NATURA BRAMY

Rynki Ekonomia Gospodarka Świat i czasem Polityka

Wyprzedaż wszystkiego?

168 komentarzy

Dzisiejszy tekst nie będzie długi.Ponieważ nie wszyscy czytają komentarze pod wpisami, pozwolę sobie przypomnieć w zasadniczym wpisie to, co wrzucałem sporadycznie w komentarzach pod poprzednimi wpisami na temat squaringów. Dodam też oczywiście coś nowego, by czytających regularnie komentarze nie zanudzić 🙂

Zacznijmy od złota:

Bardzo ładny, klasyczny squaring Ganna typu 1 : 1. 172.96 USD w czasie 173 dni kalendarzowych. To najsilniejszy format:

Następny squaring, nie tak silny, jak na złocie i w krótszym czasie, na indeksie Nasdaq 100.

Rzecz dotyczy ostatniej fali wzrostowej na tym indeksie.

I moje dzisiejsze znalezisko, jeszcze tu nie publikowane – kontrakty futures na 10 letnie obligacje rządowe USA (10Y T-Notes futures), kolejny squaring. Znowu, nie tak silny, jak na złocie i względnie krótki (92 dni), za to idealny matematyczne (dokładnie 0,05 punkta na dzień, pochodna od 5 oczywiście):

Prosze zauważyć, że squaring powstał dokładnie na górnym ramieniu Wideł Andrewsa. Wydaje się, że zachowanie T-Notes futures i złota jest bardzo do siebie zbliżone i oba te instrumenty, zgodnie z tym co uczył Andrews, z 80% prawdopodobieństwem powinny dążyć do środkowych linii prowadzących je Wideł Andrewsa:

co w praktyce równałoby się powrotowi co najmniej do ich minimów z końcówki zeszłego roku (~1125 USD/oz dla złota i ~122.50 dla Tnotes futures), jeśli nie zejściu jeszcze niżej.

Proszę zwrócić uwagę na następujący układ – Gann daje sugestię spadków, lub przynajmniej korekt płaskich (bocznych) na: metalach, akcjach i obligacjach. Korekt względem czego? Wspólnym mianownikiem dla tych instrumentów jest waluta, w jakiej są nominowane, czyli USD.

Ten, jako Dollar Index futures co prawda połamał Kairosy z zeszłego wpisu, ale tylko po to, by wyprodukować dobrze technicznie wyglądające dno w 162 dniu kalendarzowym (pochodna od 1.618) od swego zeszłorocznego szczytu:

Jeśli to wszystko razem zadziała, a szanse na to są spore, mielibyśmy rozpoczęcie korekt na denominowanych w USD instrumentach, co prowadziłoby do umacniania się USD w formie sprzężenia zwrotnego, wynikającego zapewne w całkiem niemałym stopniu z powrotu do gotówki. Ten „powrót do gotówki” należy bardziej czytać: do oddawania spekulacyjnych kredytów USD, pobranych przez fundusze w okresie niedawnych spadków tej waluty. W mojej interpretacji byłby to więc klasyczny unwinding carry trade.

Czy w takiej sytuacji coś mogłoby jednak rosnąć? Tak. To, na czym fundusze stosowały namiętnie krótką sprzedaż, jako efekt zamykania tychże pozycji. Tu na myśl przychodzi mi jako przykład takiego instrumentu kakao (nie pokażę wykresu), do niedawna hit Niedźwiedzi.

Taka korekta powinna trochę potrwać, myślę, że kilka do kilkanaście tygodni, w zależności od typu instrumentu, jest sensownym czasem na rozwiązanie tej nierównowagi.

 

Aktualizacja – Post Scriptum: Chciałbym tu zawrzeć parę dodatkowych myśli, które umknęły mi podczas pisania, a uznałem za niezbędne ich wprowadzenie.

Ten unwinding carry trade uderzałby praktycznie we wszystko. Również niedawny szczyt na Bitcoinie w mojej opinii ma z tym procesem związek i wpasowywałby się w globalne działanie funduszy. Wygląda to tak, jakby wraz z pojawieniem się pewności (no niemal) co do czerwcowej podwyżki stóp przez FED wielkie fundusze uznały, że  jest to dobry moment do przebudowy części swoich portfeli, a fundusze hedge chciały tę chwilę wykorzystać do zmniejszenia swego zalewarowania (czyli oddania części pożyczonych na spekulację pieniędzy). Rosnąca z ich strony podaż stopniowo wyhamowała wzrosty i pozwoliła na początku czerwca uformować się szczytom, a wczorajsze posiedzenie FED i decyzja o podwyżce stóp upewniłaby je co do słuszności podjętych decyzji. 

Cała sytuacja zdaje mi się przypominać bardzo podobną korektę z maja – czerwca, lipca 2006 roku gdy nagle fundusze gremialnie zaczęły sprzedawać swoje ówczesne carry trade i oddawać pożyczonego japońskiego jena, w tamtym okresie akurat przeżywającego osłabienie i będącego w związku z tym wdzięczną walutą do zastosowań carry trade (czyli: pożycz słabnącą walutę i zainwestuj w coś, co rośnie; zarabiasz podwójnie, jeśli zdążysz oddać na czas pożyczki). 

Nagle wraz z jednomyślnymi spadkami na sporej części instrumentów, ten słaby jen gwałtownie się umocnił. Całość potrwała wtedy ok. 2-3 miesiące, na niektórych instrumentach troszkę dłużej.

Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
początek lata

Basho (z dziennika Oku-no hosomichi, 1689)

Written by songmun

15 czerwca 2017 at 18:51

Uwaga na Dollar Index!

177 komentarzy

Dziś króciutko i tylko jeden instrument: Dollar Index Future

Król Dolar nie raczył zatrzymać się tam, gdzie oczekiwałem w poprzednim wpisie, tak to z tymi rynkami już jest. Ale dziś zdaje się pokazał coś, co sugerowałoby przynajmniej poważniejszą korektę wzrostową na pobitym ostatnio na niemal wszystkich frontach USD.

Te Kairosy w układzie dziennym wyglądają na bardzo silne:

A do tego mamy na USD poważne wyprzedanie z istotnymi konsekwencjami. Od 2011 roku zejście tygodniowego RSI(14) w rejon plus minus 35 punktów zawsze kończyło się silniejszym odbiciem Dolara (różowy prostokąt):

Jeśli coś prawie pół roku spada, to takie 1,5 – 3 miesięczne odbicie z wyprzedania nie byłoby niczym zaskakującym, prawda? I równocześnie analogiczna reakcja, tylko w drugą stronę, wszelkich Antydolarów też nie powinna w tym układzie zaskakiwać…

To tyle ode mnie na dziś

Te białe chmury
płyną rozkołysane
zielenią drzew

 

Saimaro (ze zbioru Naniwa-no shiori, 1692)

Written by songmun

6 czerwca 2017 at 11:47

Napisane w Uncategorized

Tagged with , ,

Risk on w ryzykownym miejscu

147 komentarzy

Ten tekst jest w zasadzie kontynuacją i aktualizacją poprzednich 2 wpisów.

Znowu na rynkach jest bardzo ciekawie i dlatego, zanim pójdę do armii postanowiłem jeszcze co nieco tu dorzucić.

Zacznijmy od Króla Dolara, bo to on zdaje się będzie nadawać ton w najbliższych dniach i tygodniach.

Poprzednio wrzuciłem 2 wykresy Dollar Index (DXY), przekonany, że sprawa odfajkowana . Nie tak szybko, jak pokazał‚ to w swój ulubiony sposób Pan Rynek. Poniższy wykres przekopiowałem z poprzedniego wpisu:

Wtedy uznałem, że dno DXY z 27 marca z racji ładnego Kairosa do szczytu z 3 stycznia 2017 jest już tym właściwym. Jak widać, nie było, ale… jesteśmy znowu w newralgicznym z punktu widzenia metody Kairos miejscu. Wtedy liczyłem dni kalendarzowe, teraz mamy tu Kairos na dniach handlowych (sesjach):

Moja hipoteza: To jest korekta o kształcie trójkąta bądź klina, co pokazuję na kolejnym, zamieszczonym niżej wykresie DXY. Możliwe, że dno tej korekty było już 25 kwietnia, czyli w 80 sesję, licząc od szczytu z 3 stycznia, jednak najbardziej pasowałoby mi, by to dno zostało przez rynek zrobione 1 maja (84 sesja, a więc jeszcze w granicach przedziału), ewentualnie w dniu, gdy to piszę, czyli 28 kwietnia (83 sesja) [EDIT – w chwili gdy to publikuję już wiem, że dziś nie doszło do uformowania się tego ekstremum] . Rynki często wybierają dni świąteczne o mniejszym ruchu do utworzenia ekstremum, a 1 maja większość banków w Eurozonie będzie zamknięta. Jeśli tak się stanie, to będzie to kopia zachowania pary USD/JPY, która zrobiła dno w 2 dzień Świąt Wielkanocnych. Rysunek tego trójkąta/klina rzucam na tło w postaci średniej 200sesyjnej i dobrze znanych zielonych Wideł‚ Andrewsa, jak dotąd bardzo ładnie prowadzących DXY w górę.

Dolna linia Wideł Andrewsa niemal dokładnie pokrywa się z linią trendu, wspierającą ruch dolara w górę od 2014 roku, tu widoczną na wykresie tygodniowym:

Oczywiście wyraźne przełamanie w dół dolnego ograniczenia trójkąta anuluje cały temat i wszystkie te rozważania, ale uważam to za mało prawdopodobne.

Dodajmy do tego ciekawą obserwację grupy traderskiej Bond Vigilantes, specjalizującej się w rynku obligacji. Wg nich od 2010 roku maj jest miesiącem, przynoszącym stale dodatnią stopę zwrotu z inwestycji w USD. Wg mnie mamy spore szanse na powtórzenie się tej sytuacji:

Jeżeli mam rację, i to, co widzimy na wykresie DXY to trójkąt, to minimalny zasięg ruchu, wyznaczany metodą klasyczną (odłożenie w punkcie wybicia najszerszej części trójkąta) daje okolice 105,50 pkt, z prostych układów Fibonacciego byłaby to okolica 106,50 – 107 punktów.

Dość ciekawą koncepcję sytuacji długoterminowej na DXY jako potencjalnego klina przedstawił Ricardo Dinger. Jego pomysł pokazuję poniżej:

Zasięg ruchu wg jego proporcji Fibonacci’ego to 106,28 pkt.

Czas na metale szlachetne. Ich ruchy bardziej wiążą się z parą USD/JPY, niż EUR/USD czy samym DXY, w którym i tak większość koszyka stanowi Euro. Chyba najlepiej korelację ruchóww pary dolar/jen ze złotem pokazuje poniższy wykres Chrisa Carolana: 

Doskonale widać dużo lepszą korelację złota (tu cena złota odwrócona, jako czerwona linia) z parą USD/JPY (wykres dolny) niż samym DXY (wykres górny).

Przejdźmy do złota. W komentarzach pod poprzednim wpisem przed Wielkanocą umieściłem coś takiego:

Kolejny ciekawy punkt czasowy dla złota to okolice 2go Święta Wielkanocnego. Od grudniowego dna (1123.04) mamy tam 123 dni kalendarzowe (123 – liczba Lucasa, tak przy okazji) + sporo innych Kairosów. Część „przeciąga” temat do 19.04

Trafione, jak się okazało:

Dla wzmocnienia wymowy powyższego squaringu w ramach wibracji Kairos, mamy tu kolejny squaring cenowo czasowy Ganna, tym razem związany z czasem, mierzonym dniami handlowymi:

2.0536 jest bardzo bliskie pierwiastkowi kwadratowemu z 4.236, na tyle bliskie, że trzeba to uznać za squaring ceny i czasu. Słabszy, bo to pierwiastek z pochodnego współczynnika Fibonacciego, a nie sam współczynnik lub liczba całkowita, ale jednak.

Co istotne, marsz złota w górę nie zatrzymał się w przypadkowym technicznie miejscu, tylko niemal na górnej linii tych zielonych Wideł Andrewsa na wykresie tygodniowym:

Andrews uczył, że w tego typu sytuacjach mamy 80% prawdopodobieństwo powrotu ceny do mediany (środkowej linii Wideł), co by oznaczało zejście w rejon dna z grudnia 2016 lub nawet niżej. Takie zejście dość dobrze komponowałoby się z nawrotem USD/JPY do szczytu z grudnia 2016 w rejonie 118.60

Srebro zatrzymało się dokładnie na linii trendu spadkowego, prowadzonej od szczytu z kwietnia 2011 poprzez szczyt z lipca 2016 r i zrobiło na wykresie tygodniowym formację Zasłony Ciemnej Chmury, potwierdzoną kolejną czarną świecą w następnym tygodniu. Tu Niedźwiedzie rządzą już bezdyskusyjnie. W teorii srebro powinno spadać co najmniej do najbliższego dna z grudnia 2016 w okolicy 15,60 USD/oz, ale przy takim tempie spadków jak niedawne i takim prognozowanym zasięgu spadków złota, jak opisane wyżej, trudno spodziewać się, by nie doszło do testu dna z grudnia 2015 na poziomie ~13,80 USD/oz

Wygląda na to, że w najbliższych 2-3 sesjach i srebro i złoto, każde odpowiednio do swego stanu technicznego, będą odbijać w ramach klasycznego zachowania przed zbliżającym się posiedzeniem FED 2-3 maja; po nim spodziewałbym się przyspieszenia spadków metali i silnego wyjścia w górę dolara, zarówno DXY (a więc spadków EUR/USD) jak i USD/JPY.

Malowanie przez rynek trójkąta ostatnimi pociągnięciami pędzla na wykresie DXY, któremu to dziełu poświęciłem początek wpisu pokazuje, ze to posiedzenie zdaje się być bardzo ważne. Jego efektem powinien być ruch USD w górę, prowadzący do wybicia górą z trójkąta, przy równoczesnych korektach na większości instrumentów risk-on, w tym także, jak sądzę, na indeksach akcyjnych.

To nie musi (choć może) oznaczać podniesienia stóp przez FED kolejny raz. Wystarczy, że FED rzuci jakąś jastrzębią sugestię co do przyszłej polityki, co zatrzęsie rynkami. Wygląda na to, że po latach nietrafionych, powiedzenie „Sell in May and go away on holliday” ma w tym roku szansę zadziałać.

Do kiedy te spadki? Nie wiem, choć możliwe, że rynek daje nam w tym zakresie wskazówkę.

Na koniec zostawię tu coś, co znalazłem, używając Kairosów na złocie i indeksie S&P500

Zacznę od SPX (dni kalendarzowe):

A teraz złoto, 2 wykresy, ale oba wskazują na ten sam czasowo obszar, co wykres SPX.

Kairos od szczytu z 17 kwietnia, liczony wg dni kalendarzowych:

i Kairos od dna z grudnia 2016, liczony tym razem w dniach handlowych, w odróżnieniu od podobnego wykresu wyżej, liczonego wtedy w dniach kalendarzowych:

Ta czerwona linia we wszystkich 3 przypadkach wypada w tym samym miejscu: okolicach 8-9 czerwca, czyli na koniec tygodnia, poprzedzającego czerwcowe posiedzenie FED (13-14 czerwca)

Być może to nic takiego, widziałem już sporo zgrupowań podobnych Kairosów, wyglądających na zapowiedź czegoś istotnego, a potem rozlatujących się w drobiazgi, gdy zbliżała się właściwa data, ale może niekoniecznie, może to rzeczywiście COŚ znaczy.

Czy znaczy czy nie, będziemy mieli szansę przekonać się za miesiąc i kilka dni

 

Wioska bez dzwonów-

W wiosenne wieczory

Czego słuchać?

Basho (1644-1695)

Written by songmun

28 kwietnia 2017 at 23:28

Boh trojku….konieczne uzupełnienie

53 komentarze

Zaszły pewne dodatkowe okoliczności, zmuszające mnie do częściowej rewizji poprzedniego wpisu i jego uszczegółowienia, a ponieważ to ostatnie chwile, gdy mam na to czas, więc to robię.

Zacznę od mojego komentarza spod poprzedniego wpisu. Nie po to, by się chwalić, ale po to, by nawiązać niżej z wykresem złota:

Pomimo, że wraz z atakiem rakietowym na Syrię złoto wybiło się ponad 200SMA i Kairos samego tylko szczytu z 4.04 został połamany, nadal mieścimy się w przedziale możliwego wystąpienia szczytu, wyznaczanego przez inne ekstrema, pokazane na 3 wykresie od góry: dziś mamy 223 sesję od dna z 30.05.2016 (1200.21) i 129 sesję od dna z 7.10.16 (1241,28)
Dopóki złoto nie wyjdzie z tego przedziału czasowego, nie przekreślałbym całkowicie idei rozpoczęcia teraz korekty na złocie i metalach.

Z drugiej strony obecny jak na razie dzisiejszy szczyt 1269,33 USD/oz „nie łapie” Kairosa z niczym. Na razie wygląda to tak, jakby miał jeszcze dziś zostać poprawiony i dopiero wtedy możliwe byłoby korekcyjne cofnięcie.

I zadziałało dokładnie tak, jak napisałem. Szczyt z godzin rannych został poprawiony, a właściwy pojawił się tuż przed danymi o bezrobociu w USA.

Ale ja na razie nie o tym. Przy analizowaniu kierunku trendów na metalach szlachetnych obowiązuje jedna zasada, którą warto sobie wbić do głowy:

Jeśli nie wiesz, co się dzieje na USD, nie mów, że na pewno wiesz, co się dzieje na metalach.

I właśnie tego dotyczy okoliczność, która zmusza mnie do rewizji części treści poprzedniego wpisu:

Oto wykres Dollar Index Futures (DXY) z ważnym Kairosem:

Jest tych punktów Kairos, wskazujących na dno z 27.03 sporo więcej, ale są to tzw. „skomplikowane” ,których nie ujawniam. Ten, pokazany, najważniejszy zresztą, mówi: dno z 27 marca to jest koniec korekty na DXY, który idzie teraz ku nowym szczytom

Tak wygląda szerszy obraz na DXY. Po prostu zwykła korekta, której celem było zamknięcie luki, zaznaczonej różową elipsą. Proszę zauważyć, że dno korekty nawet nie dotknęło średniej 200sesyjnej (200SMA) i dolnej linii zielonych Wideł. To świadczy o sile USD.

Niżej sytuacja w powiększeniu.

Proszę zauważyć wyjście górą z Wideł Andrewsa, rozpartych o grudniowy szczyt DXY i falę B korekty (odcinek AB). Andrews uczył, że kierunek wyłamania z Wideł wskazuje na drogę najmniejszego oporu dla kursu, u nas to w górę, i jest sygnałem zakończenia trendu , wyznaczanego przez Widły.

Pomimo, że DXY to koszyk walut, bazujący przede wszystkim na Euro, to umocnienie dotyczyć będzie również pary USD/JPY, najsilniej skorelowanej ze złotem, pomimo że JPY wykazuje większą siłę względną do USD w stosunku do EUR. Dla przypomnienia wykres USD/JPY. Proszę zauważyć symetryczne niebieskie linie, równoległe do Wideł, tzw. „warning lines”:

Jeśli już wiemy, jak wygląda USD, to czas na złoto.

Tym razem pokażę kontynuacyjny wykres kontraktów futures, ale dokładnie to samo widać na wykresie spot:

Zauważmy, jak złoto jest idealnie trzymane w środku przez zielone Widły, które co jakiś czas są naruszane górą po to, by dotknąć niebieskiej „linii ostrzegawczej” (warning line), tak jak w zeszłym tygodniu….

W połączeniu z tym, co już wiemy o USD idącym ku nowym szczytom na DXY to oznacza, że złoto spadnie znacznie głębiej niż to, co prognozowałem w poprzednim wpisie. Andrews uczył, że w takim układzie mamy ~80% prawdopodobieństwo, że kurs dojdzie co najmniej do mediany (środkowej linii zielonych Wideł), obecnie na poziomie 1170 USD/oz, ale stale opadającej.

Wyjście USD na nowe szczyty może spowodować znacznie głębszy spadek ceny złota, niż tylko do mediany, ale na tę chwilę tylko tyle możemy ostrożnie i sensownie zaprognozować.

Oznacza to, że ten mój wykres z poprzedniego wpisu z pokazaną na nim niebieską projekcją:

niestety można już wyrzucić do kosza…. sprawa dla Byków na złocie wygląda znacznie gorzej, niż do niedawna uważałem

Jeszcze raz: Wesołych Świąt wszystkim Czytelnikom!

Lśni w wodorostach
srebro ryb lecz dotknięte
zniknie na pewno

Basho (z dziennika Azumanikki, 1681-1682)

 

Written by songmun

10 kwietnia 2017 at 10:36

Boh trojku ljubit’

52 komentarze

Ostatnio na różnych forach zauważam rosnącą wiarę tłumu w złoto. Coraz częściej też czytam prognozy wzrostu cen tego metalu do 1450 a nawet i 1600 USD/oz i to już wkrótce. Bardzo to pachnie wszystko niecierpliwością i chęcią szybkiego zarobienia dużych pieniędzy.

Tymczasem, jak spojrzeć na wykres złota, mamy bardzo ciekawą sytuację: 3 test od dołu 200-sesyjnej średniej (200SMA)

Proszę zauważyć, że w analizie technicznej mamy np. 3 szczyty w Głowie z Ramionami lub 3 dna w odwróconej RGR. Również japońska analiza techniczna zauważa znaczenie liczby 3 („Wierzchołek 3 Buddów” jako odpowiednik naszego RGR lub „Formacja 3 Rzek” jako nasz ORGR). Zjawisko 3 testów oporu nie jest takie znowu rzadkie; najwidoczniej „Boh trojku ljubit’ ” jak mawiają Rosjanie – Bóg kocha trójkę 🙂 Szykuje się odejście złota w dół?

Równie ciekawie przedstawia się zachowanie USD/JPY, pary walutowej, z którą złoto jest od jakiegoś czasu bardzo silnie, chyba najsilniej ze wszystkich par dolarowych skorelowane. Przypomnę tylko dla formalności, że złoto jest antydolarem i w dłuższym okresie porusza się przeciwnie do USD – wzrost ceny jena (a więc spadek USD) silnie koreluje z ruchem w górę ceny złota

Tu z kolei mamy poszukiwanie dna w formie W (podwójnego dna) plus minus na dolnym ramieniu takich oto Wideł Andrewsa:

Przyznasz Czytelniku, że patrząc na ten obrazek jakieś, przynajmniej korekcyjne umocnienie USD względem JPY wyglądałoby całkiem sensownie, prawda? A złoto jest tu w korelacji odwrotnej…

Również czasowo dostajemy na wykresie złota bardzo interesujące wskazania.

Wczorajszy szczyt na poziomie 1261.27 USD/oz powstał dokładnie 1800 godzin od dna z grudnia 2016. To nie jest byle co.

Nie twierdzę, że to już koniecznie TEN, odwracający szczyt, chociaż jest to możliwe: proszę zauważyć, jak ładnie te 27 setnych współgra z odległością 26 sesji do poprzedniego szczytu na złocie. Równie ładnie współgra 25 dni kalendarzowych liczone od dna przed marcowym FED’em z 26 setnymi z 1195.26

Pokazuję też 2 kolejne Kairosy w formie „wibracji części setnych” od 2 innych ekstremów. Jest tych Kairos’ów wskazujących na wczorajszy szczyt sporo więcej, ale mają one formę złożoną, której jak już to parę razy wspominałem, z racji lojalności wobec odkrywcy tej metody nie ujawnię (bo on tego nie robi, a ja nie czuję się upoważniony do wykraczania ponad to, co on pokazuje).

Mamy więc bardzo poważną szansę na to, że wczoraj, 4 kwietnia zrobił się dość istotny szczyt na złocie, szansę wzmacnianą tym, że dziś wieczorem ujawniana jest pełna treść protokołu z ostatniego posiedzenia FED (tzw. FOMC minutes), a jutro pierwsza porcja danych nt. bezrobocia w USA co często trzęsie dolarem

Czy to już byłby koniec wzrostów? Nie wiem. Ale nawet jeśli Byki na złocie mają rację, dlaczegóżby nie miało to wyglądać np. w taki sposób, zgodny z układem elliottowskiej korekty wewnątrz zygzaka?

Oczywiście to tylko wizja artystyczna w moim wykonaniu i jedna z wielu możliwości, niekoniecznie ta, którą rynek wybierze. Na powyższym wykresie jednak dość dobrze widać, co powinno się stać, by się zrealizowała: obrona na poziomie plus minus styczniowego i marcowego dołka (strefa 1180-1200) oraz dolnej linii czerwonych Wideł Andrewsa.

Post Scriptum: Majowego wpisu nie będzie. Ojczyzna się o mnie upomniała i w maju mam dość długie ćwiczenia rezerwy (prawie miesiąc). W WKU straszyli, że może to być połączone z wyjazdem na daleki poligon 🙂

To tyle ode mnie na dziś. Wszystkim życzę Wesołych nadchodzących Świąt Wielkiej Nocy!

Skaczący pstrąg widzi
kilka białych chmur
płynących w dole

Onitsura (1660-1738)

Written by songmun

5 kwietnia 2017 at 11:35

Uwaga techniczna

64 komentarze

Czytelnik zasugerował mi rejestrację komentatorów bloga w celu uniknięcia podszywania się pod inne osoby (były tu takie przypadki) i ostrego trollowania.

Po rozważeniu za i przeciw uznałem, że sprawa jest tego warta . W związku z tym informuję, że od nowego tygodnia  wprowadzam konieczność rejestracji komentatorów, co powinno trochę uporządkować sytuację w komentarzach

Written by songmun

23 marca 2017 at 10:22

Napisane w Uncategorized

Tagged with

Srebro po FED

77 komentarzy

Dawno nie było żadnego wpisu, prawda? 🙂

No to będzie, ale króciutki.

Na szybko, po dzisiejszym FED. Tak wygląda obrazek srebra spot z Widłami Andrewsa po dzisiejszym ataku popytu:

Jest w tym dnie sporo Kairosów, z których 2 pokażę:

Wibracja 85 na dziennym

I wibracja 65 na tygodniowym

Zaczyna to wyglądać naprawdę ciekawie, jakby srebro szykowało się do czegoś grubszego, a jeśli tak, to zapewne i inne metale, a zdaje się, że i USD może chcieć ciut większej korekty niż ostatnio… Tak, jakby rynek uznał, że FED na jakiś czas da sobie spokój.

Na dziś to tyle ode mnie z wrażeń na gorąco po FED…

Tego wieczoru – szczęście
Kiedy myłem sobie nogi
I dwa albo trzy słowa.

Kaito (?-?)

 

Written by songmun

15 marca 2017 at 22:18