NATURA BRAMY

Rynki Ekonomia Gospodarka Świat i czasem Polityka

Krótka aktualizacja – DAX

with 6 comments

 

Z komentarza pod poprzednim wpisem postanowiłem zrobić kolejny króciutki wpis, będący update’m dla niemieckiego indeksu DAX.

Na wstępie przedstawiam moje obecne widzenie układu falowego na DAX:

DAXdailyEW

 

Od 16 marca indeks ten tworzy korektę płaską rozszerzoną (extended flat).

Jej schemat, zaczerpnięty z materiałów Prechterowskiego Elliott Wave International wygląda tak:

flat335

A oto moje szczegółowe liczenie fal w ramach tejże korekty płaskie rozszerzonej, począwszy od 16 marca:

DAX15min

Jak widać oczekuję, że najdynamiczniejsza faza spadków powinna się teraz kończyć, a w bliskim okresie czasu powinna zakończyć się cała fala C tejże korekty.

W całej tej hipotezie tkwi oczywiście założenie, że domniemana fala IV nie ma jakiejś bardziej skomplikowanej budowy, a korekta płaska rozszerzona nie jest jedynie pierwszym prostym elementem tejże skomplikowanej korekty.

Cykle czasowe w układzie dziennym faworyzują w tym tygodniu termin 22-24.04.2015 jako możliwe miejsce zakończenia naszej korekty płaskiej rozszerzonej:

DAXdailycycles

Gdyby fala C miała być równa 1.618 X fala A (typowy układ w ramach tego typu korekt płaskich), to końca korekty powinniśmy oczekiwać w okolicach 11 420 punktów.

Z powyższego wynikałoby, że końcówka nadchodzącego tygodnia, ewentualnie początek ostatniego tygodnia kwietnia powinny dać ciekawe miejsca do zajęcia długich pozycji na instrumentach pochodnych, opartych o niemieckiego DAX’a.

Wiosenne morze
czy schyłek dnia tak cicho
pulsuje w dali

Buson (ze zbioru Busonkushu, około 1750)

Written by songmun

19 Kwiecień 2015 at 00:27

Napisane w Uncategorized

Tagged with , , ,

Coś wisi w powietrzu…

with 24 comments

Tydzień temu w komentarzach pod poprzednim wpisem obiecywałem aktualizację mojego spojrzenia na główne rynki akcyjne. Oto i ona.

Zacznijmy od najsilniejszych rynków. Chyba najklarowniej sytuację widać na wykresie francuskiego CAC40:

CAC40wklyEW

Moim zdaniem mamy tu koniec fali 3 w 5 – falowej strukturze, rozpoczętej w październiku 2014 r.

Indeks właśnie uderza w górną linię Wideł Andrewsa, zbudowanych w oparciu o poprzedzającą wzrosty zeszłoroczną korektę i dość logicznym byłoby teraz przejście do korekcyjnych spadków w ramach fali 4 w tej strukturze, po czym powinna nastąpić finałowa akcja Byków w ramach fali 5, zamykająca tę 5 – falową strukturę.

Według Andrewsa w przypadku zadziałania górnej linii Wideł jako oporu, zatrzymującego ruch, istnieje ok. 80% prawdopodobieństwo nawrotu do linii mediany (środkowej) Wideł.

Z drugiej strony z Teorii Fal Elliotta wiadomo, że najbardziej typowe zniesienie w ramach korekty fal 4 to 33-38% poprzedzającego wzrostu.

Gdyby połączyć oba te warunki razem (co też zrobiłem na powyższym wykresie), otrzymujemy korektę, trwającą mniej więcej od teraz do około połowy czerwca 2015, traf chce dokładnie w okolicy czerwcowego posiedzenia FED (16-17.06), które wielu speców od czytania FEDspeaku uznaje za potencjalnie bardzo istotne.

Oczywiście to tylko taka projekcja z lekkim przymrużeniem oka i nie należy się zbytnio nią sugerować, ale jeśli uwzględnić, że niemiecki DAX:

DAXwklyEW

przy identycznych założeniach pokazuje identyczny wynik (okolice połowy czerwca), sprawa może nie być aż tak niepoważna, jakby to się na pierwszy rzut oka wydawało.

Co ciekawe, ta teoryjka całkiem nieźle wpisuje się w typowy sezonowy schemat zachowań rynku akcji, z wiosenną słabością i letnimi wzrostami.

No cóż, w czerwcu będziemy już dokładnie wiedzieć, na ile prawdziwa była powyższa hipoteza

Przypominam tylko, że dla niemieckiego DAX’a ruch styczeń – październik 2014 traktuję jako korekcyjny trójkąt rozbieżny (expanding triangle) i stąd też takie, a nie inne rozpięcie Wideł Andrews’a na tym wykresie.

Nadal podtrzymuję moją wcześniejszą opinię: rynki „twardego jądra” Eurozony (niemiecki DAX, holenderski AEX czy też fiński HEX, jeśli ktoś ma do niego dostęp) oraz doklejone do tego towarzystwa: rynek francuski , symbolizowany przez indeks CAC40 i belgijski, BEL20, są miejscami, gdzie „należy być”, jeśli się szuka zysków po Byczej Stronie Mocy, z oczywistych powodów.

Tu muzyka jeszcze nie przestała grać, więc trzeba nadal tańczyć, a wszystko, czego się spodziewam, to korekta niedawnych wzrostów w ramach fali 4.

Nieco inaczej sprawa zdaje się wyglądać w przypadku USA. Tu zdaje się muzyka przestała grać, albo już za chwilkę przestanie. Ale po kolei.

Zacznijmy od najsłabszego amerykańskiego indeksu, Dow Jones Transport Average (DJTA). Wykres dzienny pokazuje, że od listopada 2014 nie było tu nowych, wyższych szczytów. Ten brak nowych szczytów w sytuacji, gdy na innych amerykańskich indeksach, w tym na siostrzanym DJIA (Dow Jones Industrial Average) szczyty takie się pojawiły, jest klasyczną dywergencją wg Teorii Dow’a, sygnalizującą słabnięcie trendu wzrostowego.

Wsparcia z grudnia ’14 oraz stycznia i lutego 2015 są w solidnych opałach , a ich przełamanie zdaje się być kwestią najbliższego czasu:

DJTAdaily

Ten sam indeks w układzie tygodniowym przełamał linię trendu od listopada 2012 (fioletowo – różowa) i ostatnią linię obrony zdaje się mieć na znacznie mniej istotnej linii od dna z czerwca 2013 (cienka, czerwona):

DJTAwkly

ale jeśli mamy tu do czynienia z rozpędzaniem się spadków, linia ta może „puścić” z marszu.

Zerknijmy teraz na „siostrzany” DJIA.

Co od razu rzuca się w oczy oprócz oczywistej już dywergencji z DJTA, to wyraźny kształt klina, sugerujący klin końcowy (ending diagonal).

DJIAdaily

Problem z tym klinem jest następujący: czy mamy tu już zakończoną strukturę z niedawnym, lokalnym szczytem jako tzw. niedźwiedzim załamaniem trendu („bearish failure”), czy też czeka nas jeszcze ostatni, finałowy wystrzał w górę? Ten ostatni szczyt powstał dokładnie w związku z Punktem Równonocy, a więc z Nowym Rokiem Giełdowym Gann’a, potencjalnie może więc okazać się bardzo istotny….

Chyba lepiej to, o co pytam w tej sekwencji tekstu, można dostrzec na wykresie indeksu Nasdaq Composite:

NDQdailyED

czy to, co widzimy, jest już zakończonym klinem końcowym, czy też ciągle jeszcze możemy liczyć na ostatni, krótki wystrzał w górę, kończący strukturę?

NDQdaily5ED

Którakolwiek z wersji jest prawdziwa, powinniśmy już „na dniach” się tego dowiedzieć. Osobiście bardziej pasuje mi wersja ze strukturą zakończoną tuż po Nowym Roku Gann’a (np. wg kryteriów Neely’ego fala 2 skomplikowana, fala 4 – prosta itp. plus dobra synchronizacja z zachowaniem Eurozony, o którym było wyżej), ale jeśli rynek zdecyduje inaczej, szat rozdzierać nie będę .

I tu także mamy małą dywergencję, której już na wykresach nie pokazuję. Ostatni szczyt na indeksie Nasdaq Composite jest nieznacznie wyższy, niż poprzedni, z kolei na indeksie Nasdaq 100, grupującym 100 największych spółek z rynku Nasdaq, tenże ostatni szczyt jest nieznacznie niższy od poprzedniego.

W każdym bądź razie zachodzenie na siebie („overlapping”) fal korekcyjnych w ramach struktury, widocznej na większości indeksów w USA, uprzywilejowuje koncepcję klina końcowego względem innych oznaczeń falowych. Owszem, oznaczenia takie są możliwe, ale wymagałyby solidnej gimnastyki w ramach reguł i wskazówek, na co szczerze mówiąc brakuje mi sił i czasu. Mam poważne problemy zdrowotne w rodzinie (nie moje własne) i stąd zauważalny spadek mojej aktywności w sieci, który będzie chyba trwalszy. Z czegoś po prostu trzeba czasem zrezygnować w imię rzeczy ważniejszych….

Ale chętnie zostawię pole do popisu tym Czytelnikom, którzy czują się na siłach zmierzyć się z zadaniem i zechcą wykazać błędność koncepcji klina, pokazując inne oznaczenia falowe, ewentualnie kompletnie nie zgadzają się z moimi wizjami sytuacji w Europie Zachodniej.

PS Wykresy – stan na 7 kwietnia. Tekst pisany rano 8 kwietnia, jeszcze przed ujawnieniem treści FOMC minutes, planowanym na dziś, godzinę 20.00 czasu polskiego, co może trochę namieszać w ogólnym obrazie.

Ten dzień deszczowy
nagle za furtką przeszły
kwiaty irysu

Shintoku (ze zbioru Hitotsubashi, 1868)

 

 

Written by songmun

8 Kwiecień 2015 at 16:58

Deutschland, Deutschland….

with 48 comments

Czasem dobrze jest nieco uważniej niż zwykle przyjrzeć się tym indeksom, które się zazwyczaj pomija w codziennym myśleniu o sytuacji rynkowej. W moim wypadku tak właśnie stało się z niemieckim indeksem MDAX.

MDAX to indeks 50 niemieckich spółek o kapitalizacji mniejszej niż tych 30 „najcięższych”, wchodzących w skład flagowego DAX’a, inaczej mówiąc jest to indeks średnich spółek, notowanych we Frankfurcie.

Indeks MDAX stosunkowo ściśle koreluje się z „dużym” DAX’em, a momenty, gdy oba indeksy poruszają się w odmiennych kierunkach są krótkie i stosunkowo rzadkie. Oba indeksy zazwyczaj tworzą ekstrema w tym samym momencie.

Z dobrym przybliżeniem indeks ten może posłużyć do rozjaśnienia dużo bardziej skomplikowanej sytuacji falowej na głównym frankfurckim indeksie, do czego zamierzam go właśnie wykorzystać.

Kończąc wstęp chcę uczynić istotne zastrzeżenie. Od pewnego już czasu nie jestem już ortodoksem Teorii Fal Elliotta (EWT) i nie jest to dla mnie najważniejsze narzędzie rynkowe. Wykorzystuję EWT jako narzędzie pomocnicze, rezygnując z wtłaczania na siłę w schematy falowe dyskusyjnych obszarów, bo to często prowadzi do błędnych ocen sytuacji.  Zasadniczym problemem w skutecznym używaniu EWT, jest skłonność analityka do liczenia fal w sposób, mający potwierdzić jego bieżące nastawienie rynkowe, czego też niejednokrotnie sam doświadczyłem. Kto chce dobrze używać Elliotta, nie powinien wykazywać „przechyłu” (bias) w ocenie rynku.

Są jednak takie, niestety niezbyt częste momenty, gdy EWT daje czysty i klarowny obraz, w zasadzie wykluczający alternatywne sposoby liczenia fal. Najczęściej dzieje się tak pod koniec formowania się danej struktury falowej, gdy malarz kończy swe dzieło i zostają mu ostatnie pociągnięcia pędzla.

Z taką właśnie sytuacją mamy obecnie do czynienia na większości najważniejszych indeksów w Europie Zachodniej, gdzie zdaje się niewiele brakuje do zakończenia struktury, rozpoczętej we wrześniu – październiku 2011 roku.

Oto moja rozpiska falowa sytuacji na indeksie MDAX w latach 2011-2015:

mdaxeliott

To, co wygląda niezbyt klarownie na DAX (np. przełom lat 2011/2012), bardzo prosto daje się ująć w falowe schematy na indeksie MDAX.

Nietrudno dostrzec, że uważam, że na niemieckich indeksach ( i na części skorelowanych z nimi europejskich indeksów również),obecnie kończy się fala III w 5 – falowym Impulsie, który zaczął się w 2009 r. Falą II w tym układzie byłaby „grecka” korekta z 2011 r., a I – ruch z okresu 2009 – I połowa 2011. Tak rozumiane „duże” fale oznaczam zielonymi liczbami rzymskimi.

Powyższy wykres przedstawia podział kończącej się zielonej fali III na mniejsze struktury falowe (rzymskie I – IV czerwone i niebieskie cyfry arabskie w wydłużeniu fali III czerwonej).

Poniżej moje oznaczenie czerwonej podfali V, zaczętej w październiku 2014, wraz z delikatną prognozą rozwoju sytuacji w najbliższych paru miesiącach:

mdaxclsup

Proszę się zbytnio nie sugerować tym, że szczyt czerwonej fali V i zarazem III zielonej narysowałem około połowy kwietnia. Po prawdzie uważam, że szczyt ten powinien powstać w kwietniu lub maju tego roku i na razie nie próbuję bardziej precyzować tej daty.

Proszę się również zbytnio nie sugerować tym, że szczyt niebieskiej 3 oznaczyłem wczoraj, 25 lutego. Co prawda dziś na DAX mamy ładny dzienny węzeł czasowy:

DAXdaily

ale może on dotyczyć lokalnego dna, kończącego drobniutką korektę płaską, a nie być szczytem niebieskiej fali 3 – ten może pojawić się zarówno dziś, jak i w przeciągu 2 kolejnych, najbliższych sesji, ten węzeł czasowy jest trochę „rozmyty” .

Krótkie wyjaśnienia liczb z wykresu:

12 (13-1), 21, 54 (55-1), 90 (89+1), – liczba Fibonacci’ego,

47, 75 (76-1) – liczba Lucas’a

37(38-1) – pochodna od 0.382

108 – liczba Ganna

138 – pochodna od 1.382

163 (162+1) – pochodna od 1.618

Dużo istotniejsze są dla mnie w tej chwili węzły czasowe, wypadające w marcu w okolicach 4-6.03, 10-12.03 i 18-20.03.2015. Zwłaszcza ta ostatnia data wydaje mi się szczególnie interesująca, gdyż towarzyszy posiedzeniu FED 17.-18.03, wypada tuż przed Równonocą Wiosenną i w okolicach zaćmienia Słońca. Byłoby to idealne miejsce do zakończenia korekty płaskiej (niebieskie 3? – 4?), którą w sposób schematyczny narysowałem na drugim wykresie MDAX i rozpoczęcia ostatniego marszu w górę w ramach niebieskiej fali 5, kończącej wzrosty w ramach zielonej fali III.

Tu konieczna uwaga dla niezbyt orientujących się w EWT : koniec zielonej fali III nie jest końcem hossy, rozpoczętej w 2009 r. Po fali III przychodzi korekcyjna fala IV, przybierająca najczęściej kształt jakiejś korekty płaskiej, po której następuje kończąca Impuls fala V.

Jak widać ta interpretacja pozwala oczekiwać, że obecna hossa potrwa jeszcze kilka lat.

Dziś jeszcze za wcześnie rozmyślać, jak wyglądać będzie korekcyjna zielona fala IV, śmiało można jednak założyć, że będzie ona dłuższa, niż zielona II, trwająca 5 miesięcy 2011 roku. Dłuższy czas formowania się fali IV niż II jest bowiem typowym schematem w 5 falowym Impulsie.

Dość często fala IV trwa ok. 0.33 – 0.382 czasu formowania poprzedzającej ją fali III, co licząc czas zielonej III od powiedzmy października 2011 na 43-44 miesiące dawałoby czasokres trwania tej korekcyjnej struktury rzędu 14 – 17 miesięcy, począwszy od kwietnia- maja 2015.

Gdyby ten schemat miał się sprawdzić, końca zielonej korekcyjnej fali IV i przejścia do ostatniej fali hossy, zaczętej w 2009 r. można by więc oczekiwać około połowy 2016 roku.

A dlaczego w ogóle miałoby dojść do tej większej korekty? Cóż, być może nie doceniamy determinacji FED w chęci normalizacji polityki monetarnej w USA…

P.S.  W sytuacji mających się ku końcowi na jakiś czas wzrostów, DAX staje się często najsilniejszym indeksem w krajach rozwiniętych i  „prowadzi” inne rynki. Ciekawe, czy tym razem też tak będzie?

Uwaga techniczna: wykresy MDAX ze stanem aktualizacji na 25 lutego, wykres DAX- 26 luty godzina 10.30. Nie udało się tego od razu opublikować tak, jak chciałem.

 

Mgła – za mgłą księżyc
a ja wszedłem w kałużę
zwodne są drogi

Issa (z dziennika Saikokukiko, 1795)

Written by songmun

26 Luty 2015 at 21:25

Jeszcze prościej…

with 44 comments

To jest update do poprzedniego update’u :-)

Czy można coś powiedzieć o zachodnioeuropejskich indeksach jeszcze prościej, niż to zrobiłem we wpisie o FTSE 100?

Po zajrzeniu dziś na indeks największych 50 europejskich spółek, DJ Euro Stoxx 50 przekonałem się, że można:

Estoxx50

Ale teraz już chyba prościej się nie da. Odwrócona głowa z ramionami to chyba najprostszy możliwy wzór…..

Chodź, patrz
Na prawdziwe kwiaty
Bolesnego świata.

Basho (1644-1695)

 

Written by songmun

26 Styczeń 2015 at 20:36

Napisane w Uncategorized

Tagged with

FTSE 100 sugeruje…update

leave a comment »

Dziś krótki update tekstu o FTSE. Miał być tekst o franku, ale tu sprawa wygląda na dużo bardziej pracochłonną, niż mi się to wydawało, zanim się za sprawę zabrałem. Przygotowanie sensownego tekstu będzie wymagać jeszcze sporo wysiłku i czasu, i na pewno nie dam rady tego zrobić już teraz. Temat jest „w obróbce” i na pewno jeszcze przez jakiś czas będzie.

Teraz do rzeczy.

Wybrałem indeks FTSE100 jako reprezentanta indeksów najważniejszych giełd zachodnioeuropejskich z prostego powodu. W obecnym momencie sytuacja techniczna na tym indeksie jest wyjątkowo jasna i prosta. W zasadzie także na innych europejskich indeksach, takich jak holenderski AEX, belgijski BEL20, francuski CAC40 czy niemiecki DAX sytuacja również jest niezbyt skomplikowana, ale FTSE 100 nadaje się idealnie do potraktowania go jako prognostyka zachowań dla całej grupy europejskich krajów rozwiniętych. Brytyjski indeks w tej chwili dość wyraźnie naśladuje w swych ruchach niemieckiego DAX’a , ale ruchy te powiela w sposób słabszy.

Rzut oka na pierwszy wykres od razu wyjaśni powód mojego wyboru. Oto ogólna sytuacja techniczna:

FTSE200sma

Mamy tu ładne wyjście ponad średnią 200SMA i linię trendu spadkowego (różowo – fiołkową, magenta), połączone z dotknięciem mediany (linii środkowej) Wideł Andrewsa.

Zakładając, że nadal obowiązuje byczy scenariusz (na razie brak jakichkolwiek podstaw, by sądzić inaczej) w tej chwili powinniśmy mieć małą lokalną korektę, będącą nawrotką równocześnie do średniej 200SMA i przełamanej linii trendu spadkowego, po czym powinna nastapić kontynuacja ruchu w górę, prowadząca do wybicia FTSE 100 ponad poziom silnego oporu 6850-6950, wyznaczany przez szczyty z 2007 r i z lat 2013-14.

Scenariusz ten stanie się nieaktualny, jeśli indeks FTSE100 zejdzie wyraźnie poniżej szczytu z 29.12.14 (zielona linia pozioma). W takiej sytuacji wzrośnie szansa, że cały ruch jest nadal kołysaniem się w obrębie trendu bocznego. A dlaczego w ogóle taka korekta miałaby się pojawić? Techniczne powody są 2: dotknięcie mediany i lekkie wykupienie. Dodatkowy, pozatechniczny powód to posiedzenie FED, które będzie mieć miejsce 27 – 28.01. Wygląda na to, że FED lekko postraszy rynki.

Przejdźmy teraz do układów czasowych w przedziale dziennym. To pozwala nam wskazać prawdopodobne daty potencjalnego zakończenia korekty na FTSE100, która albo już się zaczęła, albo zacznie się po sesji 26.01.15. Pokażę tu co nieco „od kuchni”, jak tej techniki używam.

Oto pierwszy wykres, spirala z początkiem w dnie z 16 października 2014 r.

FTSE100cycles

Proszę zauważyć: nie każdy punkt spirali zadziałał, w kilku przypadkach (np. 21 i 47 sesja, liczby Fibonacci’ego i Lucas’a) nie było reakcji, ale w najważniejszych punktach poza 26 sesją, (pochodną od 2.618), pojawiały się mniej lub bardziej istotne dna – to jeden z elementów zjawiska o nazwie „bycza rotacja”, charakterystycznego dla trendu wzrostowego. Zadziałał także mój ulubiony element: silny ruch po 62 sesji.

Kolejny istotny przedział , na który wskazuje spirala, to okres 4-9 lutego 2015, gdzie wypada 76 sesja (liczba Lucasa) – 79 sesja (pochodna od 0.786). W związku ze zjawiskiem „byczej rotacji”, to w tym przedziale można oczekiwać końca korekty. Biorąc pod uwagę dokładność metody (plus minus jeden dzień od dokladnego wskazania) każda sesja w przedziale 75 – 80 może być tą właściwą.

W tej metodzie wybiera się te punkty czasowe, na które wskazuje kilka różnych spiral, wyprowadzonych z innych punktów zwrotnych. Oto kolejny wykres:

FTSE100cycles2

Tu mamy wskazanie na okolice 5 lutego (34 sesja), a więc bardzo podobne. Dodatkowo pojawiają się wskazania na 26.01 (a więc w praktyce i na piątek 23.01 i zapewne będzie on dotyczyć krotkoterminowego szczytu, który właśnie się formuje) i na 29.01.

Obie daty są wskazywane przez inne spirale, sięgające dużo dalej w przeszłość, ale przez mniej istotne układy cykli (wyjątek 23.01 jest 424 sesje; pochodna od 4.236 od szczytu z maja 2013) których tu nie pokażę.

Osobiście w tej chwili uważam okolice 4-5.02 za najbardziej prawdopodobne miejsce zakończenia chyba zaczynającej się korekty tym bardziej, że 4.02 mamy pełnię Księżyca. Okolice pełni lubią towarzyszyć formowaniu się mniejszego lub większego dna na rynkach akcji. To raczej tendencja, niż reguła, ale warto o niej czasem pamiętać.

Oczywście ciągle możliwe jest uformowanie się dna już 29-30.01, ale uznaję to za mniej prawdopodobną wersję, choć i ona pasuje do układu tygodniowego, wskazującego na pierwszy pełny tydzień lutego, jako ważny węzeł. Piątek przed właściwą datą to jakby prawie już ten nowy tydzień :-) .

Jeśli mam rację, to mielibyśmy tu płytką korektę, ale rozciągniętą w czasie, co wskazywałoby na jakiś rodzaj korekty płaskiej, testującej od góry 200SMA, po której powinna przyjść kontynuacja trendu.

Wołałem: chodź tu
ale uciekł mi znowu
maleńki świetlik

Onitsura (haiku z przełomu lat 1600 i 1700)

 

Written by songmun

24 Styczeń 2015 at 23:55

Krótka zapowiedź

with 33 comments

Następny mój wpis będzie dotyczyć kwestii walutowych, zwłaszcza wzajemnego układu walut CHF, EUR, USD i PLN względem siebie.

Dzisiejsza decyzja SNB jest wywieszeniem białej flagi przez Szwajcarów. Po krótkiej panice rynki uświadomiły sobie, że SNB poddał się z powodu obawy, ze zbliżające się QE w strefie Euro doprowadzi do zalewu sejfów SNB taniejącym EUR w takiej ilości, że Szwajcaria nie będzie w stanie bronić stałego kursu EUR/CHF.

A ponieważ banki centralne zazwyczaj w jakimś stopniu ze sobą współpracują, rynki akcyjne Eurozony uznały, że SNB musi coś więcej wiedzieć o rozmiarze oczekiwanego na 22.01 wprowadzenia przez ECB europejskiej wersji QE.

Dzisiejsza decyzja SNB zaostrzyła i tak już spore apetyty co do rozmiaru europejskiego QE. To rodzi obawy, że oczekiwania rynku obecnie „przestrzeliły” to,  co  Mr Draghi zaoferuje w czwartek, a ponieważ „wszyscy” oczekują super QE i związanej z tym hossy „do nieba”, reakcja odwrotna do oczekiwanej przez większość wyraźnie zyskuje na prawdopodobieństwie.

Niestety z racji braku czasu nie będę w stanie ani dziś, ani przez kilka następnych dni napisać czegoś na ten temat. Czuję, że znajdę dość czasu dopiero „po Draghi’m”.

Chcę jednak zostawić Cię Czytelniku z materiałem do przemyśleń, pokazującym, że owa reakcja odwrotna do oczekiwanej przez większość nie jest wcale taka mało prawdopodobna. Oto bardzo długoterminowy wykres EUR/USD. Obrona tej linii trendu jest całkiem sensownym scenariuszem na najbliższe dni, biorąc pod uwagę silne wyprzedanie pary:

EURUSDmonthly

Na dziś to tyle. Mam nadzieję, że wkrótce znajdę dość czasu na napisanie tego tekstu.

Written by songmun

15 Styczeń 2015 at 19:38

Napisane w Uncategorized

FTSE100 sugeruje byczy początek roku?

with 32 comments

 

FTSE 100 wydaje się suerować, że nadal możliwy jest bardzo byczy rozwój sytuacji w najbliższym czasie. Poniżej przedstawiam moją falową interpretację brytyjskiego indeksu. Najpierw w układzie tygodniowym:

FTSE100EWwkly

A następnie powiększenie ostatnich paru miesięcy w układzie dziennym:

FTSE100EWdaily

Oczywiście ciągle możliwe jest, że wzrost FTSE 100 z okresu marzec 2009- maj 2013 był niczym innym jak falową trójką, którą teraz korygujemy, ale na tę konkretną chwilę takie alternatywne oznaczenie zdaje się być mniej prawdopodobne, o czym za chwilę.

Przejdźmy do kwestii cykli.

Ostatnie 2 ważne dołki na indeksie FTSE 100, ale także na amerykańskich indeksach, powstały pod istotnym wpływem dna z początków lipca 2010. Dno z października 2014, który oznaczyłem wyżej na wykresach jako dno fali 4 w III (ściślej – „4?”), powstało 224 tygodnie (pochodna od 2.236 czyli pierwiastka kwadratowego z 5) od dna z lipca 2010.

Kolejne ważne dno, z połowy grudnia 2014 r. wypadło idealnie w 233 tygodniu, licząc od lipca 2010.

Przed nami ostatni możliwy w najbliższym czasie obszar oddziaływania dna z lipca 2010, czyli 236 tydzień (pochodna od 0.236), wypadający w okresie 5-9 stycznia 2015 r.

Ten przyszły tydzień ma szansę być naprawdę istotnym, biorąc pod uwagę, że znajduje się on również 377 tygodni (liczba Fibonacci’ego) od szczytu z października 2007 na indeksach FTSE 100 i S&P500.

Aby uniknąć zaciemniania obrazu, na wykresie poniżej nie prezentuję wszystkich układów cyklicznych, ograniczając się jedynie do wzmiankowanych wyżej zależności od dna z lipca 2010 i dodając jako ciekawostkę to, że dno z czerwca 2013 dla FSTE 100 (i indeksów amerykańskich) powstało również w 224 tygodniu, ale licząc od dna z marca 2009 r.:

FTSE100cycles

Skąd moje przekonanie o przewadze byczego scenariusza dla rozwiniętych rynków akcji na najbliższy czas? O czynnikach sezonowych w zasadzie wiedzą wszyscy, więc tego elementu tłumaczyć nie trzeba.

Kolejny element stanowią cykle tygodniowe. Ostatnie 2 wystąpienia ważnych węzłów okazały się dołkami. Patrząc na obecne zachowanie indeksów w krajach rozwiniętych (spadki, zaczęte tuż przed końcem 2014 r.), mamy spore szanse na to, że kolejny węzeł czasowy okaże się również dnem, co dawałoby bardzo ładny układ tzw. byczej rotacji.

Z „fundamentalnego” punktu widzenia w ostatnich miesiącach gra największych uczestników rynku falowała w rytm ich na przemian rosnących i malejących obaw o podwyżkę stóp procentowych w wykonaniu FED. Chyba najlepiej widać to było w czasie formowania ostatniego dna w dniach 16-17 grudnia, gdy FED zdaje się zaskoczył część uczestników niejednoznacznym komunikatem, co sprowokowało popyt do aktywniejszych działań.

W praktyce sprawa zdaje się wyglądać tak, że „gra w FED” całkowicie ostatnio zdominowała myślenie Zarządzających. Tak się składa, że w przyszłym tygodniu, dokładnie 7 stycznia, mamy upublicznienie pełnego protokołu z ostatniego posiedzenia FED i to będzie moim zdaniem to wydarzenie, które ma szansę spowodować oczekiwane przeze mnie krótkoterminowe dno i następujący po nim ostry byczy rajd.

Obecny stan umysłu Zarządzających i speców od FEDspeak’u jak dla mnie wygląda w ten sposób:

Na grudniowym posiedzeniu FED odsunął nieco w czasie kwestię podwyżki stóp w stosunku do tego, czego spodziewał się rynek – Jannet Yellen na konferencji po posiedzeniu mówiła o co najmniej dwóch następnych („couple” ) posiedzeniach FED bez podwyżki stóp – czyli o posiedzeniach : 27 – 28 stycznia i 17-18 marca. Pierwszym posiedzeniem, nie mieszczącym się w pojęciu „couple” będzie posiedzenie w dniach 28-29 kwietnia i tu pojawia się już ryzyko podwyżki stóp, jeśli brać dosłownie wypowiedź Jannet Yellen.

No to co, Byki – hulaj dusza, piekła co najmniej do końcówki kwietnia nie ma? Niezupełnie, bo nie wiemy (my, czyli Zarządzający), czy na ostatnim posiedzeniu nie zastawiono jakichś pułapek na Byki, lepiej więc wstrzymać się z większymi zakupami do wyjaśnienia sytuacji w FED minutes. I to stąd mamy obecne niezbyt intensywne spadki, które oznaczam na wykresach jako korekcyjne ii?: to produkt wątpliwości części Zarządzających co do przebiegu ostatniego posiedzenia FED. Gdy 7 stycznia ten problem zniknie (pułapek nie będzie), można będzie pełną parą ruszyć na zakupy.

Tak w skrócie widziałbym obecne myślenie typowego Zarządzającego.

Tylko dla porządku dodam, że cykle w układzie dziennym sugerują w przyszłym tygodniu węzeł czasowy w okolicach 5-7.01, co by współgrało z rozpoczęciem nieco wcześniej podciągania rynku pod komunikat FED.

Czy coś jeszcze wspiera to moje bycze podejście do sytuacji na FTSE 100? Tak, to Dollar Index Future (DXY – tym razem dzisiaj bez wykresu). Występowanie dywergencji na RSI na dziennym, tygodniowym i miesięcznym wykresie tego instrumentu każdy może sprawdzić sam, ja od siebie dodam, że styczeń 2015 to 162 miesiąc (pochodna od 1.618) od bardzo istotnego szczytu DXY z lipca 2001 r. Wszystko to bardzo ładnie się układałoby się pod paromiesięczną korektę na USD, prawda?

Taka korekta pozwalałaby na powstanie większego odbicia na mocno przecenionych ostatnio surowcach i akcjach spółek górniczych. To ostatnie jest bardzo istotne dla brytyjskiego FTSE 100, bo spośród wszystkich flagowych indeksów w krajach rozwiniętych, właśnie FTSE 100 ma największy procentowo udział spółek górniczych i sektora „ropa i gaz” w swoim składzie.

Ta korekta na USD, jak zakładam wywołana przez niechby tylko neutralną wymowę upublicznionego FED minutes, z pewnością wzmocniłaby FTSE 100 na tyle, że byłby on w stanie przeskoczyć zaczarowany jak dotąd poziom 6950 pkt i pozwoliłaby mu trochę nadgonić dystans, dzielący go od indeksów amerykańskich, pomimo, że te ostatnie też zapewne zareagują wzrostami na opisywany przeze mnie rozwój sytuacji. Reasumując, po ponad 1.5 roku relatywnej słabości brytyjskiego FTSE 100 względem jego amerykańskich kuzynów, oczekiwałbym teraz odwrócenia się na jakiś czas tej tendencji.

Alternatywa, czyli: FED zastawił pułapki na Byki w protokole z posiedzenia, co prowadziłoby FTSE 100 do kontynuacji ruchu bocznego między powiedzmy 6000 a 6950 pkt, choć nie jest niemożliwa, wydaje mi się znacznie mniej prawdopodobna. Byle do minutes :-)

Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku!

 

W tej okolicy
wszystko, co wzrok obejmie
takie jest chłodne

Basho (z dziennika Oinikki, 1688)

Written by songmun

2 Styczeń 2015 at 16:19