NATURA BRAMY

Rynki Ekonomia Gospodarka Świat i czasem Polityka

Trzeba by w końcu coś napisać…

87 Komentarzy

Czas byłby najwyższy na coś nowego! Chciałem wrócić do pisania już z początkiem stycznia, ale musiałem poczekać na jakiś pomysł i sensowną wizję tego, co się dzieje na rynkach.

Wreszcie się doczekałem. Będzie trochę o tym i o tamtym, czyli o niczym dobrze i wyczerpująco 🙂 No to startujemy.

Zaczniemy od złota, bo sytuacja na tym metalu ( i metalach w ogóle) zrobiła się nadzwyczaj ciekawa.

Gold spot wkly1

Bardzo ładnie widać, jak zielone Widły Andrewsa prowadziły ruch cen złota od końcówki 2016 roku do końcówki 2017 r (różowe elipsy). Dno z 12 grudnia 2017 jest klasyczną nawrotką do przełamanej linii. Typowa interpretacja mówi, że w sytuacji wyłamania ponad Widły, kierunkiem o najmniejszym oporze ruchu jest ruch w górę. Ale ruch zatrzymał się po raz kolejny na oporze, wyznaczanym przez szczyty z lat 2013 -17, zobrazowane przez czerwoną linię, i zarazem na medianie niebieskich Wideł, co sugerowałoby konieczność cofnięcia dla nabrania sił do kolejnego ataku na czerwoną linię. Jak dotąd wszystko wydaje się jasne i proste. Byki górą, prawda?

Ale Pan Rynek nie byłby sobą, gdyby do jasnej i prostej sytuacji podbramkowej nie wrzucał silnie podkręconej piłki, powodującej zamieszanie i powodującej niejednoznaczność obrazu.

Poniższy squaring to moja obserwacja na bazie jednej z nowych tendencji rynkowych, zauważonych przez Jeffa Greenblatta – procentowe zniesienie w układzie 1:1 z czasem, tu akurat z ilością dni handlowych od ostatniego szczytu. Niejako przy okazji zauważę, że 89 to oczywiście liczba z ciągu Fibonacciego, a 108 (dolarowy zasięg ruchu w górę od 12 grudnia) i 121 (dokładnie 120,99 czyli wielkość spadku od ostatniego szczytu) to liczby, do których Gann przywiązywał wagę:

Gold spot squaring

Taki squaring, jeśli oczywiście nie zostanie szybko połamany przez silny ruch w górę, to bardzo poważna sugestia, że cały ostatni ruch w górę ma jedynie korekcyjną naturę, a jego zadaniem było tylko zamknięcie luki startowej wrześniowych spadków.

Sprawa się robi jeszcze ciekawsza, gdy spojrzymy na poniższy sondaż Bank of America/MerillLynch pokazujący odpowiedzi zarządzających globalnymi funduszami na pytanie: czego najbardziej obawiacie się w najbliższym czasie?

Inflation and bond crash

Jakieś 37% zarządzających w styczniu 2018 dało odpowiedź, że najbardziej obawia się inflacji i towarzyszącego jej pojawieniu się krachu na rynku obligacji. To stąd ten bardzo silny ruch złota w górę na przełomie roku!

Czy mogą mieć rację? Oczywiście, że mogą. To jest tylko rynek. I jeśli ją mają, to złoto wkrótce powinno połamać squaring, pokazany na drugim od góry wykresie i z dużą siłą wyskoczyć ponad czerwoną linię.

Ale nim zaczniesz Drogi Czytelniku w panice szukać możliwości jak najszybszego złożenia zlecenia kupna złota bądź innego metalu szlachetnego, proponuję zwrócić uwagę na ciekawy szczegół na tym wykresie: timing odpowiedzi.

Czego najbardziej zarządzający obawiali się pod koniec 2015 i na początku 2016 roku? Recesji w Chinach. Nie przełamane dotąd dno najważniejszego chińskiego indeksu: SSE Composite? Styczeń/luty 2016….

Czego bali się w lutym 2016? Recesji w USA. Dno, z którego indeksy w USA zaczęły nadal trwający marsz w górę? Luty 2016… Recesja była?

O Brexit nie wspomnę. Kolejne zagrożenie (aż śmieszne) – zwycięstwo Republikanów i zdobycie Białego Domu w wyborach. Przy okazji widać, jakie sympatie polityczne ma obecnie większość zarządzających….

I teraz mamy: inflacja i krach obligacji. Będzie? Na razie to pytanie bez odpowiedzi, choć chyba wyczuwasz Czytelniku co sądzę?

Zerknijmy na kolejny wykres, który chyba coś nam podpowie: rentowność 2 letnich obligacji rządu USA. Od września mamy tu stały, silny i stabilny trend w górę (a więc równocześnie trend spadkowy samej ceny obligacji), który wyprowadził już rentowność dwulatek z poziomu 1,25 do 2,06%.

US2ybond yield

Analogiczny ruch w górę rentowności wystąpił na rządowych 10 latkach, które w tym samym czasie zaliczyły jej wzrost od 2,02 do 2,64% (wykresu nie będzie). Jedynie 30-latki zachowywały się w ostatnich miesiącach spokojnie, a ich rentowność nadal porusza się w trendzie bocznym w przedziale 2,60-2,90%.

Czy więc czasem nie jest tak, że po dłuższym i solidnym spadku cen obligacji (w końcu na 2-latkach mamy ponad 50% spadek ceny w ciągu niecałego pół roku!!) nastroje zarządzających nie są już tak złe, że uważają oni, że nadchodzi krach na obligacjach, a tenże najczęściej towarzyszy gwałtownemu wzrostowi inflacji i stąd te obawy?

Jak się tak temu przyjrzeć, to ankieta BofA okazuje się być bardzo dobrym wskaźnikiem sentymentu rynkowego, co ważniejsze, sentymentu Dużych Pieniędzy. Niestety nie mam bieżącego dostępu do jej rezultatów ( a szkoda!!!), a powyższy wykres pojawił się tu, bo został pokazany szerszej publiczności przez Holgera Zschaepitz’a, dziennikarza ekonomicznego z Die Welt. Czy i kiedy będziemy mieli szansę ponownie skorzystać – nie wiem.

Czy rzeczywiście zarządzający mają podstawy, by oczekiwać teraz wzrostu inflacji? Zakładając, że USD dalej będzie słabł, mieliby je jak najbardziej: w końcu eksporterzy do USA nie będą w stanie bez końca brać na siebie kosztów osłabienia dolara, i zaczną je przerzucać na swoich odbiorców, żądając wyższych cen za swoje towary i usługi. Ale czy na pewno USD będzie dalej słabł?

Zerknijmy na tygodniowy wykres Dollar Index futures, bo tu też jest w styczniu bardzo ciekawie:

DXY wkly

Dollar Index (DXY) dotarł do wsparcia, wyznaczanego przez dołki z sierpnia 2015 i maja 2016 (czerwona linia). Mało tego: w punkcie dzisiejszego minimum (piszę tę część tekstu 19.01.2018) 89,96 pkt mamy sporo wibracji Kairos na poziomie dziennym i tygodniowym.

Oszczędzę litanii i nie będę wymieniać, wskażę tylko jedną, ale za to istotną i przemawiającą do wyobraźni: dziś mamy 381 dzień kalendarzowy licząc od szczytu z 3 stycznia 2017, który wynosił, uwaga: 103.82 pkt! Te 381/382 po zmianie miejsc dziesiętnych całkiem ładnie się rymują, a do tego zdają się mieć coś wspólnego z kwadratem współczynnika Fibonacci’ego (0.382)…

Czyżby dno tego ruchu? Przy dziennym RSI(14) sprzed dwóch dni na poziomie 23.8 pkt, obecnie 26 pkt i tygodniowym na poziomie 31 pkt, jest to całkiem możliwe, ale z odtrąbieniem dna wstrzymałbym się do pojawienia się kolejnych świec, potwierdzających tę hipotezę. Na razie traktuję to jedynie jako dość prawdopodobną hipotezę roboczą.

Przyjmijmy na chwilę, że to jednak jest dno, a jeśli nawet nie, to że jest ono bardzo blisko. Co dalej? Jako człowiek leniwy wolę skorzystać z cudzej pracy i wkleić gotową czyjąś robotę, by skrócić swoją, co niniejszym uczynię.

11-12 lat temu, gdy jeszcze chciałem zostać najlepszym Falowcem świata 🙂 kręciłem się przez chwilę wokół elliottowskiej grupy, nazywającej się wtedy Trading the Charts, kierowanej przez naprawdę niezłego falowca, Dominick’a Mazza.

Niestety w 2008 roku Dominickowi się zmarło, a grupa poszła w rozsypkę. To tam poznałem (a raczej dowidziałem się, że takowy istnieje, bo bliższej znajomości nie zawarłem ani z nim, ani z kolejnymi, niżej wymienionymi; byłem tam bardziej uczącym się obserwatorem niż aktywnym uczestnikiem dyskusji) Petera DeSario, czyli człowieka o pseudonimie FibboSR, którego obrazki czasem tu prezentuję.

Parę lat temu dwaj bliscy współpracownicy Dominicka: Kurt Hulse i Tony Pizutti reaktywowali grupę pod nazwą Trading on the Mark.

Poniżej pozwolę sobie wykorzystać efekty pracy tej trójki, by ułatwić sobie zadanie i nie rysować tego samemu 🙂

Zacznijmy od obrazka FibboSR. Dzieli on spadek DXY od stycznia 2017 r na 5 podfal:

USD Fibbo1

Powyższy wykres nie jest pierwszej świeżości, ma już kilka dni, ale jest nadal w miarę aktualny.

Panowie Hulse i Pizutti (HiP) zgadzają się z FibboSR co do 5 falowego spadku (ja też; stąd i moje poszukiwanie ważnego dna na DXY obecnie). A z tych 5 fal w dół, łącząc je z sytuacją z lat 2015-2016 wyciągają następujący wniosek, przedstawiony na wykresie UUP (ETFa, odwzorowującego ruchy Dollar Index, choć przy innych wartościach cyfrowych):

USD Tradingonthemark

Do niedawna byłem zwolennikiem takiej właśnie wersji rozwoju dalszej sytuacji, o tym dlaczego trochę zmieniłem zdanie i na jakie, za chwilę.

Zgodnie z zasadą dobrego Falowca: przedstaw 2 niekompatybilne koncepcje, zawsze łatwiej trafić w taki sposób, niż pokazując tylko jedną 🙂 panowie HiP pokazują następującą wersję alternatywną:

Alternative USD Tradingonthe mark us-dollar-currency-elliott-wave

W tej wersji panowie HiP uznają możliwość, że w styczniu 2017 mieliśmy bardzo istotny, wieloletni szczyt DXY z perspektywą długiego spadania i słabnięcia po zakończeniu fali [ii] gdzieś w 2020, choć mają problem z tym, że ten wariant wymagałby, aby ostatni ruch w górę przed tym szczytem był 5-falową strukturą.

Peter DeSario nawet coś takiego nieco wcześniej próbował wykombinować, ale jak dla mnie mało przekonywające jest to, co wymyślił dla obszaru na lewo od szczytu z początku 2017 roku:

USD FibboSR 5 wave up

Nim wyłożę mój ogląd sprawy, jeszcze kilka dodatkowych wykresów. Pierwszy, pokazujący że antydolarowy sentyment jest już na (zbyt?) wysokim poziomie, co jest typowe dla okolic ekstremów. Liczba otwartych długich pozycji (na wzrost EUR) dużych spekulantów na kontraktach futures na EUR/USD osiągnęła rekord wszechczasów:

EURUSD bigspecs long

Lustrzanym odbiciem jest tu sytuacja na Dollar Index futures – podmioty komercyjne otworzyły rekordową od 42 miesięcy ilość długich pozycji na DXY (robią to zazwyczaj jako zabezpieczenie posiadanych pozycji przeciwnych bezpośrednio w walucie), a sentyment wobec dolara jest na najniższym od 42 miesięcy poziomie (mam nadzieję, że ten wykres od Petera Brandta będzie widoczny, trochę go powiększyłem i wyostrzyłem, ale nadal nie jestem zadowolony z efektu):

USD 42 month sentim PBrandt

Kolejny wykres to będzie trochę dygresja, choć nie do końca.

Od grudnia 2015 roku mamy wręcz podręcznikową grę funduszy „w reflację”. Dlaczego akurat od tamtego momentu? Bo w połowie grudnia 2015 FED po raz pierwszy podniósł stopę procentową. Wbrew temu, co większość z nas sądzi, zasadnicze, główne strategie większości funduszy są bardzo proste, komplikacje pojawiają się dopiero na poziomie szczegółów.

Fundusze działające na bazie makroekonomii (a takich jest sporo) mają piętę achillesową w postaci timingu. Stosują więc prostą strategię: po co zastanawiać się, jak blisko są zagrożenia inflacyjne, wystarczy, że FED je widzi, i mniejsza z tym, czy FED ma rację. Nawet jeśli chwilowo nie ma, to i tak inflacja kiedyś musi się pojawić, a najważniejsze, to wskoczyć do odjeżdżającego pociągu wtedy, gdy jeszcze ma on niewielką prędkość.

Gdy więc FED podnosi stopę pierwszy raz, traktują to jako sygnał kupna surowców. Jeśli sygnał się potwierdzi i ceny surowców zaczynają rosnąć (choćby tylko w wyniku działań podmiotów finansowych, a nie rzeczywistego popytu ze strony przemysłu), fundusze zaczynają sprzedawać obligacje – ten ruch na skalę globalną pojawił się latem 2016 roku i trwa praktycznie do dziś.

Jeśli chodzi o rynek akcji (w USA) to pierwsza podwyżka stóp jest traktowana przez fundusze jako sygnał kupna akcji, przede wszystkim tych, zachowujących się dobrze w czasie inflacji (np. spółek surowcowych), a ostatnia jako generalny sygnał sprzedaży. To drugi wykres Bank of America, z tych udostępnionych przez Holgera Zschaepitza, który tu zamieszczę:

Buy the1st sell last rate hike

Dość dobrze zgadzałoby się z ostatnim dużym dnem w USA, z lutego 2016, prawda?

Skoro już mamy niemal komplet wykresów, mogę przejść do tego, jak to wszystko widzę:

Tak, jak napisałem wyżej: od końca 2015 roku jesteśmy w trakcie „gry w inflację”, co jest typowe dla późniejszej fazy części wzrostowej cyklu gospodarczego. Ta inflacja na razie jest bardziej oczekiwana, niż rzeczywista, przynajmniej na poziomie globalnych cen konsumenckich. Wiem, wiem, ceny masła itd. ale to są chwilowe wyskoki. Mam tu na myśli równoczesny, wyraźny wzrost inflacji w różnych segmentach rynku, obserwowany zarówno w cenach producentów (PPI) jak i konsumentów (CPI). „Wszyscy” już zajęli pozycje, wyprzedzając to prawdziwe pojawienie się inflacji. Trend ten wspomagany przez ponad roczne osłabianie się USD wydaje się być zaawansowany i oblegany przez tłum. Historyczne rekordy ilości otwartych przez dużych spekulantów długich pozycji oprócz EUR/USD występują także na miedzi i na ropie naftowej WTI. Inflacyjne walory w wielu przypadkach są mocno wykupione, a te, cierpiące w czasie inflacji (np. obligacje) dość mocno wyprzedane. Dolar silnie wyprzedany, z potencjałem na uformowanie się dna w minionym tygodniu.

To jest dziś. A co będzie?

Prawie na pewno jesteśmy blisko znaczącego odbicia na USD, możliwe, że dno było w ten piątek, 19.01. Jak znaczącego?

Właściwie to pytanie jest inną formą pytania o to, czy bieżący cykl gospodarczy, zaczęty w 2009 r. będzie mieć typowy, czy nietypowy przebieg.

Gdyby USD miał się zachować tak, jak na wykresie głównej wersji duetu Hulse/Pizutti, czyli wyjść ponad swój szczyt ze stycznia 2017 na poziomie 103.82, równolegle musiałoby dojść do powrotu cen wielu surowców do minimum z grudnia 2015, a w wielu przypadkach pewnie i głębiej.

Musiałoby to również oznaczać powrót WIG20, jako silnie odwrotnie skorelowanego z USD do poziomu Brexitowego dna, a być może i niżej, czemu, z racji potężnego squaringu na WIG20, znalezionego przez Someday, a pokazywanego tu już prawie 2 lata temu

WIG20 squaring

jestem stanowczo przeciwny.

Opisany wyżej przebieg sytuacji oznaczałby, że mamy do czynienia z bardzo nietypowym cyklem gospodarczym, w którym wszyscy, włącznie z FED pomylili się co do możliwości powstania inflacji i zaczęli ją antycypować co najmniej 5 lat za wcześnie. Tak duże cofnięcie się cen surowców, wymuszone silnym wzrostem USD, momentalnie unieważniło by bowiem całkowicie pomysł na globalną inflację. Warunkiem koniecznym, ale nie wystarczającym dla pojawienia się inflacji, o której mówię, jest bowiem słabnięcie USD.

Owszem, mogę nawet zracjonalizować sobie takie rozwiązanie (świat jest już tak mocno zadłużony, że pojawienie się inflacji nawet w późnej fazie cyklu gospodarczego jest bardzo, bardzo trudne), ale nietrudno zauważyć, że byłoby to wypowiedzenie w inny sposób czterech najkosztowniejszych w życiu inwestora słów: Tym Razem Jest Inaczej.

To dlatego tak wyraźnie zmieniłem zdanie co do średnioterminowych perspektyw USD.

O wiele bezpieczniej jest założyć, że Księga Koheleta znów okaże się prorocza, a pochodzące z niej słowa „Nic nowego pod Słońcem”, jak zwykle się potwierdzą. Jeśli jednak się pomylę, to będę w doborowym towarzystwie. 🙂

Przyjmując, że będzie jak zwykle, muszę uznać, że choć fundusze wyprzedziły pojawienie się inflacji (zawsze tak robią) i zapakowały się już praktycznie „pod korek” to o ile w krótszym terminie rynek chce skorygować ich ekscesy, to w dłuższym mają rację: inflacja w końcu się pojawi sygnalizując tym samym bliski koniec wzrostowej części cyklu gospodarczego, zaczętego w 2009 roku. W takim układzie o wiele sensowniejszą prognozą zachowania USD w najbliższym czasie staje się wariant rezerwowy panów Hulse/Pizutti czyli umocnienie USD powinno być jedynie korektą spadków, zaczętych na początku stycznia 2017

Ale i tu się z nimi w wielu rzeczach nie zgadzam.

Po pierwsze: jaka fala druga ([ii] wg ich oznaczeń)? Ten scenariusz ma w siebie wpisane duże osłabienie dolara w bardzo długim terminie (rzędu 5 – 10 lat) zaczętego w ubiegłym roku. A dlaczego nie może być tak, że wzrost USD z lat 2011-17 ma charakter trójek, (a nie piątek, jak twierdzą Hulse i Pizutti) i spadek, zaczęty w 2017 również? Dlaczego te 5 fal, które by się teraz kończyły, nie może być częścią większego, 3-falowego zygzaka?

Po drugie: prawie 2-letnia korekta, kończąca się gdzieś w 2020 roku dla nieco ponad rocznego ruchu? To dość rzadkie. O wiele sensowniej przyjąć, że korekta czegoś, co trwało 12 miesięcy, będzie od tego czegoś krótsza. 5 do 8 miesięcy korekty, wzmacniającej USD brzmi całkiem sensownie. A ponieważ zakładam zygzak, złożony z dwu układów pięciofalowych, przedzielonych korekcyjną trójką, to maksymalne zniesienie tej korekcyjnej trójki, która właśnie zaczynałaby się nam rozwijać, nie powinno przekroczyć 62% wcześniejszego spadku, tj, okolic 98.60 na Dollar Index. Dla EUR/USD, które stanowiącego prawie 58% składu koszyka powinno to oznaczać, że maksymalny zasięg nadchodzącej korekty nie powinien przekroczyć okolic 1,10 – 1,11. Mógłby być trochę większy, jeśli pozostałe waluty koszyka „zamortyzowałyby” spadek EUR równocześnie rosnąc.

– Rozwodzisz się tak nad kwestią umocnienia się USD; jasne, że to istotne dla Forex’owców i tych, co walczą na surowcach, ale co to ma za znaczenie np. dla handlujących na GPW?

Jeden obrazek wart jest 1000 słów, proponuję więc zerknąć na wykres, porównujący indeks WIG20 z (odwróconym, żeby było łatwiej to zobaczyć) Dollar Index.

WIG20vsDXY

Korelacja, choć nie ścisła, jest duża i łatwo zauważalna. Jeśli więc nadchodzi kilkumiesięczne, korekcyjne umocnienie się USD, co czeka w tym czasie indeks WIG20? Pytanie oczywiście retoryczne. WIG20 należy się korekta do strefy powiedzmy 2000-2150 pkt, która powinna zbiec się w czasie z prognozowanym umacnianiem się USD.

Powiem więcej: także amerykańskim indeksom umacniający się USD powinien zaszkodzić i zmusić je do jakiegoś korekcyjnego ruchu bocznego. Miesięczny RSI(14) dla indeksu Dow Jones Industrial Average jest obecnie najwyżej od……1908 roku (sic!) a dla indeksu S&P500 najwyżej w całej jego historii. Ekstremalne wykupienie prosi się o poważniejszą korektę:

DJIA overbought from 1908

Taka korekta na rynkach akcji powinna pomóc mocno osłabionym obligacjom, do których powinny przenosić się pieniądze, wyciągane na parę miesięcy z rynku akcji, by zostać tam na chwilę zaparkowane. A dlaczego tylko korekta na rynkach akcji, a nie koniec hossy? A choćby dlatego, że nie mamy jeszcze żadnych dywergencji na oscylatorach. Te dopiero mogą pojawić się w przyszłości, gdy następna fala wzrostowa wykaże się mniejszym, od obecnej dynamizmem ruchu.

To tyle ode mnie na dziś. Mam nadzieję, że nie zanudziłem 🙂

Śnieg w nocy,
Kogut sąsiada
Pieje o milę stąd.

 

Shiko (1665-1751)

Reklamy

Written by songmun

21 stycznia 2018 @ 17:34

Komentarzy 87

Subscribe to comments with RSS.

  1. Bardzo dziękuję za ten wpis i wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Czy może Pan określić jakim mniej więcej poziomom USD PLN będzie odpowiadało EUR USD na 1,10?

    Zastanawiam się po prostu czy nie kupić fizycznie trochę dolarów na kilka miesięcy w kantorze mojego banku (spread nie jest straszny, bo koło 2 gr do forexu). Z góry dziękuję.

    Mar Pie

    21 stycznia 2018 at 18:11

    • Na razie nie warto tego robić. Poza tym korekty bywają różne. Czasem mimo ich nadejścia przynoszą rozczarowanie, liczącemu na zysk. Przykładowo:Niech USD/PLN zrobi dołek na powiedzmy 3.35 i kilka miesięcy idzie w bok między dajmy na 3,35 a 3,70 w czasem gwałtownych ruchach? Zysku to wielkiego nie da, a co się człowiek uszarpie….

      songmun

      24 stycznia 2018 at 10:41

  2. Jak zerkam RSI 14 cyklowy dla interwału kwartalnego na SP500 to jest wyraźna dywergencja dla 1998 roku oraz chwili obecnej. Do istotnego szczytu na sp500 jest już naprawdę bliziutko i czasowo i wartościowo. A co dalej będzie? Trochę na ten temat można wydedukować np na podstawie poszczególnych podfal indeksu Dowa. To co jest wyrysowane to przybliżony obraz sytuacji bardzo długoterminowej. Nie jest to niestety optymistyczny obraz, ale optymistyczne jest to,że żyjemy w naprawdę ciekawym momencie rozwoju ludzkości i zmiana ruchów naprawdę długoterminowych odbywa się na naszych oczach.Początkowe ruchy trójkątów zwężających się bywają gwałtowne. Czy za czerwonym expanding triangle może pojawić się następny expanding triangle i dopiero contracting triangle – w tym układzie jak najbardziej, ale równie dobrze możemy mieć obecnie do czynienia z tym co przedstawia załączony link.

    http://www.bankfotek.pl/view/2108817

    gandylc

    21 stycznia 2018 at 20:29

  3. Zasadnicze pytanie brzmi czy jakiekolwiek instrumenty analizy technicznej wymyślone do 2009 roku można stosować nadal i wyciągać na ich podstawie jakiekolwiek wnioski ? Moim zdaniem absolutnie nie. Te wszystkie elliotty, RSI i inne archiwalne bzdury zakończyły swój żywot przy pierwszym QE. FED, BoE, BoJ, ECB ile razem wydrukowały pustego pieniądza – 10 tryllionów $ czy więcej ? Nie można porównywać wskaźników z dwóch różnych systemów ekonomicznych. Żyjemy w tzw. przerwie pokoleniowej. Dopiero nasi następcy dożyją normalizacji tego co zgotowały nam banki światowe. Także można pisać różne rzeczy i wyciągać z nich różne wnioski, ale to i tak nic nie daje. Ostatnim wskaźnikiem jaki nam się ostał jest czas. Reszta to już kompletna archeologia.

    carolllllll

    22 stycznia 2018 at 01:36

    • @carolll

      Analiza techniczna jest odzwierciedleniem na wykresach wypadkowej dla masowej psychologii kupujących i sprzedających.
      Uważasz, że fakt emisji pieniądza zmienił w jakiś sposób psychikę mas? 🙂 🙂 🙂 🙂

      songmun

      22 stycznia 2018 at 10:15

  4. @songmun
    Podaj mi proszę – bo zapomniałem – który z wymienionych przez ciebie wskaźników zawiera w swoim wzorze/wzorcu/algorytmie coś takiego jak psychikę mas. Ale dokładnie co do oznaczenia literowego.

    Stosowanie pomysłów rodem z Le Bona to dodatkowy dowód, że analiza którą stosujesz to anachronizm. Sorry ale takie są fakty. I w ogóle o jakich ty masach myślisz – o tych 30 osobach, które czytają twojego bloga czy o tych 200 co zagląda do Bartłomiejczaka ?

    Banki światowe zmieniły nam ekonomię i należy wymyślić nowe teorie i nowe wskaźniki, żeby tu cokolwiek zrozumieć. Piszesz, że jakiś tam wskaźnik świadczy o tym czy o tamtym. Jakie to ma znaczenie dla rynku USA kiedy oni spodziewają się w ciągu kolejnych 2 lat napływu pieniądza w wysokości 4 tryllionów $ z tytułu tylko i wyłącznie repatriacji. To tak jakby FED nie wydrukował 4.5 tylko 8.5 trylliona $. I gdzie te pieniądze trafią? Oczywiście na giełdę. To jakie znaczenie ma tu wykupienie na miesięcznym? Żadnego.

    carolllllll

    22 stycznia 2018 at 11:46

    • 1. Sam, czysty wykres nie jest niczym innym, jak właśnie tą wypadkową psychiki.

      2. A dlaczego te 4 tryliony (wątpię, że to o taką aż sumę chodzi; wyciągnięcie takiej kwoty z reszty świata w tak krótkim czasie oznaczałoby w wielu miejscach na świecie ścisk kredytowy i presję deflacyjną, ale niech będzie po Twojemu) nie miałyby trafić np. na rynek obligacji, znacznie większy niż rynek akcji? To wspaniale, że Ty już wiesz, co firmy zrobią z tymi pieniędzmi, kiedy one same jeszcze nie do końca to wiedzą 🙂 🙂

      songmun

      22 stycznia 2018 at 12:33

      • Wykres od zawsze był i jest wyłącznie wypadkową popytu i podaży. To, że przed półwieczem na giełdach grały masy – to nie znaczy, że teraz jest tak samo. A jeżeli nie ma mas to i teza o istnieniu tzw. psychologii tłumu odeszła do muzeum. A 4 trylliony to ostrożne szacunki Departamentu Skarbu USA – moim zdaniem będzie tego więcej. Zgoda co do zagrożeń jakie repatriacja może spowodować dla globalnej ekonomii. Jakiś rok temu tu pisałem, że reforma podatkowa w USA to klęska dla nas. I jaki ma na to pomysł ECB ? Likwidacja luzowania. Zajebiście. A co do kierunku czy miejsca gdzie te pieniądze popłyną – zawsze najpierw lądują na giełdzie. Bo najszybciej i najłatwiej. I teraz będzie tak samo.

        carolllllll

        22 stycznia 2018 at 13:06

        • 4 biliony (wg terminologii polskiej) jest nie zapłaconych podatków, wywiezionych poza USA (wg DS). Ale jest naiwnością wierzyć, że wszystko to wróci do USA.
          Większość tej kwoty jest nie do odzyskania! Ona nie poszła na konta bankowe, w obligacje itd. reszty świata. IRS ma pełno wtyczek w wielu krajach, a tam gdzie ich nie ma (np. w Rosji) Amerykanie dla odmiany boją się (słusznie!) złożyć jakieś większe kwoty :-).

          Nawet tu w PL chyba 2 lata temu musieliśmy w bankach oświadczać, że nie jesteśmy rezydentami USA, a te oświadczenia potem były kontrolowane m.in przez IRS.
          W instytucjach finansowych ciężko ukryć takie pieniądze, o wiele łatwiej w działalności prowadzonej przez firmę, bo to głównie o podatki wywiezione przez firmy chodzi. A jeśli tak, to one poszły w inwestycje w środki trwałe (tangibles) przede wszystkim! I co, teraz np. firma nagle na szybko sprzeda linię do produkcji robotów spawalniczych w Malezji, którą rzekomo kupiła okazyjnie (a tak naprawdę po normalnej cenie, tylko część zapłaciła pod stołem pieniędzmi z unikniętych podatków)?
          Bzdura. Jeśli do USA wróci 20-30% tej sumy, będzie to wielkim sukcesem całej akcji. Jedynie mniejszość tej kwoty będzie w płynnych aktywach, które można bez problemu sprzedać a USD wywieźć do USA. Większość jest ukryta właśnie w środkach produkcji, nieruchomościach itd. To są kwoty nie do odzyskania, bo nikt nagle nie sprzeda np. okazałej siedziby w Hong Kongu, której budowę w 10% sfinansowano z kwot, wywiezionych z USA tylko po to, by te 10% zalegalizować…

          songmun

          22 stycznia 2018 at 13:37

  5. @songmun
    Oj chyba cie trochę na rynku nie było i masz braki. Czas na prasówkę. Myślimy o różnych źródłach tej kasy. Sam AAPL zadeklarował 350 miliardów do repatriacji. Kilka firm po 200, sto kilkadziesiąt. I to tylko ubiegły tydzień. I już wiadomo że np. część tej kasy AAPL przeznaczy na buyback. W 2007 roku skończyła się era starożytnej ekonomii, która opierała się na prawie popytu i podaży. Teraz żyjemy w erze popytu, podaży i dodruku pieniądza. I nic z tym się już nie da zrobić.

    carolllllll

    22 stycznia 2018 at 13:50

  6. mój pies pęka ze śmiechu jak dawcy robią dobrze instytucjom.

    3boista

    22 stycznia 2018 at 16:29

    • spadki tu spadki zarobić kim nam da 🙂 hehehe widać głupologia stosowana ma się dobrze i zachęca do tracenia. Gandy za pól roku na sp 500 na 3100 będzie pisać to samo co teraz 🙂

      3boista

      22 stycznia 2018 at 16:30

      • Myślę,że już w tym tygodniu zrozumiesz jak niewiele rozumiesz.

        gandylc

        22 stycznia 2018 at 18:47

        • tak pomijam fakt, że shorciłeś na 2670 itp gratuluje głupoty 🙂 no i jednostki co mogły zrobić podobnie….

          3boista

          22 stycznia 2018 at 20:23

  7. oj carol,carol.
    Gdy zmienia się koryto rzeki woda może płynąć całkowicie inaczej. Nawet w tym samym korycie inaczej płynie przy zmiennych opadach deszczu. Ale obojętnie jak płynie swojej natury nie zmieni. To samo dotyczy człowieka.TFE to fraktal chaosu zachowań ludzkich. Sam fakt,że Elliott był w stanie już w tamtym czasie zauważyć pewną powtarzalność zachowań i wyciągnąć sensowne wnioski oznacza tylko,że był nieprzeciętnym człowiekiem. Identycznie jest z ludźmi – natura ludzi jest w długim okresie czasu dość podobna.

    gandylc

    22 stycznia 2018 at 19:07

    • Oczywiście. I to u Elliotta te mądrości przeczytałeś ? To poprosimy nr strony i tytuł tego dzieła. Też byśmy chcieli to przeczytać.

      Elliott pracował nad swoją teorią w czasach kiedy istniał parytet $ oparty na złocie. Od 1973 roku ten parytet nie obowiązuje. I dlatego te twoje trójkąty prowadzą cie na manowce.

      To już nawet nie chodzi o brak parytetu, ale o skalę zjawiska dodruku. To już nie jest nadpłynność to jest jakaś mega hiper popieprzona sytuacja, której nikt nie jest w stanie kontrolować.

      carolllllll

      22 stycznia 2018 at 19:27

      • I jeszcze jedno – o ile dobrze pamiętam sam Elliott wyznaczył koniec tego ruchu na 2012. A mamy 2018. Różnica wynika właśnie z odstąpienia od parytetu i dodruku pustego pieniądza.

        carolllllll

        22 stycznia 2018 at 19:43

        • To,że Elliott stosunkowo trafnie opisał fraktale rynkowe nie znaczy jeszcze,że miał rację jeśli chodzi o prognozę długoterminową. Dynamika systemów nieliniowych sprawia,że nie wszystko da się z wyprzedzeniem dokładnie przewidzieć. Jeżeli wyczerpują się możliwości, to w końcowej fazie rzeczywiście można już dość precyzyjnie określić charakter ruchów rynkowych. Nie ma potrzeby analizowania czy dodrukowano tyle czy 2* tyle. Skala dodruku wpłynie co najwyżej na to,że zmieni się struktura korekcyjna w porównaniu do tej jaka wystąpiłaby gdyby dodruku nie było. To wszystko można zobaczyć na wykresie. Wracając do Elliotta – nie sądzę by zdawał sobie sprawę,że analizuje wysoce złożony system nieliniowy – teoretycznie mógł trafić na pewne prace związane z badaniem systemów chaotycznych gdyż były one już prowadzone albo pod koniec XIX lub na samym początku XX wieku(nie pamiętam ściśle ale można sobie to wygoglować). Raczej dysponował niecodziennym połączeniem umiejętności detektywistycznych i rozwiniętą intuicją.Co do oczywistości – nie czuję potrzeby ustalenia czy Elliott zauważył pewne powiedzmy aksjomaty.

          gandylc

          22 stycznia 2018 at 21:45

  8. @ gandy

    Litości.

    carolllllll

    22 stycznia 2018 at 22:35

  9. Najbardziej oblężony obecnie pomysł na handel?
    Skracanie zmienności czyli short VIX i pochodnych….
    To może euforyczne Byki wkrótce mocno zaboleć….

    songmun

    22 stycznia 2018 at 23:14

    • złoto i pszenice oddałem ze dwa tygodnie temu( złoto ładnie, pszenica cieniutko), od wczoraj jestem s na eurusd ale mysle ze jak zejdzie do 1.2125 to bedzie dobrze i tam oddam, ogólnie to raczej zgadzam sie i z 3boista ze bedzie dalej rosło( gdzies do marca – we wrzesniu wrzucałem wykres jpypln z celem ok 2.65 na tej parze wlasnie w marcu) i carollem ze druk zaburzył analize techniczna,
      @ Gandy od nie wiem jakiego czasu wałkuje tu i nie tylko ze TFE nie działa i jest dla dawców kapitału nie wiem po co sie upierasz – giełda usa ma ponad stuletnia historie jestes w stanie rozpisac wszystkie fale i podfale w tym okresie nie popelniajac zadnego bledu? wątpie a to jak były rozpisane w przeszlosci ma wplyw na to jak bedzie wykres wygladal w przyszłości – powodzenia
      @Songmun – oscylatory dzialaja tylko trzeba je ustawic wyzej na 21 lub 34 a nie tak jak u Ciebie i innych na 14 i polecam bardziej cos opartym na wolumenie jak np MFI, RSi stosuja prawie wszyscy wiec nie bedzie on dzialal dobrze w erze HFT

      armithrone

      23 stycznia 2018 at 12:08

      • Ja używam oscylatorów pomocniczo, nie jako sygnałów. Raczej coś w rodzaju informacji: jest już gorąco, albo tylko ciepło/zimno itp. Sygnały mam z czego innego.

        A co do wzrostów – ciekawi mnie, jak rynki zareagują na nadchodzący „Czerwony Wielki Księżyc” 31.01 czyli Pełnię w perygeum, co podobno powoduje, że tarcza jest aż o 14% większa. Podobno jest tak raz na 150 lat….
        Kilka różnych indeksów daje mi sygnały na okolicę czasową 30.01 – 2.02, choć np. taki WIG20 ma ładne wibracje już na dzisiejszym szczycie 🙂 Na innych wychodzi mi końcówka tego tygodnia (26.01)

        Dla niedowiarków wariant alternatywny – 31.01. mamy koniec styczniowego posiedzenia FED. Jakoś tak mi wychodzi niespodzianka zafundowana przez to grono, umacniająca USD, a osłabiająca resztę….

        songmun

        23 stycznia 2018 at 13:15

      • Ja nie twierdzę kategorycznie,że sp500 nie będzie dalej rosło tylko,że teraz do góry idzie 3 fala klina. Wcześniej myślałem,że będzie to klin zwężający się, a tu wygląda na to,że będzie to klin rozszerzający się( dla mnie w tym miejscu to musi być klin). Co za tym idzie – troszeczkę dłużej trzeba będzie poczekać na koniec wzrostów i na dodatek 5 fala powinna być dość dynamiczna( istnieje możliwość,że będzie to klin z najdłuższą falą 3 ale to bardzo rzadki przypadek więc nie sądzę).

        gandylc

        23 stycznia 2018 at 17:53

  10. Wspaniały wpis ! Gratulacje dla Gospodarza.
    Pełna zgoda, że kluczowy jest USD. Moja interpretacja fraktala DXY jest odmienna od epigonów Dominicka.
    Niestety wygląda to na „expanded flat: gdzie wchodzimy właśnie w najbardziej dramatyczną fazę fali C.
    Stawiam na wojnę ale na szczęście tylko handlową. DXY na poziomie 70 jeszcze w tym roku ?
    Może rynek akcji w US już dyskontuje taki obrót sprawy (utrata wartości USD) i stąd rekordowe wykupienie ?
    Jeśli USD zacznie się walić w niekontrolowany sposób FED zmuszony będzie gwałtownie podnieść stopy procentowe. Krach na rynku obligacji i przecena na akcjach murowana…
    Nawet dzisiaj dramatyczna słabość – wydawało się że DXY formuje jakiś dołek ale wybicie w doł – szczególnie mocny ruch na USDJPY…

    Kris Bunell

    23 stycznia 2018 at 16:33

  11. Ostatnia doba na dolarze pokazała ile warta jest starożytna analiza techniczna w konfrontacji z jednym zdaniem polityka. Także zapomnijcie o wskaźnikach, o falach – pozostał tylko czas. Reszta do kosza. Tak się kończy zamienianie gospodarek w drukarnię.

    carolllllll

    24 stycznia 2018 at 11:56

    • @carolll
      Eee tam. Przesada. Dość poważnie liczyłem się z połamaniem tego układu i dlatego pisałem ostrożnie.
      Za chwilkę to się obróci. Wykupienie/wyprzedanie nie powinno być żadnym powodem do otwierania pozycji, ale do czekania w gotowości na pojawienie się sygnałów – jak najbardziej.
      A co do „zdania polityka” – kto jest zaskoczony tym, że USA nie wspiera polityki silnego USD po roku jego słabnięcia? 🙂 Tylko ostatni spóźnialscy 🙂
      Przestań już z tą drukarką, bo to nie druk spycha USD….

      songmun

      24 stycznia 2018 at 12:34

      • Oczywiście, że nie druk. To Harry Potter jest wszystkiemu winien. Wszyscy o tym wiedzą.

        carolllllll

        24 stycznia 2018 at 12:45

        • @ Carolll

          M2 ma w tej chwili w USA najwolniejsze tempo wzrostu od lat… Dodruk, tak? Aaa, pewnie utajniają prawdziwe dane 🙂

          songmun

          24 stycznia 2018 at 13:15

    • Rentowności obligacji amerykańskich urwały się z łańcucha… wyprzedaż tych papierów niesie za sobą osłabienie USD.. ciekawe kiedy zareagują akcje. Może dopiero jak 10-letnie oprocentowanie wyskoczy ponad 3%…

      Kris Bunell

      24 stycznia 2018 at 14:28

  12. @songmun

    Ja widzę, że ty z tych co zawsze muszą mieć rację – nawet jak jej nie mają. Czu tu chodzi o dodruk z wczorajszego dnia czy o to co banki światowe wydrukowały od 2009 ? Nadpłynność jaką stworzono umożliwia trzymającym łapę na kasie totalnie wszytko. Zmieniono biegunowość ekonomii. Wpompowano w rynek dokładnie dwa razy więcej pieniądza niż było w 2007 roku. A ty dalej swoje bo jakiś wykres coś tam ci pokazuje. Sorry stary ale to już nie ta era.

    carolllllll

    24 stycznia 2018 at 14:18

    • Ty oczywiście nie jesteś z tych, co to muszą mieć rację, wcale a wcale 🙂 🙂 : „nie ta era”, „to już nie działa”, „analiza techniczna do kosza” – to wszystko są zwroty, które wypowiadane są przez ciebie z niewzruszoną pewnością siebie jak prawdy objawione, za to bez cienia podanego tu dowodu.
      Wszystkie spokojnie można przetłumaczyć jako: „Tym razem jest inaczej”…

      songmun

      24 stycznia 2018 at 14:41

      • Filozof z ciebie. Powinieneś zrobić doktorat. Nawet mam tytuł : „10 tysięcy wykresów, w których się pomyliłem”.

        Jakich ty chcesz dowodów. Jeżeli ja ci tłumaczę jakoś od roku, że dodrukowano $10 tryllionów i dlatego te twoje RSI i fale gandiego można sobie do muzeum wsadzić – a ty zawsze znajdziesz jakiś wykres który twierdzi inaczej – a rynek swoje – to jakich ty jeszcze chcesz dowodów.

        Kiedyś ludzie twierdzili, że Ziemia jest płaska. I też non stop żądali dowodów, że tak nie jest.

        W 2007 roku statystyczny makler w banku inwestycyjnym (GS) dysponował kwotą 5 mln $. Obecnie t o 120. Jakich ty jeszcze chcesz dowodów.

        carolllllll

        24 stycznia 2018 at 16:34

        • Napisałem ci, że to nie drukarka stoi za obecnym osłabieniem USD, które obserwujemy od roku. Podważyłeś to, stwierdzając, że „to Harry Potter” – OK, Twoje prawo.
          Pokazałem ci dowód, że podaż pieniądza spada od niemal 1,5 roku, co jest jednoznacznym wskazaniem na to, że za obecnym osłabieniem USD stoi co innego, a Ty na to, że „zawsze znajdę jakiś wykres” i że to 10 bilionów itd… Tak nie da się dyskutować. I chyba muszę skończyć tę dyskusję z Tobą. Po prostu wbiłeś sobie w głowę, że „nic nie działa, bo 10 bilionów”.

          A co ma do rzeczy, że makler w GS dysponuje 120 milionami czy 150 milionami? Czy to znaczy, że nagle z tego powodu gra na rynku przestała być grą w „jak przechytrzyć tego drugiego”? Zawodowcy nie są ludźmi wg ciebie?

          Jakich chcę dowodów? Bardzo prostych: pokaż mi np. że RSI nie działa….. Dowód spoczywa na twierdzącym!
          Na razie niczego poza kategorycznymi stwierdzeniami, wypowiadanymi z niewzruszoną pewnością siebie, nie pokazałeś….

          songmun

          24 stycznia 2018 at 17:39

  13. @songmun

    Jakieś pół roku temu – nasza dyskusja dotyczyła tego samego. To było przy poziomie $1000 za Google czy Amazona. Bitcoin pamiętam był po 3k. Sprawdź co który z nas dwóch pisał i na czyje wyszło. Bo mnie to już nudzi.

    carolllllll

    24 stycznia 2018 at 14:27

  14. kozaki na forum a na forex nogi nie postawią 🙂

    stach00

    24 stycznia 2018 at 17:00

  15. @songmun

    Sorry stary twój blog, twoja bajka – ale ty jesteś naprawdę z innej epoki. Rozmawiamy o dwóch różnych rzeczach. Ja twierdzę, że za jazdami na rynku stopi wyłącznie nadpłynność pieniądza i jego ogólna łatwa dostępność, która została spowodowana wieloletnim dodrukiem pieniądza, ty zaś , że nie bo RSI ci mówi , że nie.

    Jeżeli twierdzisz, że różnica dla maklera 115 mln $ w podstawowym portfelu to jest nic, to chyba powinieneś zmienić tematykę bloga. Może coś o ziołach czy kwiatkach.

    To że $ runął po jednym zdaniu Mnuchina właśnie zawdzięczamy pojedynczemu zleceniu za kilkadziesiąt mln $, za którym poszli inni. Kiedyś takie rzeczy nie byłyby możliwe. A teraz byle łajza może rozwalić w pył twoje piękne teorie.

    Kiedyś RSI był samograjem. 70 wybijała i robiliśmy zwrot. Teraz 80 to już chleb powszedni. Jeżeli wg. ciebie to nie jest dowód na wywrócenie do góry nogami całej analizy technicznej – to jest twój problem nie mój.

    Pieniędzy jest za dużo – instrumentów za mało, nie ma co z tą kasą robić. Dlatego każdy dowolny poziom jest w tej chwili osiągalny. Każdy.

    Moim zdaniem za dużo czytasz Svena. I namącił ci w głowie.

    carolllllll

    24 stycznia 2018 at 17:56

  16. @ carol

    Co to znaczy każdy poziom jest osiągalny. Zastanów się nieco i poszukaj głębszego znaczenia słów, które piszesz. Ja na przykład ekstrapolując nieco twój wpis dochodzę do wniosku,że według ciebie inwestor nie jest zainteresowany czasem zwrotu inwestycji, a nawet więcej – nie interesuje go zupełnie czy inwestycja przyniesie zysk czy stratę. Jestem pewien,że nie o to ci chodzi, ale jakby z tego co piszesz wyciągnąć logiczne wnioski to na to by wychodziło.

    gandylc

    24 stycznia 2018 at 19:46

    • Chodzi o to drogi kolego, że w starożytności jak ETF zarządzał jednym miliardem $ to było coś. Teraz to jest nic. Jeżeli 3 ETF-y będą chciały żeby DJIA był na 36000, to tak będzie.

      carolllllll

      24 stycznia 2018 at 20:19

      • Żeby tak było jak myślisz to zarządzający funduszami musieliby mieć taką podręczną drukarkę i sobie tyle zielonych drukować ile im trzeba. Ale to nie w tym systemie. ETF-y dysponują pieniędzmi, które do nich napływają lub od nich odpływają, a to wszystko w zgodzie z zasadami psychologii mas i to jest właśnie ten aspekt, którym zajmuje się TFE. Biorąc pod uwagę sumy jakimi dysponuje obecnie przeciętny ETF to również nie ma żadnego znaczenia czy to jest miliard $ czy 100 miliardów $. Tak czy inaczej pieniądz reprezentuje pewną wartość i za tę wartość inwestor za pośrednictwem ETF inwestuje (albo inwestuje samodzielnie ). W pierwszym przypadku gdy ETF nie spełnia jego oczekiwań wypłaca swoje oszczędności i szuka innego rozwiązania. Tak czy inaczej dalej ludzie decydują o kierunkach inwestycji – nawet wspomagając się sieciami neuronowymi itp, itd… Resztę dopisz sobie sam.

        gandylc

        24 stycznia 2018 at 23:56

        • @gandy i cala reszta

          Żaby tak zakończyć tę głupowatą dyskusję – przypomnę ci, że zderzyliśmy się po raz pierwszy przy poziomie 2200 bodajże kiedy wieściłeś krach i zgliszcza w USA. Potem krach był co 100 punktów.Taka jest twoja znajomości makroekonomii.
          Nie masz bladego pojęcia o pracy biura maklerskiego, nie wiesz jak działa ETF. Opowiadasz jakieś rynkowe banały zasłyszane gdzieś tam wśród sobie podobnych. Ludzie – świat się zmienił i chodzenie i powtarzanie w kółko, że tak nie jest nic nie da.

          Jedyną stałą rzeczą w otaczającym nas świecie jest czas.

          carolllllll

          25 stycznia 2018 at 12:34

  17. Wstępnie sp500 zakończył dzisiaj falę 3 klina rozszerzającego. Powinien teraz powoli zejść w okolice 2790 i z tamtych okolic powinna wystartować 5 fala klina. Zasięg co najmniej 2900.

    gandylc

    24 stycznia 2018 at 20:20

  18. Szanowny Gospodarzu oraz Dyskutanci…

    UWAGA – SEGMENT AKCJI NIE JEST RYNKIEM…!!!

    NIE MA DRUGIEJ STRONY… FAKTYCZNIE PRAGNĄCYCH GRAĆ NA SPADEK NA SZEROKIM RYNKU …

    – nie dotyczy poszczególnych akcji spółek

    INDEKSY AKCJI to czysty przejaw ILUZJI…gdyż

    po pierwsze indeksy cyklicznie zmieniają skład

    po drugie zawsze odpada najsłabsze ogniwo, które jest zastępowane kolejnym ” czasowym czempionem ”

    dodatkowo od lat..po tym jak skończyła się prosperita klasy średniej w US…

    na Wall Street trwa GRA ” SAM NA SAM ZE SOBĄ ”

    gdyż 5% ” Mistrzów ” trzyma AKCJE & CASH i tylko od Nich zależy kiedy aktywują kontę w dół a kiedy nie…

    po Lehmanie są Oni wręcz w ” Niebiański Sposób ” zasilanie przez Banki Centralne

    p.s. FOREX to co Innego…

    tu mamy rzeczywiście 2 strony – 2 grupy interesów , czyli element rynkowy…

    na rynkowym marginesie…

    Proponuję

    Friendly Thinking

    gdyż prawdziwym przeciwnikiem jest druga strona na platformach…

    atafinresearch

    25 stycznia 2018 at 04:21

    • Wall Street gra samo ze sobą? 20 000 funduszy hedge, będących na NYSE jest sterowane z jednego ośrodka, a ich zarządzający widzą to samo? 🙂 🙂 🙂
      Znasz jeszcze jakieś podobne kawały?

      Jakbym czytał odwróconą o 180 stopni gadkę z lata 2009:
      Dlaczego ceny akcji rosną na NYSE?
      Bo Goldman Sachs przerzuca akcje między swoimi kontami by złapać jeleni i utopić (takie pump and dump)

      songmun

      25 stycznia 2018 at 10:04

      • One Word Answer ” Wolfshade ”

        One of the Best Hedge Funds Tactics…

        Like always Friendly Thinking…

        atafinresearch

        29 stycznia 2018 at 02:58

  19. a propos Lehman Brothers & tzw Efektu Lehmana…

    gdyby Goldman Sachs nie był zdeterminowany by wykorzystać ówczesną sytuację do ostatecznej eliminacji jego jedynej konkurencji , Czyli Lehmana o owym Banku tzw… Większość nigdy by nie usłyszała…

    Pomoc ” Zasilająca ” zostałaby dostarczona na czas a 2008 byłby rokiem jak każdy inny…

    Remember Mind Over Markets…

    atafinresearch

    25 stycznia 2018 at 04:44

    • Było jeszcze inaczej – duet Bernanke/Geitner na przełomie marca/kwietnia 2008 uznał kryzys za opanowany i rozpoczął ściąganie pieniądza, wypuszczonego parę miesięcy wcześniej w ramach ratunkowych operacji REPO na rynek, przyczyniając się do nagłego zaostrzenia sytuacji kredytowej.
      Ten ruch momentalnie podbił rentowność śmieciowych obligacji Lehmana powyżej 18% i w tym momencie dla większości stało się jasne, że Lehman ma dni policzone. To był maj ’08.

      Poza tym Goldman sam nieźle wtopił – 64 mld strat na aktywach Level III (prawie niepłynnych pochodnych na ceny nieruchomości) i sam wymagał podratowania. Co ciekawe, spora część tych strat powstała wskutek zakładu ze słynnym Paulsonem, skracającym m.in. CDO. A więc jedna część GS ostrzegała przed wszystkimi trójliterowymi pochodnymi na nieruchomości, a druga część ochoczo pchała się w jeszcze w 2007 roku w długie pozycje tuż przed katastrofą. Prawdziwy „chiński mur” między oddziałami 🙂 🙂

      Straty GS były na tyle duże, że oprócz rządu, w jego akcje późną jesienią 2008 wszedł Warren Buffet, dając im sporo płynności chwilowo potrzebnej. Oczywiście wszystko w sosie patriotyzmu i ratowania Ameryki.
      A konstrukcja tego wejścia była Buffetowym majstersztykiem: tak zabezpieczył sobie opcjami grunt, że tylko spadek ceny GS do jednocyfrowych wartości zacząłby go podtapiać. Zapewne w tym momencie Buffet, mający sporo insajderskich wtyk w rządzie już wiedział, że szykuje się plan ratowania sektora bankowego. Ale jak widać z jego działań, nikt nie był pewien, że plan zadziała bez komplikacji: inaczej GS nie zgodziłby się na tak niekorzystne dla siebie warunki (to sam GS był drugą stroną większości opcji), a Buffet by się nie zabezpieczał.
      Market over mind 🙂

      songmun

      25 stycznia 2018 at 09:59

      • Czyli pozoracja rynku i pola wali łącznie z ” dotkliwymi stratami „…

        a przecież liczy się ostateczny rezultat & wynik w strategicznym ujęciu

        and the Winner is GS…

        Abba – The Winner Takes It All

        atafinresearch

        25 stycznia 2018 at 10:03

        • Ta wiara we wszechmoc Goldmana jest bardzo zabawna 🙂 🙂
          To, że ktoś twierdzi, że robi „robotę Boga”, nie oznacza zaraz, że jest on Bogiem 🙂 🙂

          songmun

          25 stycznia 2018 at 10:05

        • ” nikt nie był pewien, że plan zadziała bez komplikacji: inaczej GS nie zgodziłby się na tak niekorzystne dla siebie warunki (to sam GS był drugą stroną większości opcji), a Buffet by się nie zabezpieczał. ”

          umówmy się…

          Kreatorzy tego PLANU byli PEWNI….od samego początku…iż nie ma opcji resetu systemu…

          tym samym bez względu na wszystko…de facto finalnie cudzym kosztem ” podatników ” ów System został uratowany…

          nota bene… ową pewność zaszczepili kolejnym grupom w ramach tzw. Incepcji Finansowej…

          czego koronnym dowodem jest obecny poziom Indeksów Akcji na Wall Street…

          p.s.

          i tak jest za każdym razem…przez wszystkie kryzysy od Meksyku , który jako pierwszy uderzył w WGPW w 1994, kiedy poseł Pęk grzmiał z sejmowej mównicy o złodziejskiej wycenie Banku Sląskiego aż po ostatnie Lehmana & Europejski…

          i za każdym razem Agregaty – Indeksy Giełdowe głównego światowego Kasyna – Wall Street są wyżej…

          a fakt, iż czasowo, w krótkim terminie, musimy pokazać straty by solidaryzować się z ” tłumem ”

          cóż polecam do obejrzenia i przestudiowania BILLIONS…

          osobiście z własnej autopsji wiem iż w ukazanych tam szczegółach jest czysta prawda…

          Take care All…

          atafinresearch

          25 stycznia 2018 at 10:18

  20. a propos GS…

    w żadnym akcie rynkowej wiary nie chodzi o Dowód czy GS jest ” Bogiem ”

    chodzi o to , iż Inni w to wierzą jak w Buffeta…

    a przecież i Jeden & Drugi należą do Grupy ” Storytellers ”

    nothing less…nothing more…

    na miłe zakończenie…

    czy w Las Vegas wszyscy mkną do kasyn…

    by wygrać…

    absolutnie nie…

    by zagrać…przy darmowy drinku…

    atafinresearch

    25 stycznia 2018 at 10:23

  21. finalna dygresja…

    Plan po Lehmanie konstruowali Ludzie…którzy zarobili na tym ruchu Fortuny…

    Oni brali pod uwagę System & Siebie…

    potem instytucje..

    a już napewno nie akcjonariuszy…

    atafinresearch

    25 stycznia 2018 at 10:33

  22. czysty przykład Henry Paulson…

    atafinresearch

    25 stycznia 2018 at 10:35

    • Ja jednak pozostanę przy swoim.
      Goldman robi mnóstwo szwindli (frontrunning zleceń dużych klientów, insajderka do kwadratu w rządzie i nie tylko itd.) ale twierdzenie, że dokładnie przewidzieli wszystko, zahacza już o wiarę, że w Goldmanie pracuje grupa jasnowidzów pod kierunkiem Krzysztofa Jackowskiego z Człuchowa 🙂 🙂

      Po tym, gdy w październiku 2008 zamarzł Libor, co w listopadzie 2008 wywróciło całkowicie rynek akredytyw (letters of credit), zabijając międzynarodowy handel morski i sprowadzając możliwość tego handlu do gościa z walizką USD wsiadającego w samolot i lecącego z gotówką do kontrahenta, wszyscy mogli się TYLKO MODLIĆ, by dzięki FED system znowu zaskoczył i zaczął działać jak zwykle.
      Twierdzenie, że ktoś coś w tych warunkach dokładnie przewidywał, jest po prostu niepoważne….

      songmun

      25 stycznia 2018 at 14:42

  23. one more time…

    GS nic nie musiał i tym bardziej teraz nie musi przewidywać gdyż należy do GRUPY ” KREATORÓW TRENDÓW „…!!!

    jak wiemy Obaj nie liczą się Fakty…Figury…Decyzje…

    lecz Ich INTERPRETACJA & WYKORZYSTANIE jako MOTYWÓW DO ZAGRAŃ…

    wystarczy dzisiejszy przykład…

    Słowa Draghi vs EUR/USD

    a propos FED…

    nikt tam się ” modlić ” nie musiał gdyż FED jest stricte prywatną instytucją , której właścicielami są…

    no właśnie…

    &

    konkludując ” wszystko jasne ”

    z nieustającym Friendly Thinking…

    atafinresearch

    25 stycznia 2018 at 17:03

    • Wiesz, ja przez lata pracowałem w takiej branży, w której jak w soczewce widać, że Rzeczywistość jest skomplikowanym układem z setkami stopni swobody, a to, co nie jest swobodną grą zmiennych niezależnych, jest związane siecią równie nieprostych sprzężeń zwrotnych dodatnich i ujemnych, które kontroluje się w bardzo ograniczonym stopniu, i dlatego trzeba na wszystko brać szerokie współczynniki bezpieczeństwa.

      I jeśli ktoś mi mówi, że jednym- dwoma ruchami można kreować trendy i rzeczywistość ekonomiczno – gospodarczą, a potem być pewnym rezultatów tego ruchu, w sytuacji, gdy gospodarka, układ prądów oceanicznych i ziemska atmosfera są najbardziej złożonymi systemami cybernetycznymi, istniejącymi na tej planecie, to ja się mogę tylko zaśmiać z takiego podejścia 🙂 🙂 🙂 :-).

      songmun

      25 stycznia 2018 at 18:09

  24. @ carol

    Ja nie przeczę, że dużo wcześniej spodziewałem się zakończenia trendu wzrostowego w USA. Dlaczego – z prostego powodu – zakładałem większe prawdopodobieństwo jednego układu nad kilkoma innymi, które w tamtym momencie mogły wystąpić. Często nie potrafię określić którędy rynek pójdzie. Obecnie sytuacja już jest inna. Odpadł klin zwężający się i pozostała dla mnie jedyna możliwość – klin rozszerzający się i tyle. Spokojnie czekać i reagować dopiero w ostatnich fazach ruchu – ale nie przeszkadza mi,że zrobisz inaczej.

    gandylc

    25 stycznia 2018 at 23:34

  25. ” ja się mogę tylko zaśmiać z takiego podejścia 🙂 🙂 🙂 :-). ”

    Śmiech to Czyste Zdrowie…

    Tak jak Czysty jest Trend Preferowany w Segmencie Akcji , czyli Trend Wzrostowy…

    oczywiście w zagregowanym podejściu ukazującym Indeksy Akcji…

    a propos Twojej pracy

    dlatego też nie możesz pojąć, iż to w rzeczywistość jest zdecydowanie bardziej prostą …

    gdyż już z Twojego startowego podejścia & założenia w/w materia musi być arcyzłożona & skomplikowana maksymalnie…

    a w rzeczywistości . tak jak Las Vegas tak Wall Street jest Proste w swej pierwotnej zasadzie….

    i tym samym im bardziej prosta zasadnicza reguła gry…

    tym lepsze rezultaty…

    p.s. Twoje ” złożone systemy cybernetyczne ” , niewątpliwie ważne w realnym świecie, tworzą tylko element ” teatralny ” na rynkach finansowych…

    Remember Friendly Thinking….

    atafinresearch

    26 stycznia 2018 at 01:00

  26. Na Dobranoc…czy też na Dzień Dobry…

    Dlatego młody Żyd Mark..bazując na czystym przejawie próżności…wykreował Facebooka…

    a gdyby zabrnął w materię ” złożonych systemów cybernetycznych ” ” odpadłby ” od ” rynkowej ściany ” pisząc o…

    Sam doskonale wiesz o czym…gdyż…

    Like always Friendly Thinking…

    atafinresearch

    26 stycznia 2018 at 01:58

  27. Nie śledziłem tego co się wcześniej działo na Bitcoinie, ale informacja ,że w jeden dzień stracił prawie 50% wartości daje trochę do myślenia. Może nie wszystkim, ale zwracam uwagę,że patrząc w taki sposób na rynki jaki patrzą niektórzy to tam był czysty trend wzrostowy i tu nagle taka niespodzianka? Świat nie jest taki prosty jak się niektórym forumowiczom zdaje i nie może być – przynajmniej jeśli chodzi o rynki.

    gandylc

    26 stycznia 2018 at 06:37

    • gandylc

      ex ante…

      BITCOIN – TREND VS CNBC…

      https://atafinresearchblog.wordpress.com/2017/12/19/bitcoin-trend-vs-cnbc/

      linia trendu została przełamana & go down….!!!

      Tak się gra…jak Przeciwnik pozwala….

      a propos ” wydawania się ”

      wydawać się może jak najbardziej tym co nie byli w ” środku ”

      środku banku …trustu czy hedge fundu…

      tylko dla przykładu rozbrajali ” systemy cybernetyczne ”

      ale przecież sensu stricte tematyka tego bloga to rynki finansowe…

      Like always Friendly Thinking…

      atafinresearch

      26 stycznia 2018 at 07:50

      • Przełamanie linii trendu często skutkuje tylko chwilowym ruchem i potem następuje odrodzenie starego trendu.Co prawda w pewnym zakresie i ja stosuję to podejście, ale pod warunkiem,że wspiera je nazwijmy to prawdopodobieństwo falowe. Czekać, patrzeć i reagować tylko wtedy gdy znaki na niebie i ziemi wskazują wyraźnie co będzie grane w następnych ruchach.

        gandylc

        28 stycznia 2018 at 12:29

        • W tym wypadku Kluczem był Psychologiczny Poziom 20.000 USD & Impulsy Trendu Informacyjnego…

          atafinresearch

          29 stycznia 2018 at 02:46

  28. gandylc

    by the market way…

    różnica jest kolosalna…

    jak pomiędzy bankowym dealing roomem i ich systemami zawierania transakcji

    a

    platformą metatrader…

    Friendly Thinking…

    atafinresearch

    26 stycznia 2018 at 07:55

  29. @songmun

    Czy zapoczątkowane spadki to koniec fali 1 w dużej 3 którą pokazywałeś tutaj https://naturabramy.wordpress.com/2016/08/28/wajcha-z-napisem-polska-przestawiona/ ?

    Asutygun Wstaiek

    26 stycznia 2018 at 08:23

    • Możliwe, choć z oceną trzeba zaczekać na rozwój sytuacji.
      Na razie jeśli w tym tygodniu mieliśmy ważne dno DXY, to 5-falowa struktura się nie broni, a to oznacza, że korekta umacniająca USD może okazać się znacznie słabsza, niż sądziłem, robiąc ten wpis

      songmun

      28 stycznia 2018 at 23:30

  30. Chodziło mi o WIG20 rzecz jasna 🙂

    Asutygun Wstaiek

    26 stycznia 2018 at 08:24

  31. http://www.bankfotek.pl/view/2109263

    Link zawiera niezaktualizowane spojrzenie na bliską przyszłość, ale ono się nie zmieniło tyle,że widać,że nadal rozwija się fala 3, a nie już 4 jak sądziłem, w expanding terminal impulse. Jeżeli ta fala 3 będzie miała więcej niż 1.618 fali 1 to będzie najdłuższą falą w klinie.

    gandylc

    27 stycznia 2018 at 08:21

  32. Chyba trochę za szybko stwierdziłem,że to nadal trwa 3 fala klina na sp500. Patrząc na szczegóły ruchów skłonny jestem sądzić,że ten ruch ponad wcześniejszy szczyt to jednak jest część fali 4 klina rozszerzającego się i w związku z tym 5 fala będzie najdłuższa. Ale najpierw zejście w okolice 2800(chyba parę punktów niżej). Początek przyszłego tygodnia wyjaśni sprawę.

    gandylc

    27 stycznia 2018 at 20:07

  33. http://www.bankfotek.pl/view/2109389

    Link przedstawia to co miałem na myśli pisząc,że to wyjście ponad wcześniejszy szczyt to może być nadal część fali 4.

    gandylc

    28 stycznia 2018 at 12:39

  34. http://www.bankfotek.pl/view/2109562

    Dostrajanie do tej, według mnie, 4 fali trzeba już przeprowadzić na niższym okresie – lepiej widać co się dzieje. Według mnie powinna teraz zostać zrealizowana jedna z dwóch wersji albo elongated flat jako 4 fala albo złożenie flat + ( contracting triangle lub flat lub zigzag).

    gandylc

    30 stycznia 2018 at 20:30

  35. Z wielkimi pozdrowieniami dla Atafinresearch i innych wierzących, że Goldman Sachs to nadludzie, kreujący sytuacje rynkowe 🙂
    Aha, zapomniałbym – to pewnie specjalna pozoracja, by zmylić wszystkich dookoła i takie udawanie słabości 🙂 🙂

    songmun

    2 lutego 2018 at 13:21

  36. Liczyłem na klin ale niestety się rozmył.

    gandylc

    2 lutego 2018 at 23:14

  37. Songmun,

    Gratuluję świetnej analizy i perfekcyjnego wytypowania szczytu hossy.

    Pozdrawiam
    Artur

    PS Dziękuję za to, że dzielisz się wiedzą i swoimi spostrzeżeniami.

    Artur (@artur150574)

    3 lutego 2018 at 20:09

  38. http://www.bankfotek.pl/view/2109968
    http://www.bankfotek.pl/view/2109969

    Liczyłem na to,że w ostatniej tworzonej strukturze wzrostowej czyli oczywiście w trójkącie w podfali a utworzy się elongated flat z klinem kończącym w podfali c’ . Niestety tak miło nie będzie więc czas zarządzać tym co jest. W tym układzie, ze względu na fakt,że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują,że jest to koniec bardzo długoterminowego trendu wzrostowego możliwe jest jeszcze delikatne naruszanie ostatniego szczytu w podfali c trójkąta zwężającego się, która czasami jest falą najdłuższą. Z tym,że prawdopodobnie nie w tym stopniu,który jest przedstawiony w drugim linku tylko ewentualnie w stopniu przedstawionym w pierwszym linku – tu taka niespodzianka będzie jak najbardziej na miejscu. Wydaje mi się,że ruch, który ruszy w kierunku szczytu w przyszłym tygodniu może nie być w stanie zakryć luki( choć liczę na to,że zakryją tę lukę) i dopiero w następnym stopniu ruchu dojdzie do zakrycia luki. Zobaczymy jak będzie – okazje do shortów zaczynają się pchać do rąk.

    gandylc

    4 lutego 2018 at 11:25

  39. @songmun

    Kiedy spojrzysz na obrazek, który zamieściłeś dotyczący notacji dla DXY(by FibboSR) to właściwie można się zgodzić z tym,że jest tam widzialne 5 podfal. Problem w tym,że na pewno narysowana 1 podfala do dołu nie jest impulsem. Gdy spróbowałbyś ją przedstawić w postaci impulsu składającego się z mniejszych podfal to nic sensownego ci się nie uda tam zdziałać, a co za tym idzie taka notacja jest również nietrafiona.To,że jest jakieś 5 podfal to nie znaczy,że można zaraz zacząć widzieć tam impuls.

    gandylc

    5 lutego 2018 at 07:12

  40. Dzisiejszy dzień na USD był ważny. Zaczynam przechodzić na stronę Gospodarza – być może to koniec fali C i korekty „expanding flat”. Złoto w takim razie kończyłoby właśnie 2-letnią korektę i przed nami ruch w stronę trzycyfrowej wartości kruszcu… Chyba że USA zdecyduje się zbankrutować za tydzień-dwa – wtedy to byłby prawdziwy dramat USD
    Na giełdach będzie po dzisiejszym minikrachu raczej odbicie – choć tylko dla odważnych.
    Szczewgólnie na DAX-ie stawiałbym na nowy szczyt do marca-kwietnia.

    Kris Bunell

    6 lutego 2018 at 00:21

  41. 2460 jest stara luka na futures sp 500 zagarną to na dniach i po flutkuacjach i ruch w górę.

    3boista

    6 lutego 2018 at 07:57

  42. Sądziłem,że trochę szybciej sp500 się zatrzyma. Ale ze względu na to,że ruch w dół to ewidentna korekta pora zacząć szukać końca ruchów spadkowych jak i końca wyższego stopnia ruchów wzrostowych. Nie sądzę żeby już zostało osiągnięte maksimum na sp500, ale to co wyjdzie z tej sieczki do góry ponad ostatnie szczyty może już być docelowym długoterminowym szczytem dla sp500.Jak patrzę z kolei na ruch w dół sp500 to bezpiecznie zacznę się czuć biorąc longa, ale dopiero gdzieś w okolicy 2540 i jeszcze będę się przyglądał mikrofalom zanim się zdecyduję. Nie wydaje mi się by były szanse na zejście poniżej 2500, a to ze względu na wielkość i rodzaj korekt jakie się tam po drodze potworzyły.Wolałbym żeby sp500 najpierw ruszył w górę w okolice 2700 i dopiero poniżej ostatniego dołka – wtedy w rejonie 2540 powinno nastąpić mocne odbicie, ale póki co tylko patrzę.Jeżeli pójdzie jak myślę to wtedy zamieszczę notację, która to wszystko co się działo wyjaśni – ale jakby nie patrzeć to nie impuls idzie w dół chociaż zapewne całe rzesze ellitowców już tam widzą rozwijający się impuls i czekają tylko żeby się załapać na mocną 3 falę w dół.

    gandylc

    6 lutego 2018 at 21:13

  43. Mowę wam odebrało?

    Przemek (@DfPrzemek)

    11 lutego 2018 at 19:49

  44. Nawet Gandy milczy, widać że nikt nie skorzystał na ostatniej jeździe…

    Przemek (@DfPrzemek)

    12 lutego 2018 at 17:51

    • Ja postaram się przemówić w weekend. Na razie zbieram myśli i materiały do tej przemowy 🙂

      songmun

      13 lutego 2018 at 08:38

      • Właśnie mają miejsce decydujące momenty na USD… inflacja w USA znikoma. Jeśli to rzeczywiście koniec fali C w ramach „expanded flat” na DX.Y to potwierdzi się teza elliotowców od Dominicka.
        To może byc tez koniec spadek cen obligacji – stopa 10-latek może wejśc w kilkunastomiesięcznego boczniaka..
        Za szybko wieszczą powrót inflacji, jak może być ona możliwa przy rekordowym zadłużeniu wszystkich sektorów gospodarki i jednoczesnym zacieśnianiu ilościowym przez FED ??

        Kris Bunell

        14 lutego 2018 at 14:40

    • To nie tyle dlatego,że niespecjalnie mi pasuje to co się dzieje – wręcz przeciwnie- problem w tym,że na razie nie są zakończone struktury spadkowe, a jak dla moich wymogów nie pojawiły się wystarczająco precyzyjne struktury do wejścia up. Na razie wejścia w dół nie biorę pod uwagę – to dopiero po przekroczeniu szczytu. sprzed kilkunastu dni.Prawdopodobnie niżej już nie będzie,ale pewności nie mam więc na tę chwilę wejście jeszcze mnie nie interesuje( zwrot generalnie pasował mi w okolicy 2540 ale struktury na razie nie pozwoliły mi jeszcze na wejście z ryzykiem 2 punktowym lub mniejszym). Jaki rodzaj struktury jest kreślony na sp500 – to jest pewna zagwozdka – wydaje mi się,że wiem, ale naprawdę wolę się nie spieszyć.

      gandylc

      13 lutego 2018 at 10:38

  45. http://www.bankfotek.pl/view/2110826

    Mniej więcej tak to widzę krótkoterminowo – to jest przyczyna dla której nie wydaje mi się by istniała jakaś potrzeba bym zajmował obecnie jakąkolwiek pozycję na rynku sp500. Może ci którym odpowiadają emocje gdy rynek jeździ w jedną i drugą stronę po ich pozycji mogą już wejść. Moja odporność w tym zakresie jest raczej niewielka.

    gandylc

    13 lutego 2018 at 11:07

  46. http://www.bankfotek.pl/view/2110829
    http://www.bankfotek.pl/view/2110830

    Tak to według mnie wygląda w ciut dłuższym terminie. Koniec wzrostów sp500 się zbliża albo nawet już za nami(choć tu nie sądzę)

    gandylc

    13 lutego 2018 at 11:50

  47. Nie sądziłem żeby był sens zająć krótką pozycję na FUS500 zanim sp500 pokona szczyt, ale idzie w taki sposób,że wygląda na to ,że krótkoterminowy short powinien niedługo stać się naprawdę sensownym rozwiązaniem.

    gandylc

    16 lutego 2018 at 14:48

  48. Możliwość ponownego zagłębienia się ponownie poniżej szczytu z 7 lutego na sp500 zaczęła mnie przywoływać już gdzieś w połowie zeszłego tygodnia więc postanowiłem chwilę nad tym posiedzieć zanim się ziści i połakomię się . Jakbym nie miał czasu to pewnie w poniedziałek bym się połakomił zwłaszcza,że zarówno ten szczyt z 7 lutego jak i dołek z 16 lutego oraz kilka pomniejszych szczytów i dołków utworzyły ładną linię. Ale po bliższym spojrzeniu na ten obraz straciłem zapał i zdecydowałem odpuścić sobie ten ruch w dół. Natomiast, jeżeli stanie się jak mi się w tej chwili wydaje to sp500 po lekkim zejściu(2700?) ponownie wyjdzie w górę i wtedy w okolicach 2790 będę już bardzo uważał i zacznę polowanie na przyjemnego i obfitego shorta. Jeśli się mylę to stracę przyjemny ruch, ale jeśli się nie mylę to wyżej znajdę znacznie obfitsze żerowisko.

    gandylc

    18 lutego 2018 at 20:12


Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: