaczeniami.

    Od jakiegoś czasu także jestem „fibomaniakiem”, ale przeciwnie do Ciebie jak najbardziej staram się ograniczyć liczbę uwzględnianych poziomów. Czy nie masz wrażenia, że wykonywanie dowolnych działań matematycznych na różnych liczbach może dać tak naprawdę każdą dowolną liczbę która akurat wpisuje się w daną sytuację? Coś na wzór „dajcie mi człowiek a znajdę na niego paragraf”…

    krs

    5 Grudzień 2013 at 12:14

  3. songmun co z kukurydzą i cukrem? Obraz przedstawiony we wczesniejszym wpisie aktualny?

    Maniek

    11 Grudzień 2013 at 23:49

  4. A jakie jest Twoje zdanie na temat Wig20 Song Munie? Będzie rajd ŚM? Czy Dax, Cac łapią dołki?

    Doris

    12 Grudzień 2013 at 10:26

    • Też jestem ciekaw🙂

      Osobiście od kilku dni czaję się na DAXie na eLkę jeśli w jednym z podanych poziomów będzie oznaka siły i będę wówczas przed ekranem -> http://inwestomania.pl/dax30-gdzie-go-zlapie-ichimoku-fibonacci/

      krs

      12 Grudzień 2013 at 14:31

    • Szczerze mówiąc, nie widzę tego Rajdu. Szczyty w USA zrobiły się dokładnie w momencie, gdy ja 1-1,5m-ca temu oczekiwałem dna korekt (do których nie doszło) i początku tradycyjnego wzrostu.
      Coraz bardziej wychodzi mi spadkowa końcówka roku z opcją na FTSE100 powrotu do okolic dna z czerwca 2013. W takiej sytuacji inne indeksy też musiałyby mocniej spadać – do swych 200SMA?

      SongMun

      12 Grudzień 2013 at 17:20

  5. Budżet uchwalony,giełda po korecie.Przyszły tydzień wzrostowy.Koniec roku, a wyniki ważne

    leszcz

    13 Grudzień 2013 at 15:24

    • @ leszcz

      A mi wychodzi z tego spadek po FEDa przed FED mocne wzrosty…no i mam z tym problem, bo równocześnie w tym momencie wychodzi mi wzrost na surowcach🙂

      songmun

      13 Grudzień 2013 at 16:01

      • Mocne wzrosty korekcyjne, znoszące niedawne spadki, to miałem powyżej na myśli

        songmun

        13 Grudzień 2013 at 16:02

  6. Zgadzam się z tobą moncne wzrosty korekcyjne.Możemy możemy mieć podwójny szczyt.Obstawiam 27.12 2013 jako szczyt.Pozdrawiam

    leszcz

    13 Grudzień 2013 at 16:08

  7. Będąc konsekwentny obstawiam dziś lub jutro lokalny dołek.

    leszcz

    17 Grudzień 2013 at 15:11

  8. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku SongMun:)

    LeM

    4 Styczeń 2014 at 21:52

  9. Songmun jak jest przewidujesz zachowanieWIG/ WIG 20 w 2014roku, czy po spadku (złapaniu dołka w styczniu/lutym) nastąpi dalszy wzrost. Pozdrawiam,życząc wszystkiego dobrego w 2014 roku.

    doro

    7 Styczeń 2014 at 11:21

  10. Takie blogi jak Twój podziwiam i codziennie przeglądam. Bardzo ciekawy wpis. Mam nadzieję, że się nie obrazisz, jeśli dodam Cię do mojej listy najlepszych blogów o tematyce ekonomicznej – blogiekonomia.blogspot.com. Łatwiej będzie Twój blog znaleźć. Pozdrawiam, Kasia.

    Kasia

    7 Styczeń 2014 at 19:33

  11. Czytając bajdurzenia jakie wypisywane są na niektórych blogach rynkowych przez niedouczonych amatorów ( w szczególności na blogach poświęconych tematyce TFE) trudno nie zwrócić uwagi na wysoki poziom większości publikacji jakie wychodzą spod twojej ręki. Utrzymania takiego poziomu w 2014 roku, staranności i dokładności oraz trafionych inwestycji tobie i doceniającym twoją pracę czytelnikom życzę.

    gandy

    7 Styczeń 2014 at 21:23

    • Dzięki. Przede wszystkim, życzcie Czasu, bo z tym ostatnio kiepsko i szybkiego dostrzegania ciekawych tematów na wpisy, bo tego nigdy za mało.

      songmun

      7 Styczeń 2014 at 21:33

  12. Songmun czy mógłbyś odświeżyć swoje spojrzenie na surowce, pozdrawiam

    armithrone

    9 Styczeń 2014 at 19:58

  13. SM

    W zakresie oznaczeń falowych BTC chyba sprawy do końca nie przemyślałeś. Przyjmując, że ten instrument nadaje się do oznaczania, a mam tu szczerze mówiąc spore wątpliwości chciałbym zwrócić ci uwagę,że w preferowanych oznaczeniach podfala 3 czerwona w III niebieskiej nawet nie przekracza szczytu fali I niebieskiej, a jej dynamika nie poraża i skłania do szukania innych rozwiązań . BTC został wprowadzony w pewnym momencie czasowym i w pewnej otoczce rynkowej . Gdyby załóźmy istniał już z 1000 lat to ten cały ruch do góry skłonny byłbym traktować jako część silnego ruchu o charakterze korekcyjnym, a nie rozwijający się impuls.

    gandy

    11 Styczeń 2014 at 19:20

    • …ja pierdole /sorry Piotr za słownictwo/ – TY Davidek zavsze musisz miec rację – a navet jak brakuje ci tezy, w której będziesz udowadniał, że ponownie masz rację – to sobie ją wymyślisz.

      Przeczytałęs książkę /jedną/ i zostałęś wybitnym analitykiem. Bravo.

      pysy.

      Nadal z utęsknieniem czekam, gdzie i na jakiej planecie można będzie w końcu obejrzec jakiś wykres twojego autorstwa – oznaczony zgodnie z Teorią Elliotta.

      hehe

      13 Styczeń 2014 at 10:05

      • Jak przeszukasz to forum to znajdziesz. Chciałem zwrócić ci uwagę na fakt,że podobnie jak duża część ludzkości posiadasz tendencję do uogólniania. Z faktu,że z ogromnym trudem i zapewne bez zrozumienia przeczytałeś jedną książkę wyciągasz wnioski, że ze mną musi być tak samo. Ale tu się mocno mylisz. Jeżeli dla ciebie nie jest dziwne, gdy trzecia podfala w trzeciej fali nie przebija poziomu pierwszej fali to nie mamy o czym dyskutować i jakikolwiek wykres z oznaczeniami bym zamieścił i tak nie byłbyś w stanie wychwycić jego mankamentów(gdyby istniały ).

        gandy

        16 Styczeń 2014 at 22:39

  14. Coś mi się wydaje że jutro lub w poniedziałek koniec wzrostów i kierunek południe.

    leszcz

    16 Styczeń 2014 at 12:30

  15. @davidek
    …navet i dowcipne, szkoda, że cudze.

    Na giełdzie można miec, albo pieniądze, albo rację – pozwolisz, że ja pozostanę przy tym pierwszym a tobie zostawię drugą alternatywę.

    Z analizami jest podobnie jak z medycyną. Jedyna zasada jaka winna przyświecac piszącemu to banalne „po pierwsze nie szkodzic”. I za to od lat cenię sobie gospodarza. Osobiście również idę tą drogą i trzy razy ważę każdy element zanim go opublikuję – znając cenę jaką zapłaci TEN, kto postawi na mą kartę.

    TY masz to w ….odpowiedniej części ciała. Piszesz infantylne, prehistoryczne uwagi dotyczące WYŁĄCZNIE rynku akcji i zamieszczasz je pod walutą i masz gdzieś to, że kolejny filozof taki jak ty je zapamięta, a potem przez lata będzie ględził, że Teoria Elliotta nie działa.

    Twoja teoria to nie Teoria Elliotta tyko Prechtera i to z wykopaliskowej, przedpotopowej częsci.

    LUDZIE – nie chodźcie na te idiotyczne darmowe szkolenia – tylką mącą WAM w głowach. Szukajcie sami i nie słuchajcie dyrdymałów byłych prymusów, którzy w ten sposób odreagowują stres dorosłego życia.

    pysy.

    A stosowanie zasady premiera J. – „mam,ale nie pokażę” – na mnie nie działa – albo masz jakieś portfolio – albo przestań mącic ludziom w głowach.

    hehe

    17 Styczeń 2014 at 08:22

    • Poczytaj z uwagą MEW. Jak do tej pory rozszerzenie TFE dokonane przez Neelyego mnie nie zawodziło. Na Pretchera mądrości patrzę tylko nieco przychylniej niż na twoją przedstawioną notację. Rzeczywiście – jeśli chodzi o zastosowanie TFE to ja posługuję się nią wyłącznie do akcyjnych indeksów rynkowych. Oczywiście każdy ma prawo analizować waluty, surowce i co tam sobie jeszcze będzie chciał za pomocą TFE. Jednak własne przemyślenia i obserwacje( dla ciebie niczym nie poparte) skłaniają mnie do tego by ograniczyć TFE głównie do tego elementu. W tym akurat przypadku pozostaję w opozycji do zdecydowanej większości elliotowców, którzy uważają, że głównym wyznacznikiem zastosowania TFE jest masowy udział społeczności. Nie oznacza to oczywiście, że na rynkach większości surowców czy walut nie występują pewne wzory ruchów, które można próbować podłączyć pod TFE – jednak dla mnie te próby skazane są na porażkę. Przykładowo ze względu na masowość ktoś mógłby pokusić się o oznaczenie ruchów cenowych z czasów manii tulipanowej i późniejszy krach – tyle, że dopasowanie tych ruchów do TFE byłoby zadaniem co najmniej niewdzięcznym( no chyba że ktoś przyjmie taką dowolność oznaczeń jaką ty stosujesz, ale w takim przypadku subiektywizm powoduje,że teoria przestaje być cokolwiek warta). Jeśli chodzi o moje notacje – niżej nieco o błędzie popełnionym przez Neelyego w jego długoterminowej analizie indeksu amerykańskiego. Otóż cały ruch od początku notowań giełdy amerykańskiej(czyli od mniej więcej 1760 jest częścią potężnej korekty( nie szkodzi,że w tym miejscu pomyślisz, że jestem idiotą), a trójkąt który się zaczął w 1929 roku i skończył bodajże w 1949 roku jest nie drugą trójką w fali drugiej(jak chciał Neely) tylko albo całą falą X w korekcie lub podfalą e korekty X(większego trójkąta). Czyli ruch który później nastąpił (po 1949 roku) jest najprawdopodobniej podfalą A(która nadal trwa) w Y i Y będzie albo trójkątem albo flat( a jeśli flat to pewnie with c failure). Podziały na poszczególne elliotowskie struktury tego całego ruchu – jak znajdę czas i trochę chęci to naniosę je w jakimś programie graficznym i zamieszczę-jeżeli autor bloga nie wyrazi sprzeciwu- póki co mam je wyłącznie na papierze.

      gandy

      17 Styczeń 2014 at 18:10

      • ….. i klapa mi opadła. Wigilia była pravie miesiąc temu, a TY zaczynasz mówic/pisac ludzkim głosem.

        …. w tego twojego Neely’go i Mastering nie za bardzo wierzę – ja w ogóle mało wierząc jestem – albo rzeczywiście czytałeś albo podpierasz się cudzymi pomysłami / cudovne zbiegi okolicznosci pomijam/:

        https://www.tradingview.com/v/pZc0yVoE/

        Twa wzmianka o manii tulipanowej jasno umiejscawia źródło, z którego pochodzi ta wiedza, którą nam tu serwujesz. Niestety nie jestem zwolennikiem geometrii euklidesowej i poplecznika we mnie nie znajdziesz.

        Rynek akcyjny, a forex to zupełnie inna liga. I bez urazy David – ale od razu po twoich wpisach widac, że zajmujesz się tym pierwszym.

        Chciałbym tylko aby wszyscy w końcu zapamiętali, że oprócz teoretyków takie teksty czytają, również CI, dla których codzienna spekulacja to ….praca. A każdy nieprzemyślany wasz wpis to byc może stracone czyjeś pieniądze.

        Bez urazy.
        I mimo wszystko powodzenie na novej drodze życia.

        hehe

        17 Styczeń 2014 at 20:41

  16. hehe

    Ponownie uogólnienia- one cię kiedyś zgubią. Z faktu, że nie używam Elliotta do oznaczania walut uznajesz,że nie gram na forexie – pozwolę sobie nie komentować tego wniosku. Następna sprawa – skąd myśl o geometrii euklidesowej w odniesieniu do manii tulipanowej? Victor Sperandeo nie jest maniakiem geometrii euklidesowej, a u niego zetknąłem się z opisem tego okresu historii. Natomiast to co u niego cenię to jak sam to określa myślenie o pryncypiach .
    U ciebie tego nie widzę co nie oznacza,że twierdzę,że jesteś dostawcą gotówki. Dlaczego nie widzę ?- tu akurat sprowokował mnie twój link i następne błędne oznaczenia – patrząc jak oznaczasz ten wzrost jako impuls zaczynam myśleć, że zamiast się najpierw zastanowić wstawiasz literki – dlatego załączam link do potencjalnie prawidłowego oznaczenia. Pamiętaj,że w rozszerzających się trójkątach fala e nie musi być najdłuższa. Ten contracting triangle jako x który zaznaczyłem jest dla mnie pewny. Jedyny temat do zastanowienia czy w – to rzeczywiście expanding triangle czy też struktura ta jest zlożeniem zigzaga i expanding triangle. W takiej sytuacji w pierwszym solidnym odbiciu od dna z 2009 roku należałoby gdzieś pośrodku wstawić podfalkę x i ten contracting triangle stałby się wtedy podfalą xx. ( raczej skłonny jestem tego drugiego przypadku nie brać pod uwagę, ale wykluczyć go nie mogę) Jest to o tyle istotne,że w tym drugim przypadku spodziewałbym się znacznie mniejszego czasowo trójkąta niż przedstawiłem na wykresie jako kończącego korektę.

    http://www.bankfotek.pl/view/1651033

    gandy

    17 Styczeń 2014 at 22:51

    • ….widzisz @david – jakby ci tu tak grzecznie napisac….albo ma się rację,albo pieniądze. Różnica między nami jest taka, że ja jestem praktykiem,a ty teoretykiem. Dla mnie najważniejszy jest kierunek, dla ciebie oznaczenia.

      ….fajnie miec hobby – ale nie zawracaj głowy ludziom, którzy z tego żyją – a czy oznaczenia są błędne – pokazuje ruch instrumentu. A w tym danym wykresie najważniejszy jest link pod czortem. Nie sam czort.

      Przybierasz profesorską pozę – a pravda jest bolesna. Nie masz pojęcia o co chodzi w teorii Elliotta. Nie rozumiesz jej sensu. Ty jej nie czujesz i nigdy nie będziesz czuc. Z tym się trzeba urodzic. To żadna ujma – ale tak jest.

      W realu – nie w biedronce – chodzi o kierunek, a nie o wrażenie artystyczne. To nie jazda figurowa na łyżwach. Tu nie ma dodatkowej za to punktacji. Albo rozumiesz sposób w jaki rozwija się fala – albo przegrywasz.

      Nie wiem ile razy ma ci to pisac – nie stosuj prechterowskich przedszkolnych zasad do określania ruchu na forexie bo się ośmieszasz.

      Jesteś z rodzaju ludzi, którzy po wodzie będą chodzic, pic wołac będą – a nie przyznają się do błędu. Zawsze ostatnie zdanie musi należec do ciebie i tylko ty możesz miec rację. Pogratulowac.

      To nie klocki lego – tylko realna kasa.

      Bulkowski twierdzi, że trzeba obejrzec milion wykresów, że zrozumiec o co chodzi w analizie technicznej. I sorry stary, ale z kilku km widac, że ty jesteś na początku tej drogi.

      O tym czy analityk jest do dupy czy nie świadczą ruchy kontynuacyjne na jego wykresach. Oceniając wykresy innych najpierw zastanów się jaki cel przyświecał jego autorowi – i jaki będzie dalszy ciąg tego ruchu. U mnie ze znajomości Teorii Elliotta masz naciąganą tróję. Obryłeś się na pamięc zasad i formułek, i nadal nic nie skumałeś.

      A z Euklidesem – nie ta bramka.

      Pięknego życia życzę.

      pysy

      …i zlituj się z tym paintem – wystarczy nacisnąc „make it mine”.

      pysy2

      …od razu uprzedzę twój kolejny krytykancki wpis – i zadam jedno fundamentalne pytanie :

      – Jaka jest główna – jedyna – największa zasada/ reguła Teorii Elliotta ????

      /dla ułatwienia dodam, że nie chodzi mi o teorię Prechtera/.

      hehe

      18 Styczeń 2014 at 00:47

      • Chyba nie ma sensu ta dyskusja. Pozostań przy swoich oznaczeniach-są po prostu rewelacyjne…

        gandy

        20 Styczeń 2014 at 22:01

  17. Just wish to say your article is as astonishing. The clarity in your publish is simply
    spectacular and that i could think you are a professional in this subject.
    Fine with your permission allow me to clutch your RSS feed to stay up to date with
    impending post. Thank you 1,000,000 and please keep up the gratifying work.

    top bitcoin exchange

    7 Październik 2014 at 09:19

    • Nice to read it🙂 Get RSS feed if you want to and remember I’m just an amateur🙂

      songmun

      7 Październik 2014 at 16:13


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: