NATURA BRAMY

Rynki Ekonomia Gospodarka Świat i czasem Polityka

Czerwony październik (wrzesień też) i Donald Trump….

with 44 comments

Chyba większość Czytelników zauważyła przebieg piątkowej (9.09.16) sesji w USA. Jak zawsze w takich razach pojawia się pytanie: Czy to chwilowy, kilkusesyjny spadek, czy też coś poważniejszego? Zwłaszcza, że wczorajsza (12.09) sesja w USA zdaje się niwelować wymowę piątkowego spadku.

Zapytajmy Williama Delberta Ganna, co sądzi na ten temat. Oto jego odpowiedzi:

spx-squaring

Bardzo jasny i przejrzysty squaring ceny i czasu (price – time squaring), prawda? Idźmy dalej. Czytelnicy zapewne pamiętają ostatnie 2 przykłady squaringów z miejscami dziesiętnymi po przecinku, które pokazywałem w poprzednich 2 wpisach (tym o Polsce i tym wcześniejszym, krótkim, o bitcoinie). Kto nie czytał, bądź zapomniał, powinien sobie temat odświeżyć, bo warto. A oto kolejna porcja squaringów do części setnych. Zacznijmy od USA. Dow Jones Industrial Average czyli wibracja 44:

djiasquaring

Nieprzekonani? OK. Zajrzyjmy do Europy. Oto DAX:

daxsquaring

szwajcarski SMI20:

smi20-squaring

i na koniec francuski CAC40:

cac40-148

Od razu uwaga praktyczna. Z ostatniego przypadku (francuski CAC40) widać, w jakich granicach można przyjmować zgodność squaringu na „częściach setnych” – plus minus 2 setne są jeszcze dopuszczalne, ale już ze sporą dozą ostrożności. Tu akurat nie ma aż takiej potrzeby, bo wiele innych squaringów pokazuje to samo, ale  w ogóle należy pamiętać, że squaring to nie betonowa zapora, która musi na rynek zadziałać, tylko, że jest to cały czas zabawa w prawdopodobieństwo. Zawsze istnieje ryzyko, że squaring chwilowo zadziała, ale wkrótce zostanie przełamany. Przypomnę taką właśnie sytuację sprzed 3 lat na złocie, którą zdarzyło mi się odkryć:

https://naturabramy.wordpress.com/2013/06/27/negatywna-odpowiedz-to-tez-odpowiedz/

Interpretacja takiego przełamania squaringu jest tylko jedna – dotychczasowy trend (ten, który połamał squaring) ma się dobrze i albo pójdzie jeszcze daleko w swoim zasięgu, albo będzie jeszcze długo trwać w czasie, albo zajdzie kombinacja tych obydwu przypadków.

Sam Gann doradzał bycie zawsze ostrożnym w praktycznym korzystaniu z jego technik i sugerował wchodzenie z rzeczywistymi pozycjami na rynek dopiero po nieudanym teście ekstremum. Taką właśnie sytuację widzimy na wykresie DAX’a – squaring pojawił się już 15 sierpnia (Top), a niedawny wzrost, który nie osiągnął poziomu tamtego maksimum (Test na wykresie), był z punktu widzenia klasycznej analizy technicznej nieudanym testem tegoż. W myśl powyższych sugestii Ganna dopiero po zakończeniu tego testu otwieranie krótkich pozycji (na spadek) jest uzasadnione.

Dobrze. A co to wszystko oznacza? Cyferki się „rymują”, ale co z tego? To akurat proste. Squaring ceny i czasu oznacza, że struktura, która zaczęła się od punktu wyjścia squaringu, zakończyła się dokładnie w miejscu jego pojawienia się. Tylko tyle i aż tyle. Po prostu – fala wzrostowa, która zaczęła się 11 lutego 2016 (lub 24.06.16 w przypadku SMI) skończyła się, a z chwilą jej zakończenia, rozpoczęliśmy co najmniej korektę całego tego ruchu, czyli ruch w przeciwnym do dotychczasowego kierunku. Squaring nie mówi, dokąd ten ruch sięgnie. Mówi tylko tyle: kierunek się zmienił.

Czy to dużo czy mało, Czytelnik niech osądzi sam. Dla mnie bardzo dużo, bo między innymi, oprócz zastosowań typowo praktycznych, zrozumiałych samo przez się, wyjaśnia to, o czym dyskutowaliśmy tu w komentarzach parę miesięcy temu – niech teraz wszyscy ci falowcy, którzy dowodzili mi tutaj, że od lutego 2016 SPX jest w impulsowej piątce, pokażą mi jak to widzą.

Może i nie jestem utalentowanym falowcem, może często mylę „liternictwo” w Teorii Fal Elliotta, ale intuicyjne wyczuwam i sprawdzić to jeszcze potrafię, gdy widzę „trójkowe” (korekcyjne) zachowanie w czasie wzrostów, a nie hurraoptymistyczne rozwijanie się stanu przedeksplozyjnego w rodzaju I-II, 1-2 1′-2′ itd., rysowanego namiętnie przez niemal wszystkich falowców zaraz po wybiciu się indeksu SPX ponad maksimum z 2015 r .

Setki, jeśli nie tysiące godzin czasu, spędzonych kiedyś na próbach zgadywania live rozwoju falowego na wykresach intraday w czasach, gdy wydawało mi się, że nie ma nic nad Elliotta, jeszcze zupełnie mi z głowy nie wywietrzały i to intuicja, nabyta w tamtych ćwiczeniach + trochę pracy kontrolnej powodowało, że się wtedy tak upierałem, że to, co widzę, to nie jest ruch impulsowy. Dziś mogę już powiedzieć, że słusznie🙂

Co byśmy o Teorii Fal Elliotta nie mówili, jest ona de facto kolejną metodą, próbującą rozpoznawania wzorów cenowych, pod tym względem podobną do klasycznej analizy formacyjnej w stylu Edwards’a i Magee (te wszystkie „głowy z ramionami”, „filiżanki” itp., kojarzące się niemal każdemu giełdziarzowi z pojęciem „analiza techniczna” ). I z podobnymi niestety słabościami, w postaci potężnych niejednoznaczności, co powoduje jej znaczny subiektywizm. Stąd słynny dowcip, opowiadany zresztą także przez tuzów tej metody analizy: „Daj ten sam wykres 10 różnym specjalistom od fal i dostaniesz jego 10 różnych interpretacji”

Oczywiście TFE obudowana jest o wiele większą ilością reguł i wskazówek niż klasyczna analiza formacyjna, ale i tak pozostawia tyle „stopni swobody” mówiąc językiem fizyków, że większość tego, co widać na wykresie, można dopasować do kilkunastu, jeśli nie kilkudziesięciu równie uprawnionych w danej chwili wzorów. Tak naprawdę wzór, widoczny na wykresie, staje się w miarę jasny i jednoznaczny dopiero pod koniec swego formowania się a i to nie zawsze.

W efekcie mamy słynne scholastyczne spory „między nami elliottowcami” czy to jest „fala 3 w piątej” czy nie , które zepchnęły tę teorię na boczny tor z ewidentną dla niej szkodą. Prawdę mówiąc to była jedna z najważniejszych przyczyn mojego wyjścia z tego środowiska – poczucie stagnacji w jego obrębie i wikłanie się w drugorzędne dyskusje, takie bieganie za własnym ogonem. Ale wystarczy połączyć Fale ze squaringiem Gann’a i już znika 95% dowolności, istniejącej w TFE, bo dzięki takiemu podejściu wie się, gdzie jest początek, a gdzie koniec struktury i odpada mnóstwo do tej pory dopuszczalnych wzorów cenowych. Nagle mamy wybór nie jednego z kilkudziesięciu, ale jednego zaledwie z kilku wzorów!

Dość dygresji na temat fal. Wróćmy do tematu wpisu. Squaring i co dalej?

Czerwony wrzesień, ale to chyba nikogo już nie zaskakuje po piątkowym (9.09) pokazie mocy niedźwiedzi w USA, nawet, jeśli dzisiejszy wzrost zasiał nieco wątpliwości w tym temacie u niektórych Czytelników. Nawiasem mówiąc, jeśli ktoś o tym jeszcze nie wie, to ów pokaz mocy wywołał Eric Rosengren, gubernator FED z Bostonu stwierdzając (tłumaczenie moje): „Rynek kontraktów futures [na stopę funduszy federalnych – przypis mój] się myli i FED powinien podnieść stopę procentową wcześniej niż [ów rynek] zakłada”.

Oprócz generalnie czerwonego września sądzę, że czeka nas przynajmniej w przewadze czerwony październik.

W październiku mamy ważne okno czasowe dla europejskich i amerykańskich indeksów – 261-263 tygodnie od bardzo ważnego dna z końca września i początku października 2011 r. – pamiętne„bankructwo Grecji”, które miało położyć światowy system finansowy. Tym razem nie będzie wykresów, dowodzących istotności węzłów czasowych w październiku – proszę uwierzyć mi na słowo, lub samemu sprawdzić.

Tak właściwie to owo okno zaczyna się już 23.09.2016 (261 tydzień dla indeksów Eurozony od tamtego dna z 23.09.2011) i trwa przez 3 tygodnie. W USA dno ukształtowało się wtedy 4 października i podobnie 261 tydzień, zaczynający okno czasowe w USA, zaczyna się w tym roku również 4 października i trwa przez 3 tygodnie.

Jak więc widzimy, niemal cały październik jest potencjalnym miejscem na powstanie ważnego ekstremum. W wyraźnym trendzie wzrostowym, podobnym do tego z lat 2011-14 czy 2009-11 nie miałbym problemu z powiedzeniem, że w tym momencie oczekuję dna. W takich trendach statystyki zachowania rynku w ważnych oknach wyglądają mniej więcej tak: 70% to dołki, 20% szczyty, a 10% – brak jakiejkolwiek reakcji. Im silniejszy trend wzrostowy, tym większa szansa, że w oknach czasowych pojawiać będą się dna. Ale od kwietnia 2015 r trudno uznać rynki w USA za wyraźnie trendowe i tu tak jednoznacznych oczekiwań mieć nie wolno. Niemniej jednak taka możliwość istnieje i trzeba ją brać pod uwagę.

Jest jeszcze coś, o czym chciałbym wspomnieć. Coś, co zaobserwowałem na francuskim indeksie CAC40, a co paradoksalnie może okazać się tym właściwym wskazaniem na koniec spadków. W normalnym układzie nie zawracałbym Wam tym, Szanowni Czytelnicy głowy, gdyby nie bardzo specyficzne miejsce, wskazywane przez tę prognozę. Zdaję sobie sprawę z jej licznych wad – opiera się ona na milczącym założeniu, że na indeksie tym zadziałają squaringi „setnych części” w wersji prostej, takiej jak np. na wykresach DAX’a lub SMI powyżej, co wcale nie musi okazać się prawdą. Przecież w ogóle nie musi tu dojść do powstania żadnego squaringu, to po pierwsze. Po drugie z obserwacji własnych wiem, że squaringi tego typu pojawiają się dużo rzadziej niż te, podobne do pokazanych na wykresach S&P500 czy DJIA, których podstawową cechą jest to, że są praktycznie całkowicie nieprzewidywalne i rozpoznawalne dopiero po fakcie swego zaistnienia.

Ale myślę, że to, co przedstawia wykres poniżej, całkowicie niweluje te oczywiste mankamenty.

Mianowicie oba proste squaringi setnych, wyprowadzane z dwu różnych ekstremów na wykresie indeksu CAC40 wskazują ściśle na potencjalną ważność okolic dnia wyborów w USA i pojawienia się pierwszych, bardzo szacunkowych częściowych wyników: 8-9 listopada 2016.

cac40-elections

Mówiąc dokładnie: jeśli założenia tego prostego squaringu są prawdziwe, to indeks CAC40 (choć jeśli to prawda, to zapewne nie tylko on) powinien spadać do 8-9.11.16 i potem wykonać zwrot do góry. Chyba nikogo ów termin specjalnie nie zaskakuje. Osobiście od kilku miesięcy daję dużo większe szanse na zwycięstwo Donaldowi Trumpowi niż Hillary Clinton, a takie zachowanie indeksów, jeśli okaże się rzeczywistością, tylko mnie w tym utwierdzi. Nie jest żadną tajemnicą ani wielkim odkryciem, że spadkowe październiki na giełdach faworyzują pretendenta do stanowiska prezydenta USA w stosunku do starającego się o reelekcję lub będącego z partii dotychczas rządzącej. Kto chce, może sobie poczytać (w języku angielskim) bardzo dobrą analizę Tom’a McClellan’a na ten temat

http://www.mcoscillator.com/learning_center/kb/special_market_reports/the_intersection_of_stock_market_political_races/

i jej krótkie aktualizacje, które można na portalu Toma znaleźć.

Tom tłumaczy ten fenomen (nie ukrywam – zgadzam się tu z nim!) hipotezą, że giełdy są świetnym odzwierciedleniem nastrojów szerokiej publiczności i gdy nastroje tłumu siadają, to samo dzieje się z indeksami giełdowymi. Oczywiście nastroje tłumu przekładają się potem na wyniki wyborcze przy urnach. Generalnie – im głębiej czasowo w październik sięgają spadki giełdowe w USA, tym większa szansa pretendenta na wybór.

Przyznam się, że wizja spadków giełd w USA, a za nimi innych do dnia wyborów w USA a potem wzrosty po zwycięstwie Donalda Trumpa (klasyczny schemat: sprzedaj plotki – kupuj, gdy stają się faktem) bardzo mi pasuje, jako „elegancka”.

A czy mam jakieś choćby poszlaki na to, że „duże rynkowe pieniądze” w swej masie rzeczywiście obawiają się zwycięstwa Trumpa? Oczywiście. Oto wyniki comiesięcznego sondażu, przeprowadzanego przez Bank of America – Merill Lynch z lipca i sierpnia br. Pytano zarządzających czego najbardziej się obawiają w najbliższej przyszłości. W sierpniu po raz pierwszy w wynikach sondażu i od razu na 4 miejscu (zaznaczona na żółto) pojawiła się odpowiedź „Wyborów w USA” co należy rozumieć jako eufemistyczne i politycznie poprawne powiedzenie : zwycięstwa Donalda Trumpa w tychże. Na wykresie błędnie opisano 16 września, która to data jest ciągle przyszłością w chwili, gdy kończę pisać ten tekst. To był 16 sierpnia :-)

bofa-elecitons

Oczywiście nie należy zapominać o naszych przyjaciołach z FED, którzy 21.09 (a i wcześniej też, jak pokazał Rosengren) mogą namieszać. Nie, nie sądzę by FED miał odwagę tuż przed wyborami podnieść stopy – nie są samobójcami i pamiętają dobrze KTO (Prezydent, oczywiście) mianuje podobno zupełnie apolitycznego🙂 szefa FED. Tu zastrzeżenie: teoretycznie jest to jednak możliwe, pod warunkiem, że FED prowadził zakulisowe rozmowy z oboma sztabami i uzyskał  jakąś ich formę zgody na taki ruch, uważam to jednak za mało prawdopodobne.

Ale FED nie musi podnosić stóp we wrześniu. Wystarczy, że dość wyraźnie zasygnalizuje, że rzeczywiście chce to zrobić w bliskim terminie po wyborach, by rynek po wrześniowym posiedzeniu się „wysypał”.

Mamy też kilka możliwych kombinacji między opisanymi 2 schematami czasowymi np. część indeksów robi swe dno w październiku w węźle 261-263 tygodni a testuje je w okolicach wyborów inne dopiero w okolicach wyborów – to i tak „wyjdzie w praniu. Na tę chwilę wszystko to to jedynie przypuszczenia, ale taki zarys sytuacji wart był moim zdaniem przedstawienia.

Idą ciekawe dni i atrakcji nam nie zabraknie. Już za 2 miesiące będziemy o wiele mądrzejsi w temacie.  Byle do wyborów w USA🙂

P.S.1 – Stan wykresów na zamknięcie 12 września 2016. Wyjątek – DJIA ze stanem 3 godziny wcześniejszym

P.S.2 Nie za bardzo umiem na razie pogodzić to wszystko z wizją, przedstawioną w poprzednim wpisie o WIG20. Jak na razie nasz indeks okazał się słabszy od większości innych i stosunkowo niewiele brakuje mu do Brexitowego dna. Jego obrona wymagałaby teraz wyraźnie silniejszych wzrostów w stosunku do większości innych indeksów i generalnie mocniejszych niż reszta podskoków wtedy, gdy inni będą korekcyjnie rosnąć. Ale ciągle jeszcze Brexitowe dno jest w grze, więc może nie będzie tak źle?

Lśni w wodorostach
srebro ryb lecz dotknięte
zniknie na pewno

Basho (z dziennika Azumanikki, 1681-1682)

 

 

Written by songmun

13 Wrzesień 2016 @ 07:43

Odpowiedzi: 44

Subscribe to comments with RSS.

  1. Gramy ten fractal według mnie
    https://postimg.org/image/kcshkjp73/

    Marky

    13 Wrzesień 2016 at 08:11

  2. @ Songmun

    Ja nie wykluczam wcale,że za kilka miesięcy( styczeń, luty czy marzec – nie mam pojęcia dokładnie kiedy – to zobaczę ze struktur) – na nieco wyższym poziomie pojawi się się idealny squaring – wiem jednak że fala o której myślisz zaczęła się w nie w lutowym dołku tylko w styczniowym i nadal trwa. Taki uparty osiołek ze mnie.

    gandy

    13 Wrzesień 2016 at 10:16

  3. A mnie ciekawi, czemu ludzie po odliczeniu danej liczby dni zachowują się tak, że w trendzie dochodzi do zmiany? Dlaczego te liczby są tak szczególne? To jest ciekawe.

    nocomments

    13 Wrzesień 2016 at 13:22

    • @nocomments

      Nie wiem. Sam chciałbym to wiedzieć🙂 Wygląda to tak, jakby rynek zapamiętywał sobie te liczby i po pewnym czasie zmieniał kierunek. Moje skojarzenie? Częstotliwości, wibracja itd. Coś w tym rodzaju. Podejrzewam, ze to był istotny element tego, co Gann nazywał „Prawem Wibracji” (Law of Vibration). Z moich obserwacji wynika, że często, jeśli np. po przecinku mamy 55, to najpierw jest reakcja na wykresie minutowym po 55 minutach, potem na 5 minutowym po 55 świecach, na godzinowym po 55 godzinach itd., tak, jakby oddziaływanie przenosiło się na coraz wyższe jednostki czasowe. To nie jest ścisła zasada i nie mam aż tylu obserwacji, by móc to uznać za prawo czy regułę, ale kilka mam.

      songmun

      13 Wrzesień 2016 at 15:14

  4. @Song
    Sam uzywam technik ktore tu przedstawiales na roznych wykresach , ale te z przecinkiem to mnie teraz troche zaskoczyly (troche rozbawily – w sensie to moze troche za proste wrecz banalne – ale i moze prawdziwe bo czasami i w szalenstwie jest metoda)
    Mozesz mnie odeslac do lektury (polecic konkretne zrodla odnosnie Ganna)

    Pozdrawiam

    someday

    13 Wrzesień 2016 at 14:10

    • @ someday.
      Kilka takich odniesień znalazłem u Jenkinsa, który powoływał się w tym na Gann’a Muszę tego solidnie poszukać, i mam obawę, że komuś to pożyczyłem. Pewne wskazówki, ale bez ich rozwijania i wskazywania konkretnie gdzie u Ganna to jest, czytałem też kiedyś u Bryce Gilmore’a . Też muszę poszukać. Książki na szczęście mam, ale kwestia cytatów

      songmun

      13 Wrzesień 2016 at 15:18

  5. Czy te miejsca po przecinku mozna liczyc na tyg czy miesiacach ?
    Czy ich potencjalna sila jest wtedy wieksza ?

    someday

    13 Wrzesień 2016 at 14:27

    • Nie wiem, znam to za słabo, ale na tygodniach już widziałem

      songmun

      13 Wrzesień 2016 at 15:19

  6. Witam,

    Panie Song Mun

    Jak się ma Pana wpis odnośnie rynków bazowych do wcześniejszego na temat Polskiego rynku? czy podtrzymuje Pan opinie na temat WIGu?

    Dziękuję

    Marek

    14 Wrzesień 2016 at 10:12

    • @ Marek
      Proszę uważnie przeczytać Post Scriptum nr 2 we wpisie

      songmun

      14 Wrzesień 2016 at 11:33

      • tak widzę, przepraszam.

        Powiedzmy sobie szczerze, że liczenie na to, że nasz rynek będzie silniejszy ba nawet miałby rosnąć lub trzymać wsparcie i poziomy brexitowe przy spadających bazowych jest nierealne przy tym co obecnie „mamy na stole”.

        Co więcej nasz rynek jest słabszy przez ostatnie kilka lat a w ostatnim roku podwojnie od reszty – pojdziemy zatem na nowe dołki (->1500), chyba że jednak zachód wytrzyma

        Marek

        14 Wrzesień 2016 at 14:16

  7. @songmun bez naciągania faktów co do wyborów prezydenckich:

    1. Predykcja Nate`a Silvera mówi jasno: Clinton 64,3% Trump 35,7% Od 2008 miażdy wszystkie pool`sy – polecam zapoznać się z https://en.wikipedia.org/wiki/Nate_Silver oraz https://blogi.bossa.pl/2012/11/20/sygnal-i-szum-dlaczego-prognozowanie-jest-tak-trudne/ W samym roku 2012 trafnie prognozował wszystkie stany w wyborach prezydenckich i 31 z 33 rywalizacji w wyborach do Senatu.

    2. Bukmacherzy: Ostra korekta po wyczynach ze zdrowiem kurs na Trumpa spada niemnie mamy za porównywarką kursów http://www.oddschecker.com/politics/us-politics/us-presidential-election-2016/winner
    4/7 na Clinton i Trum 7/4 czyli konwersja na procenty 63,70% dla Clinton i 36,36 % Trump (nie zbija sie do 100% ze względu na marżę bukmacherów)

    3. Reasumując: Zwycięstwo Trumpa to dla rynków katastrofa. Wierzę w Nate`a Silvera.

    Pytanie na koniec: Czy nie możemy założyć wzrostów po zwycięstwie Clinton?

    Szakalisko

    14 Wrzesień 2016 at 23:17

    • @Szakalisko

      Chyba za bardzo się przejąłeś tą częścią wpisu. Napisałem to z lekkim przymrużeniem oka🙂 Dla mnie jest tak naprawdę obojętne, kto zwycięży, i tak nie mam na to wpływu, a ktokolwiek to będzie, Polsce nie będzie łatwo z nim współpracować. Dla Polski następne 4 lata będą trudniejsze w relacjach PL – USA. Prywatnie uważam, że jednak będzie to Trump, a październik mu w tym pomoże. Zapoznaj się z argumentacją Tom’a McClellana. Nie jest taka głupia….

      1 Nate Silver – może i tak, a może nie. Kiedyś musi się pomylić….

      2. Bukmacherzy do samego końca obstawiali też bardziej Bremain niż Brexit, prawda? I to dlatego 24.06 był takim zaskoczeniem i jednodniową paniką….. 64% vs 36%? Na razie wszystkie sondaże dają tak 45-43 lub coś zbliżonego.

      3. „Zwycięstwo Trumpa….katastrofa”. Dlaczego? Trump bardzo ładnie mówi to, co ludzie chcą usłyszeć. Jesteś pewien, że będzie te często sprzeczne ze sobą rzeczy naprawdę równocześnie wprowadzać w życie?

      4. A co jeśli HRC ma rzeczywiście poważne schorzenie neurologiczne tak, jak wielu twierdzi? Prezydent, dysponent czerwonego guzika z poważną chorobą neurologiczną? A już zupełnie niezłe będzie zamieszanie, jeśli jeszcze raz zasłabnie….będzie chaos jak diabli!

      Twoje pytanie na koniec: Nie wiem kto zwycięży. Mam swoje przekonania na ten temat, ale bez żalu przyjmę, jeśli się nie sprawdzą. Natomiast co do indeksu CAC40, jeśli zadziała ten prosty squaring na wykresie, to dno powinno wypaść na okolice wyborów i potem w górę. Warunek – squaring musi zadziałać, co wcale nie jest pewne!!! Czy w jakiejś korekcie wcześniejszych spadków czy w nowej fali wzrostowej na tę chwilę jest to poza moimi możliwościami powiedzenia.
      Możliwe też, że squaring na CAC40 zadziała, a niektóre indeksy zrobią dno jeszcze w październiku (okno 262 tygodnie) a w okolicach wyborów będą testować to dno – to dość częste zjawisko. Wszystko przy założeniu, że okno zadziała, oczywiście

      songmun

      15 Wrzesień 2016 at 07:55

  8. A może będzie tak, że Hilary ze łzami w oczach przyzna się na konferencji że ma Parkinsona i nie jest w stanie prowadzić dalej kampanii prezydenckiej. Rynki dołują.
    Następnie Demokraci wystawiają kogoś bardziej lubianego np. Joe Bidena który ostatecznie wygrywa nie wielką przewagą i po wyborach wzrosty😉

    Zibbi

    15 Wrzesień 2016 at 17:22

  9. Przyppmniec chciałem jeszcze cykl prezydencki na DJ: http://www.seasonalcharts.com/zyklen_wahl_dowjones_election.html

    Szakalisko

    15 Wrzesień 2016 at 22:32

  10. USDJPY – większe prawdopodobieństwo kontynuacji spadków po odbiciu od górnej bandy kanału:
    http://www.bankfotek.pl/view/2022681

    karnak

    17 Wrzesień 2016 at 10:09

  11. WIG20 tygodniowy widziany moją kreską:
    http://www.bankfotek.pl/view/2022781

    karnak

    17 Wrzesień 2016 at 17:29

    • @karnak
      W zupełności zgadzam się z twoją wizją w20, niemniej jednak nieco nieprecyzyjnie nakreśliłeś dolną linię trendu. Tam brakuje jeszcze jednego zejścia do ok. 1700 pkt i dopiero z tego poziomu widzę odbicie.

      KT

      19 Wrzesień 2016 at 20:17

  12. http://www.bankfotek.pl/view/2023428

    Link wysyłam dla tych którzy starają się spoglądać poza krótkoterminowy horyzont zdarzeń. Kiedy skończy się ta fala D? – nie mam pojęcia -według mnie nie ma szans by to już to nastąpiło. Co potem ? – hmm – trzeba będzie powoli zacząć kumać się z pepersami – tak żeby za jakieś 10 lat schron był gotowy.

    gandy

    20 Wrzesień 2016 at 13:08

  13. taka ciekawostka : 21.04 2016 premier Szydło otwierała sesję na amerykańskiej giełdzie potem nastąpiły spore spadki, dzisiaj to samo uczyni prezydent Duda a indeks jest praktycznie na tym samym poziomie co w kwietniu

    armithrone

    21 Wrzesień 2016 at 09:38

  14. Prezydent Komorowski otwierał sesje 22.09 2011 otwarcie ponad minus 3%

    leszcz

    21 Wrzesień 2016 at 10:39

  15. i jeszcze coś od 22.09.2011 do 21.09.2016 jest 1826dni gdy pomnożymy przez 61,8%to =1128.46.Indeks S&P wyniósł na koniec dnia 22.09.2011roku 1129,56kpt .Co za precyzja

    leszcz

    21 Wrzesień 2016 at 11:07

  16. no i rośnie nie powiem jestem zaskoczony, ale mimo to jestem na S na FTSE od 6888

    armithrone

    22 Wrzesień 2016 at 18:49

    • Zobaczymy, jak sobie poradzi dalej. Prawie zawsze pierwsza fala spadkowa jest mocno kontrowana, więc nie powinieneś być zaskoczony….

      songmun

      22 Wrzesień 2016 at 18:52

  17. songmun

    22 Wrzesień 2016 at 21:03

  18. Witam Gospodarza,

    W poprzednim wpisie pisał Pan o osłabieniu złotówki, jednocześnie sugerując, że nastąpi jej umacnianie. W związku z tym, że dzisiaj dolar jest po 3,83 zł. mam pytanie, czy należy się jeszcze spodziewać wzrostu na parze walutowej USDPLN, czy też już nastąpiła zmiana trendu i dolar względem złotówki będzie się osłabiał?

    Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam
    Artur

    Artur

    24 Wrzesień 2016 at 17:34

    • Zerknij na poprzedni wpis, wykres USD/PLN. Obecnie USD znowu jest po raz drugi na tej dolnej linii wideł (wtedy był po raz pierwszy, odbił w górę i teraz do niej wrócił). Moim zdaniem ponownie trochę się odbije i dojdzie max do ~4,00, co będzie się wiązać ze spadkami na giełdach w październiku, a potem lepiej.

      Mamy bardzo poważną przesłankę na rzecz umocnienia PLN – w lipcu i sierpniu 2016 gospodarstwa domowe po raz pierwszy od dawna weszły mocniej z oszczędnościami w waluty. Klasyczne błądzenie tłumów? Jeśli tak, to umocnienie PLN będzie spore….

      songmun

      25 Wrzesień 2016 at 23:38

  19. Jutro 3 dziewiątki zobaczymy jak zadziałają

    leszcz

    26 Wrzesień 2016 at 17:24

  20. leszcz,a co mówi historia na temat takiego układu trzech 9

    andy

    26 Wrzesień 2016 at 22:44

  21. Liczbami ,cyframi można się bawić w różny sposób ,a czy z tego coś wyjdzie to czas pokaże .Ten rok jest dosyć ciekawy i tak pamiętamy datę 24.06.2016 i datę 29.09 2008 ,pomiędzy nimi było 2825dni to 7 lat 7 miesięcy 7 tygodni 7 dni. Data 24.06.2016 to 6 6 9 lub 36 i 9 to 54 to 9 lub 6 6 i 18 to 3*6 .Następna data 09.09.2016 9 9 9 suma 27 też 9 ,odległość od daty 24.06.2016 to 77 dni oczywiście wiemy że wtedy były spadki spore .Następna data 23.09.2016 odległość od 09.09.2016 14 dni dwie siódemki data 27.09.2016 9 9 9 27 to 9 odległość od 09.09.2016 18 dni to 9, odległość od 24.06,2016 to 95 dni 9*5 45 to 9.Cyfra 9 jest największą wartością nominalną od 0 do 9 Każda cyfra pomnożona przez 9 wynik suma liczb też 9 .Dlatego cyfra dziewięć jest liczbą szczególną ,więcej o tej cyfrze jest w Biblij.W tym roku ktoś się bawi 7 6 i 9, nawet debaty Clinton Trump są zaplanowane 09.10 i 19 10 2016 gdzie w dacie są dziewiątki Może to jest jakiś wyższy stopień wtajemniczenia

    leszcz

    27 Wrzesień 2016 at 11:21

  22. Póki co na Dow Jones formacja objęcia hossy tuż nad wsparciem.

    borys

    28 Wrzesień 2016 at 09:34

    • Nawet w spadkach są odbicia, a:
      1 30.09 mamy koniec kwartału (strojenie okien), więc spokojnie możesz liczyć na przewagę wzrostów do tego terminu
      2 To objęcie, aby było w ogóle do brania pod uwagę wyłącznie z punktu układu świecowego (całkowicie pomijam tu wszelkie inne aspekty AT i skupiam się wyłącznie na teorii świecowej) musi zostać dziś potwierdzone przez zamknięcie choć 1 punkt powyżej wczorajszego. Jeśli DJIA tego nie zrobi, możesz cały układ traktować jako niebyły

      songmun

      28 Wrzesień 2016 at 18:26

      • @borys
        I jeszcze jedno .Zeknąłem na wykres dokładnie. To NIE JEST Objęcie Hossy – zamknięcie pierwszej, spadkowej świecy na DJIA z 26.09 wypadło niżej (18094.83) niż otwarcie z 27.09 (18099.21), więc biała świeca NIE OBEJMUJE czarnej….

        songmun

        28 Wrzesień 2016 at 23:35

      • @borys

        Rasowe Objęcie Hossy masz na Nasdaq’u (NDQ) i Nasdaqu100 (NDX), a nie na DJIA – tu ciągle nowy max jest wysoce prawdopodobny, choć dzisiejsza sesja wypadła blado w porównaniu do SPXa i DJIA

        songmun

        28 Wrzesień 2016 at 23:43

      • I jeszcze jedna sprawa.30.09 – 3.10.16 w USA to odpowiednio 161-162 sesja od dna z 11.02.16……

        songmun

        29 Wrzesień 2016 at 07:59

  23. Październik dla naszego WIG20 prognozowałbym podobny do października 2002 roku.

    karnak

    30 Wrzesień 2016 at 22:20

    • Zgoda, ale najpierw musimy dotknąć 1690-1700 pkt.

      KT

      2 Październik 2016 at 19:36

  24. Patrząc na sp-500 wydaje się jakby niedźwiedzie szykowały atak- ale chyba dopiero po przebiciu szczytu sprzed 8 dni. Atak zresztą zbyt duży nie powinien być ani też długo nie potrwa.

    gandy

    3 Październik 2016 at 19:29

  25. sp-500: najpierw 2190 potem 2115, a potem wstawanie leżącego boksera – owszem w końcu wstanie, ale do kiedy poboksuje? Do marca ? Wątpię żeby na dłużej energii starczyło.

    gandy

    5 Październik 2016 at 20:55

  26. Ostatnio zerkam na sp-500 w miarę często i przy okazji badania pewnych geometrii spojrzałem również na fraktalną stronę ruchów tego indeksu. Na ruchy z ostatniego 1.5 roku nałożyłem węzły czasowe wyższego rzędu. Patrząc na ruchy rynku w tej mniejszej strukturze i w tej większej same korekty – na dodatek ostatni ruch up wyraźnie dłuższy czasowo w obu perspektywach czasowych.

    http://www.bankfotek.pl/view/2027876

    gandy

    9 Październik 2016 at 20:07

    • Rynek nagradza cierpliwych, zapowiada korekta pewnie przyjdzie w najmniej spodziewanym momencie🙂 Natomiast radziłbym nie szukać teraz shortów, tylko poczekać na zjazd i ładować się w longi zgodnie z trendem. Wyjdzie mniej ryzykownie i zyski nieograniczone.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: