NATURA BRAMY

Rynki Ekonomia Gospodarka Świat i czasem Polityka

Trójkąt najsensowniejszym rozwiązaniem

7 Komentarzy

W mijającym tygodniu w anglojęzycznym internecie sporo szumu zrobiło dojście rentowności 10 letnich obligacji rządu USA do poziomu okolic 3% (ściślej 2,95%). Co ciekawe, polski internet inwestorski niemal nie interesuje się tą zwyżką rentowności papierów dłużnych, mimo że jest to jeden z ważnych elementów środowiska rynkowego, nawet dla tych, którzy w żaden sposób nie obracają ani tymi obligacjami, ani pochodnymi o nie opartymi.

Stali Czytelnicy zapewne pamiętają ten poniższy wykres, który pojawił się we wpisie

https://naturabramy.wordpress.com/2017/01/25/pytania-i-refleksje-na-2017/

Trochę go zaktualizowałem i dodałem średnią 200 miesięczną (200months SMA), bo jest tu sporo mówiącym elementem:

TNY

Moje zdanie? Właściwie nie zmieniłem go od tamtego wpisu ze stycznia 2017 – ten czerwony kanał, w którym rentowność porusza się w dół już prawie 4 dekady, jeszcze raz powinien zadziałać i powstrzymać marsz w górę, tym bardziej, że jest on wspierany przez nadal opadającą średnią 200 miesięczną. Nawet, jeśli układ oporów, powstrzymujący od góry wzrost rentowności miałby ostatecznie pęknąć, nie powinno się to odbyć jednym skokiem do góry, wpierw bowiem, zanim doszłoby do przełamania, powinniśmy zobaczyć tu znaczącą korektę (a więc wzrost cen obligacji).

Gdy niecały miesiąc temu pisałem „Facebookiem po oczach”, zwróciłem uwagę na fakt, że zarówno Nasdaq Composite jak i Nasdaq 100 ostatni swój szczyt wszechczasów z 13 marca zrobiły 3-falowymi ruchami. Wyciągnąłem z tego wniosek, że indeksy te prawdopodobnie są w jakichś korektach płaskich lub trójkątach.

W międzyczasie trochę wody w Wiśle zdążyło upłynąć i okazało się, że obecnie dużo bardziej podobny do trójkąta kształt mają flagowe indeksy Wall St czyli DJIA i S&P500:

SPX triangle

Indeksy rynku Nasdaq, jeśli nadal budują trójkąty, to raczej nietypowe, jakieś typu „neutral triangle”, lub „extracting triangle” jak nazywa te figury Glenn Neely.

Dodatkowo, zarówno SPX jak i DJIA (dziś bez wykresu) ostatnie dna tworzyły w okolicach plus minus średniej 200-sesyjnej, jednego z częściej obserwowanych przez zarządzających funduszami elementów AT.

A czy to, co widzimy na wykresie SPX nie jest czasem jakimś wstępnym elementem dużego spadku? Słynny schemat falowy rozwijającej się spirali impulsu I-II, 1-2, 1’-2’ śmiało możemy wykluczyć – spadkowe części tego wzoru wyraźnie nie są zbudowane z 5 podfal. Pozostawałyby więc jakieś kombinacje układów 3-falowych. Ale dla mnie wydają się dość mało prawdopodobne, z dwóch powodów:

– powód pierwszy: w dotychczasowych dnach tego potencjalnego trójkąta na SPX obserwowaliśmy gwałtowne pogarszanie się nastrojów rynkowych i masowe pojawianie się niedźwiedzich opinii. Gdyby były to dna pierwszych ruchów dużej bessy, w miejscach tych powinna pojawiać się „nadzieja” i liczenie na siłę wsparcia, a nie pesymizm.

– powód drugi widać na poniższych wykresach:

S&P 400 – indeks spółek o średniej kapitalizacji

S&P400 daily

S&P 600 – indeks spółek o małej kapitalizacji

S&P600 daily

Russell 2000 – indeks mieszany, w przewadze spółki małe i średnie

RUT daily

Mógłbym tak dalej pociągnąć, ale nie o to chodzi. Widać co najmniej dwa wspólne mianowniki:

1. Obronę kursu plus minus na poziomie średniej 200 sesyjnej

2. Rosnącą siłę względną indeksu wraz ze spadającą kapitalizacją jego uczestników

Zwłaszcza punkt nr 2 jest tu symptomatyczny i wskazuje raczej na przebudowę portfeli funduszy, typową dla średnioterminowych korekt, niż na gremialny, długoterminowy odwrót od akcji. Przypomnę tylko, że w ramach odwrotu zazwyczaj rzecz odbywa się inaczej: wpierw szczyt robią szerokie indeksy typu NYSE Composite, Willshire 5000 czy Value Line, zaraz po nich indeksy spółek o niższych kapitalizacjach a na końcu indeksy flagowe, w rodzaju S&P500.

Proszę zauważyć, jak wysoko w stosunku do DJIA czy SPX powstało na indeksie S&P 600 dno z początków kwietnia. To, co na ciężkich spółkach wydawało się rzezią (spadek w drugiej połowie marca 2018) jest zaledwie stosunkowo niewielką korektą na indeksie S&P600…

I wszędzie widać tu potencjalny trójkąt zbieżny. Jeśli to rzeczywiście jest ta figura, to uformowania się jej końca możemy oczekiwać plus minus w pierwszej połowie maja. Co ciekawe, jak na razie niezbyt wielu dostrzega możliwość, że to trójkąt, co dodatkowo przemawia na korzyść takiej interpretacji.

Pojawienie się trójkąta zbieżnego w trendzie wzrostowym ma swoje istotne implikacje – trójkąt ten zazwyczaj pojawia się jako tzw. fala 4 w nomenklaturze elliottowskiej i jest ostatnią korektą przed poważniejszym szczytem (końcem fali 5). W naszym wypadku widziałbym ten szczyt jako koniec ruchu, zaczętego w lutym 2016 i zarazem koniec długiej, najlepszej części ruchu (fala III – lata 2011-2018) w hossie, zaczętej w 2009 r. , ale już nie jako koniec całej hossy:

SPX Elwave wkly

O tym, dlaczego uważam, że to nie byłby koniec hossy, pisałem w lutym 2017 w pierwszej części tego wpisu:

https://naturabramy.wordpress.com/2017/02/10/warszawski-klucz/

i zdania dotąd nie zmieniłem. Warszawska GPW jak na razie nie pozwala mi na zmianę zdania 🙂

Proszę się nie przejmować tym, że wyrysowałem ten szczyt fali III w okolicach 3000 pkt – to nie jest prognoza zasięgu ruchu indeksu, tylko wzorca zachowania.

Wykres rentowności amerykańskich 10-latek, od którego zaczęliśmy ten wpis, nie pojawił się tu przez przypadek, tylko dlatego, że anglosaski internet podnieca się zbliżeniem się rentowności do 3%. Odwrotnie: podobnie jak wisząca na ścianie w I akcie sztuki strzelba wisi tam po to, by ktoś oddał z niej w końcu strzał w dalszej części przedstawienia, tak i ja celowo zająłem się tym zagadnieniem na początku, jednocześnie zostawiając sobie na koniec spięcie tego wpisu klamrą poniższym wykresem. Wykres opracował Tom Lee, współzałożyciel firmy Fundstrat Global Advisors LLC

spike in rates equity drawdown

Generalnie: dojście do okolic górnej linii kanału, w którym porusza się rentowność 10-latek z pierwszego wykresu i gwałtowne od niej odbicie w dół, począwszy od 1980 roku zawsze oznaczało problemy dla rynku akcji i co najmniej poważniejszą korektę na rynku, co najczęściej wynikało z przejścia funduszy w tryb risk-off i wyciągania pieniędzy po to, by skierować je w bezpieczniejsze obligacje w obawie przed nadchodzącą recesją lub wstrząsami finansowymi. Stosunkowo najmniejszy wpływ tego zjawiska na indeksy w USA (bo już nie na świecie, emerging markets, w tym i nasza GPW, oberwały wtedy poważnie) miał miejsce w 1994 roku, pozostałe 5 przypadków to co najmniej solidne, kilkumiesięczne korekty. Tom Lee widzi miejsce zwrotu trendu na TNY w strefie 3,25 – 3,75%, co w miarę by się zgadzało z przebiegiem kanału na pierwszym wykresie od góry. Sam kanał też można w praktyce trochę podciągnąć do góry o kilka stopni, bez szkody dla ogólnej wymowy wykresu. Przy okazji – jeśli przyjąć że rentowność 10-latek będzie rosła w tempie, zbliżonym do obecnego, to znajdzie się na poziomie strefy Toma Lee w lecie tego roku (przez lato rozumiem tu okres między letnim przesileniem a jesienną równonocą). Lato 2018 może być gorące nie tylko ze względu na temperatury…..

Jeśli to zadziała, a sądzę, że mamy na to spore szanse, będzie to prawdopodobnie ostatni raz, kiedy dotknięcie tej strefy przez rentowności dałoby wartościową informację. Za kilka lat górna linia kanału będzie już na tyle nisko, że tylko założenie, że obligacje rządu USA, podobnie jak niedawno europejskie, wejdą w ujemne rentowności, pozwoliłoby nadal odgrywać tej linii rolę istotnego oporu.

Ostatni powyższy wykres pochodzi z tej krótkiej notki Bloomberga:

https://www.bloomberg.com/news/articles/2018-04-20/it-s-not-3-yield-that-threatens-stocks-going-by-40-year-pattern

Na dziś to ode mnie tyle….

Księżyc w pełni wyszedł
obok niezliczonych gwiazd
i głębokiej zieleni nieba

Shoha (?-1772)

Reklamy

Written by songmun

22 kwietnia 2018 @ 22:08

Komentarzy 7

Subscribe to comments with RSS.

  1. Przy okazji…sezonowość obligacji wskazuje, że najbardziej preferowanym momentem na potencjalny zwrot kierunku ruchu rentowności są okolice lipca -sierpnia:

    songmun

    23 kwietnia 2018 at 10:44

    • 17 maja wypadlo kilka czasowek na szczycie , miesiecznie maj tez jest podkreslony, , obecny wzrost 1.8007 dane za stooq

      Someday S

      21 Maj 2018 at 17:34

  2. Może nawet dobrze,że niektórzy chcą widzieć ruch od dołka z 2009 roku jako impuls. sp500 realizuje swoje ostatnie stadia hossy w ruchu kilkusetletnim( nieważne,że wcześniej ten indeks nie był liczony – gospodarka się rozwijała) i czekamy na ostatnie wybicie – delikatnie powyżej 2900. Czas – obstawiam wstępnie bliskie okolice 10 sierpnia.

    gandylc

    25 kwietnia 2018 at 22:23

  3. Co ciekawe, wszyscy widzą ten trójkąt :), więc szansa jego realizacji jest praktycznie zerowa.

    spin2729

    27 kwietnia 2018 at 01:14

  4. Stosunek korekt zielonych do siebie daje odleglosc miedzy ich dolkami , blad jednostka na sesjach

    Someday S

    14 Maj 2018 at 00:47

  5. Mam tu moze ktos cos sensownego do powiedzenie na temat NG.F, jakies prognozy , sezonowosc. Z gory dzieki.

    Someday S

    18 Maj 2018 at 16:17

  6. Ok. Załóżmy trójkąt. Trzy główne możliwości.
    1. Trójkąt uformowany z dołkiem 03.05. i jazda w górę
    2. Cały czas w budowie, aktualnie fala d
    3. Korekta abc, gdzie b to tr, aktualnie fala c
    Stawiam na pozycję nr 3.

    spin2729

    21 Maj 2018 at 22:36


Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: