NATURA BRAMY

Rynki Ekonomia Gospodarka Świat i czasem Polityka

Francuski trójkąt

with 15 comments

Wreszcie znalazłem trochę czasu, by móc skończyć nowy wpis. To już chyba 4 raz siadam by to zrobić, w tym 2 razy zmieniałem wykresy.

Trzeciego razu nie będzie, więc publikuję je ze stanem na 25-26.08.15.

No to pozbierajmy te wszystkie odłamki, które porozrzucał niedawny wybuch granatu na rynkach :-)

Zacznijmy od dziennego wykresu amerykańskiego indeksu S&P500, który zamieszczam poniżej

SPX3blackcrows

Obraz prosty i klarowny. Potężne wyłamanie dołem z ponad półrocznej strefy dystrybucji w formie ostrego spadku, który śmiało możemy potraktować jako złowieszczą dla Byków świecową formację „Trzech Czarnych Kruków”. Kto, widząc na wykresie coś takiego, nadal liczy na szybki powrót do wzrostów, niech zacznie liczyć od początku. A jak doliczy do miliona, niech zacznie jeszcze raz i jeszcze raz; może po paru takich razach mu przejdzie…

Oczekiwać szybkiego powrotu do wzrostów tuż po wyłamaniu dołem z tak dużej strefy dystrybucji?

Od prezenterów wielu ekonomicznych stacji TV w USA można usłyszeć obecnie jedną piosenkę o bieżącej sytuacji rynkowej: „wonderfull buying opportunity”. Z pewnością warto ich posłuchać i zrobić to, do czego tak gremialnie zachęcają; przecież ich bezprecedensowa skuteczność w przewidywaniu zmian trendów i doskonałe wyczucie co do momentu zakupu są powszechnie znane z przeszłości, prawda?

Dobra, żarty na bok. Czasem los zsyła nam szansę zorientowania się już na początku nowego trendu, co do orientacyjnego zasięgu dopiero co zaczętego ruchu. I zdaje się, że taką właśnie szansę dostaliśmy na wykresie francuskiego indeksu CAC40. Zacznijmy od długoterminowego wykresu:

CAC40mnthly

No fajnie. 2 kreski, sugerujące możliwość istnienia gigantycznego, 15 – letniego trójkąta na indeksie CAC40. A coś więcej na poparcie, że te dwie kreski mają znaczenie?

Oczywiście, że mam. Wykres nr 3 to pokazuje:

CAC40triangle

W trójkącie zbieżnym występuje co najmniej para fal, których długość pozostaje ze sobą w proporcji Fibonacciego, z reguły 0.618/1.618.

To, że w powyższym trójkącie proporcje te dotyczą fal A i D dodatkowo zwiększa prawdopodobieństwo tego, że rzeczywiście mamy do czynienia z prawdziwym trójkątem.

Mamy tu również utrzymane warunki typowe dla trójkątów, czyli np. to, że linie trendu, wyznaczające granice figury, mogą przechodzić przez maksymalnie dwa ekstrema tego samego rodzaju w tym przypadku akurat dwa szczyty itp.

Wniosek narzuca się tu sam: to z czym mamy obecnie do czynienia, to fala E tego trójkąta. Dzięki temu możemy mieć jakieś pojęcie o rozmiarze czekających nas spadków. Choć teoretycznie spadki te mogłyby sięgnąć aż do okolic dolnego ograniczenia trójkąta , czyli plus minus 2500 pkt, to mimo wszystko nie oczekiwałbym zejścia aż tak nisko. W zdecydowanej większości trójkątów zbieżnych fale E ulegają istotnemu skróceniu, nie docierając do rejonu linii, ograniczającej trójkąt od dołu. Moim zdaniem tak powinno być i tym razem; osobiście stawiałbym na okolice przedziału 2800 – 3200 pkt jako rejon zakończenia fali E na CAC40, choć opieram się w tym wyłącznie na intuicji, co jak wiadomo bywa mocno zawodne.

Wątpię, by CAC40 spadał w ramach fali E w całkowitym oderwaniu od globalnej sytuacji na rynkach.

Taki rząd spadków na CAC40, jaki prognozuję, byłby wystarczający do tego, by oczekiwać równoległego zejścia amerykańskiego S&P500 co najmniej w rejony szczytów z lat 2000 i 2007 (powiedzmy ~1550 pkt) a w przypadku polskiego WIG20 – testu dna z 2009 r.

Fala E w trójkatach zbieżnych z zasady jest najkrótsza zarówno punktowo jak i czasowo. Najkrótsza czasowo do tej pory fala C (spadek 2007-09) trwała 93 tygodnie. Gdyby fala E była jej równa czasowo, oznaczałoby to dno na CAC40 w lutym 2017. Najprawdopodobniej będzie jednak wyraźnie krótsza, więc dna powinno się oczekiwać jeszcze w 2016 r.

Skróciłem ten tekst maksymalnie, w stosunku do tego chciałem napisać, ale nie mam innego wyjścia, za chwilę znowu muszę wsiąść do samochodu i zrobić sporo kilometrów, więc niestety nie mogę się rozpisywać. Mam nadzieję, że jakoś uda mi się znaleźć wkrótce dość czasu, by móc odpowiadać na pytania i udzielać wyjaśnień w komentarzach.

Krzyczą cykady
ja i mój dom za chwilę
zmieni sie w kamień

Issa (z dziennika Shichibannikki, maj 1813)

Written by songmun

27 Sierpień 2015 at 16:29

87 czy 29? Chińska zagadka

with 50 comments

Przez media finansowe przetacza się ostatnio dyskusja, jak interpretować to, co się niedawno stało na chińskich rynkach akcji. To, że nie można tego inaczej nazwać, jak tylko krachem, jest oczywiste, ale nie o to toczy się spór. Chodzi o następstwa. Analitycy podzielili się na dwa obozy: obóz Byków uważa, że w Chinach mieliśmy powtórkę z 1987 roku w USA (czyli krach giełdowy bez poważniejszych następstw gospodarczych), a chiński rynek za stosunkowo krótki czas pozbiera się i zaatakuje czerwcowy szczyt; obóz Niedźwiedzi uważa, że to, co się stało w Chinach jest raczej bliższe 1929 r. w USA niż 1987 i że czerwcowo – lipcowy krach jest wstępem do czegoś znacznie poważniejszego.

Oprócz wielu lepszych czy gorszych argumentów z dziedziny analizy technicznej czy fundamentalnej, każdy z obozów ma na poparcie swego stanowiska ciekawą obserwację natury psychologicznej.

Obóz Byków mówi: jeśli to jest początek poważnych problemów gospodarczych w Chinach, to byłby to pierwszy przypadek w historii, że chór kraczących ekonomistów wykrakałby problemy gospodarcze na długo przed ich wystąpieniem. Na to Niedźwiedzie odpowiadają, że jeśli to jest koniec spadków w Chinach, to byłby to pierwszy przypadek w historii rynków akcji, gdy zmasowana interwencja rządowa, połączona z administracyjnymi zakazami sprzedaży akcji doprowadziłaby do powrotu rynku Byka.

W istocie spór między tymi dwoma frakcjami możemy sprowadzić do 2 konkurencyjnych oznaczeń falowych ostatnich kilku lat na indeksie SSE Composite (a-shares):

SSEgreenorred

Byki widzą dalszy rozwój sytuacji wg jakiegoś wariantu zielonego scenariusza z możliwym oczywiście testem lipcowego dna, Niedźwiedzie wg czerwonego.

Nim powiem, po której jestem stronie i dlaczego, chciałbym, abyśmy przyjrzeli się samemu krachowi, bo jak każdy krach, jest on zjawiskiem ciekawym. Myślę, że nikt z Czytelników nie ma zamiaru kwestionować zastosowania pojęcia „krach” do spadku indeksu w Szanghaju o 34,8% w czasie 18 sesji.

Zacznijmy od technicznej ciekawostki: mimo potężnych interwencji rządu chińskiego, zakazów sprzedaży itp. krach zachował się bardzo technicznie, zatrzymując się w przybliżeniu w rejonie 1.618 wydłużenia w dół ostatniej fali wzrostowej

SSE1618

Zerknijmy teraz na samą strukturę falową krachu. Być może to nam podpowie, co mamy myśleć na temat przyszłości chińskiego rynku:

SSEdoublezig

Nie wdając się za bardzo w Elliottowską scholastykę, dla mnie jest to podwójny zygzak, choć nie jestem zadowolony z takiego oznaczenia, zwłaszcza w odniesieniu do końcowych akordów krachu, ale nie mam czasu ani ochoty zagłębiać się we wszystkie niuanse falowe tego miejsca na wykresie. Mam rzeczy znacznie ważniejsze do zakomunikowania, niż to. Chyba nie ma wątpliwości, że nie jest to fala impulsu 1-2-3-4-5 i dyskusja co do prawidłowego oznaczenia sprowadza się do odpowiedzi na pytanie: jakie prawidłowe struktury z rodziny zygzaków tu zastosować, bo raczej trudno zaprzeczyć, że mamy tu zygzaki?

A więc pomimo wstępnych nadziei, Mr Ralph Nelson Elliott nie może nam jakoś specjalnie jaśniej podpowiedzieć, co czeka w dłuższej przyszłości chiński rynek. Trzeba szukać gdzie indziej, co też zrobimy.

Tym razem oszczędzę Ci Czytelniku rozrysowywania węzłów czasowych na indeksie SSE Composite, nie są jakoś szczególnie imponujące swą precyzją. Wystarczy jeśli powiem Ci, że czerwcowy szczyt wypadł dokładnie 1236 tygodni od ponownego uruchomienia giełdy szanghajskiej na początku lat 90-tych. 1236 to oczywiście pochodna od 1.236, czyli ważnego elementu precyzyjnego obliczania współczynnika Fibonacci’ego. Matematycznie współczynnik Fibonacciego wyznacza się wg algorytmu:

1 Pierwiastek kwadratowy z 5

2 Od wyniku z pkt 1 odejmij 1

3. Wynik z pkt 2 podziel przez 2

Owe 1.236 to nic innego, jak wynik działań z punktu 2.

Od pewnego czasu nauczyłem się, że jeśli widzę tak istotny szczyt, który niezbyt ładnie układa się w strukturze węzłów czasowych, wyjaśnienia tego faktu trzeba szukać u Mr. Williama D. Gann’a, co też i zrobiłem.

Na początek zerknąłem na sam krach metodami Gann’a.

Szybko zauważyłem, że krach w ciągu 18 sesji, jakie miały miejsce w okresie od 12 czerwca do 9 lipca 2015 zdjął 1804 punkty, czyli mamy tu klasyczną odmianę 1:1 price-time squaringu Ganna (ściślej 1: 100, ale po przestawieniu przecinka, co w takich razach należy robić, jest to klasyczny 1:1 Ganna w układzie dziennym).

Widać więc, że dno z 9 lipca, pozornie słabiutkie technicznie i zrobione w głównej mierze przez interwencje rządowe, nie jest takie znowu słabe, jeśli ma squaring po swojej stronie.

Następnie zacząłem szukać, czy Mr Gann jest w stanie powiedzieć coś więcej na temat poprzedzającej krach struktury wzrostowej.

Przyznam, że trochę się nagimnastykowałem, nim znalazłem to, co poniżej przedstawię, ale warto było, bo znalazłem nie pozostawiającą żadnych wątpliwości odpowiedź na pytanie z pierwszego wykresu: zielone czy czerwone?

Teraz będzie trochę prostej matematyki:

Najpierw dane wsadowe:

– szczyt indeksu SSE Composite z 12 czerwca 2015 to 5178.19 pkt (lub 5178.0 wg innego dostawcy danych)

– dno SSE Composite z 27 października 2008 to 1721.6 pkt.

Obliczmy różnicę, czyli:

5178.19 – 1721.6 = 3456.59 pkt

O tyle punktów wzrósł indeks SSE Composite od października 2008 do czerwca 2015.

Zerknijmy teraz na czas.

Między 12 czerwca 2015 a 27 października 2008 upłynęło 2419 dni kalendarzowych.

Podzielmy teraz ostatni wynik, czyli 2419 dni przez 7, aby uzyskać liczbę tygodni:

2419 : 7 = 345.57 tygodni.

Jeśli jeszcze tego nie widzisz Czytelniku, to pozwól, że podam Ci szkło powiększające, abyś dostrzegł wyraźniej:

3456.6 pkt : 345.57 tygodni = 10.0026 pkt / tydzień.

A więc znowu squaring 1 : 1 Ganna , ale w dużo dłuższej perspektywie czasowej!

Wniosek jest jasny- tylko wersja czerwona rozwoju sytuacji z pierwszego wykresu jest prawidłowym oznaczeniem, a z dniem 12 czerwca 2015 wzrosty w Chinach uległy zakończeniu. A więc niestety „1929” a nie „1987” nazwijmy to umownie.

Sprawa jest naprawdę poważna, jeśli na tak długim dystansie rzędu kilku lat dostajemy tak precyzyjny squaring w skali tygodniowej. A jeśli tak, to teraz Chiny czeka „niszcząca fala C” jak ładnie obrazowo określają tego typu spadki podręczniki Fal Elliota.

Jako człowiek ciągle jeszcze pracujący w szeroko rozumianej branży surowcowej wolę nie snuć dalej domysłów, co to będzie oznaczać w najbliższych kilku latach dla cen surowców i rentowności ich produkcji, wystarczy mi świadomość, że nadchodzą naprawdę czarne chmury gradowe i być może to nie Jannet Yellen i jej gróźb podwyżek stóp Byki powinny się najbardziej obawiać.

Ale póki co, Słońce dla Byków jeszcze świeci. Chiński rynek odbija, korygując krach, co pewnie trochę jeszcze czasu mu zajmie, nim znowu wróci do spadków. Europa Zachodnia przeszła do ładnych wzrostów, od których zdaje się na chwilkę odpocznie by znów do nich wrócić, o czym troszkę poniżej.

Jeszcze na szybko kontynuacja serialu pt. układy czasowe na DAX. Dwa poniższe wykresy wrzuciłem 16.07 na Twittera

Tym razem krótkie spojrzenie na ten indeks z…orbity :-) Ściślej rzecz biorąc, postanowiłem sprawdzić odległości kątowe na orbicie Ziemii pomiędzy kilkoma ekstremami niemieckiego głównego indeksu, czyli mówiąc Gann’em (to jego pomysł!) sprawdziłem tzw. „stopnie słoneczne” (solar degrees) między ekstremami. Oto wyniki:

DAXsolardg

DAXsolar160715

Wykresy mają trochę „grubszą” kreskę z powodu słabszej rozdzielczości Twitterowego wyświetlacza. Jeśli ktoś ma ochotę poszukać mnie na TT: moje konto to @SongMun67 ,ale od razu uprzedzam: twitty na temat rynku to zdecydowana mniejszość u mnie.

Wracając do wykresów DAX’a wygląda na to, że wykres nr 2, sugerujący lokalne ekstremum 16.07 najprawdopodobniej dobrze zaprognozował kilkusesyjną korektę.

To tyle ode mnie na dziś.

Letnie niebo
Czyste po deszczu –
Pochód mrówek.

Shiki

Written by songmun

18 Lipiec 2015 at 11:47

Ważny tydzień dla DAX

with 5 comments

Ostatnio specjalizuję się w coraz krótszych tekstach :-)

Ten oto wykres zamieściłem dziś na Twitterze, teraz wrzucam go również tutaj. Wygląda na to, że mamy obecnie bardzo ważny tydzień dla DAXa, który może zaowocować dnem na tym indeksie i przejściem do ostatniej fali wzrostów przed grubszą korektą.

Oto ów wykres:

DAX weeklyDawno nie widziałem tak ładnie układających się cykli, wskazujących na jedno miejsce. Mamy naprawdę poważne szanse na dno w tym tygodniu.

Letnie trawy,
Wszystko co zostaje
Z marzeń żołnierzy.

Basho

Written by songmun

6 Lipiec 2015 at 19:22

Napisane w Uncategorized

Tagged with , ,

CAC40 wygląda, jakby skończył korektę

with 17 comments

Bardzo krótko i na szybko, ale rzecz świeżo wyłapałem:

CAC40Mamy tu równość dwóch fal A i C niemalże co do punktu (praktycznie1 punkt różnicy) W takiej sytuacji , przynajmniej dla tego indeksu węzeł czasowy w okolicach 18-19.06, również wskazywany na tym indeksie, wydaje się być raczej miejscem do możliwego uformowania się dna fali 2.

Imbryk
Wisi w powietrzu
Ku niebu.

Hakuin (1685-1768)

Written by songmun

10 Czerwiec 2015 at 22:16

Napisane w Uncategorized

Tagged with ,

DAX dalej w korekcie

with 7 comments

Dziś znowu króciutko.

Proste techniki bywają czasem najlepsze.Widły Andrews’a wyznaczają przebieg korekty:

 

DAXandrews

Prosze zauważyć miejsce przecięcia (sweet spot). Dość często zdarza się, że miejsca przecięcia 2 różnych Wideł dają miejsce formowania się ekstremum. Fajnie. To już mamy miejsce przyszłego dna w okolicach czerwcowego posiedzenia FED (16-17.06)?

Byłoby miło, ale żeby nie było jednak tak prosto: rynek to złośliwa bestia i lubi zagrać „odwrotnie”. Z moich obserwacji wiem, żę w takich miejscach jak to, wyznaczane przez Widły, (gdzie oczekiwalibyśmy dna) częściej niestety wypadają jakieś lokalne szczyty. Pan Rynek kocha rzucać podkręcone piłki, by broniło się trudniej :-).

Miejmy nadzieję, że jednak nie tym razem.

A miejsce jest naprawdę ciekawe. To 50% zniesienie ostatniej fali wzrostowej na DAX:

DAX50prc

Kogoś jeszcze dziwi, że na okolice 18-19.06 wskazuje tak dużo cykli w układzie dziennym?

DAXcycles

18, 29, 47, 123 – liczby z ciągu Lucasa

56(55+1), 89 i 144 liczby z ciągu Fibonacci’ego

63 (62+1) pochodna od 0.618

Na koniec – to przecież okolice Letniego Przesilenia, jedno z ulubionych i ważnych miejsc dla Ganna.

Czy Pan Rynek mógłby tym razem nie być złośliwy i zagrać tak, jak od niego oczekuję? :-)

P.S. Wyjaśnienie natury technicznej: pierwsze dwa wykresy robione dziś rano, zanim DAX zaliczył swój ~-1.50% spadek

 Wokół tak cicho –
stapia się z litą skałą
wołanie cykad

Basho (z dziennika Oku-no hosomichi, 1689) 

Written by songmun

29 Maj 2015 at 11:53

Krótka aktualizacja – DAX

with 20 comments

 

Z komentarza pod poprzednim wpisem postanowiłem zrobić kolejny króciutki wpis, będący update’m dla niemieckiego indeksu DAX.

Na wstępie przedstawiam moje obecne widzenie układu falowego na DAX:

DAXdailyEW

 

Od 16 marca indeks ten tworzy korektę płaską rozszerzoną (extended flat).

Jej schemat, zaczerpnięty z materiałów Prechterowskiego Elliott Wave International wygląda tak:

flat335

A oto moje szczegółowe liczenie fal w ramach tejże korekty płaskie rozszerzonej, począwszy od 16 marca:

DAX15min

Jak widać oczekuję, że najdynamiczniejsza faza spadków powinna się teraz kończyć, a w bliskim okresie czasu powinna zakończyć się cała fala C tejże korekty.

W całej tej hipotezie tkwi oczywiście założenie, że domniemana fala IV nie ma jakiejś bardziej skomplikowanej budowy, a korekta płaska rozszerzona nie jest jedynie pierwszym prostym elementem tejże skomplikowanej korekty.

Cykle czasowe w układzie dziennym faworyzują w tym tygodniu termin 22-24.04.2015 jako możliwe miejsce zakończenia naszej korekty płaskiej rozszerzonej:

DAXdailycycles

Gdyby fala C miała być równa 1.618 X fala A (typowy układ w ramach tego typu korekt płaskich), to końca korekty powinniśmy oczekiwać w okolicach 11 420 punktów.

Z powyższego wynikałoby, że końcówka nadchodzącego tygodnia, ewentualnie początek ostatniego tygodnia kwietnia powinny dać ciekawe miejsca do zajęcia długich pozycji na instrumentach pochodnych, opartych o niemieckiego DAX’a.

Wiosenne morze
czy schyłek dnia tak cicho
pulsuje w dali

Buson (ze zbioru Busonkushu, około 1750)

Written by songmun

19 Kwiecień 2015 at 00:27

Napisane w Uncategorized

Tagged with , , ,

Coś wisi w powietrzu…

with 24 comments

Tydzień temu w komentarzach pod poprzednim wpisem obiecywałem aktualizację mojego spojrzenia na główne rynki akcyjne. Oto i ona.

Zacznijmy od najsilniejszych rynków. Chyba najklarowniej sytuację widać na wykresie francuskiego CAC40:

CAC40wklyEW

Moim zdaniem mamy tu koniec fali 3 w 5 – falowej strukturze, rozpoczętej w październiku 2014 r.

Indeks właśnie uderza w górną linię Wideł Andrewsa, zbudowanych w oparciu o poprzedzającą wzrosty zeszłoroczną korektę i dość logicznym byłoby teraz przejście do korekcyjnych spadków w ramach fali 4 w tej strukturze, po czym powinna nastąpić finałowa akcja Byków w ramach fali 5, zamykająca tę 5 – falową strukturę.

Według Andrewsa w przypadku zadziałania górnej linii Wideł jako oporu, zatrzymującego ruch, istnieje ok. 80% prawdopodobieństwo nawrotu do linii mediany (środkowej) Wideł.

Z drugiej strony z Teorii Fal Elliotta wiadomo, że najbardziej typowe zniesienie w ramach korekty fal 4 to 33-38% poprzedzającego wzrostu.

Gdyby połączyć oba te warunki razem (co też zrobiłem na powyższym wykresie), otrzymujemy korektę, trwającą mniej więcej od teraz do około połowy czerwca 2015, traf chce dokładnie w okolicy czerwcowego posiedzenia FED (16-17.06), które wielu speców od czytania FEDspeaku uznaje za potencjalnie bardzo istotne.

Oczywiście to tylko taka projekcja z lekkim przymrużeniem oka i nie należy się zbytnio nią sugerować, ale jeśli uwzględnić, że niemiecki DAX:

DAXwklyEW

przy identycznych założeniach pokazuje identyczny wynik (okolice połowy czerwca), sprawa może nie być aż tak niepoważna, jakby to się na pierwszy rzut oka wydawało.

Co ciekawe, ta teoryjka całkiem nieźle wpisuje się w typowy sezonowy schemat zachowań rynku akcji, z wiosenną słabością i letnimi wzrostami.

No cóż, w czerwcu będziemy już dokładnie wiedzieć, na ile prawdziwa była powyższa hipoteza

Przypominam tylko, że dla niemieckiego DAX’a ruch styczeń – październik 2014 traktuję jako korekcyjny trójkąt rozbieżny (expanding triangle) i stąd też takie, a nie inne rozpięcie Wideł Andrews’a na tym wykresie.

Nadal podtrzymuję moją wcześniejszą opinię: rynki „twardego jądra” Eurozony (niemiecki DAX, holenderski AEX czy też fiński HEX, jeśli ktoś ma do niego dostęp) oraz doklejone do tego towarzystwa: rynek francuski , symbolizowany przez indeks CAC40 i belgijski, BEL20, są miejscami, gdzie „należy być”, jeśli się szuka zysków po Byczej Stronie Mocy, z oczywistych powodów.

Tu muzyka jeszcze nie przestała grać, więc trzeba nadal tańczyć, a wszystko, czego się spodziewam, to korekta niedawnych wzrostów w ramach fali 4.

Nieco inaczej sprawa zdaje się wyglądać w przypadku USA. Tu zdaje się muzyka przestała grać, albo już za chwilkę przestanie. Ale po kolei.

Zacznijmy od najsłabszego amerykańskiego indeksu, Dow Jones Transport Average (DJTA). Wykres dzienny pokazuje, że od listopada 2014 nie było tu nowych, wyższych szczytów. Ten brak nowych szczytów w sytuacji, gdy na innych amerykańskich indeksach, w tym na siostrzanym DJIA (Dow Jones Industrial Average) szczyty takie się pojawiły, jest klasyczną dywergencją wg Teorii Dow’a, sygnalizującą słabnięcie trendu wzrostowego.

Wsparcia z grudnia ’14 oraz stycznia i lutego 2015 są w solidnych opałach , a ich przełamanie zdaje się być kwestią najbliższego czasu:

DJTAdaily

Ten sam indeks w układzie tygodniowym przełamał linię trendu od listopada 2012 (fioletowo – różowa) i ostatnią linię obrony zdaje się mieć na znacznie mniej istotnej linii od dna z czerwca 2013 (cienka, czerwona):

DJTAwkly

ale jeśli mamy tu do czynienia z rozpędzaniem się spadków, linia ta może „puścić” z marszu.

Zerknijmy teraz na „siostrzany” DJIA.

Co od razu rzuca się w oczy oprócz oczywistej już dywergencji z DJTA, to wyraźny kształt klina, sugerujący klin końcowy (ending diagonal).

DJIAdaily

Problem z tym klinem jest następujący: czy mamy tu już zakończoną strukturę z niedawnym, lokalnym szczytem jako tzw. niedźwiedzim załamaniem trendu („bearish failure”), czy też czeka nas jeszcze ostatni, finałowy wystrzał w górę? Ten ostatni szczyt powstał dokładnie w związku z Punktem Równonocy, a więc z Nowym Rokiem Giełdowym Gann’a, potencjalnie może więc okazać się bardzo istotny….

Chyba lepiej to, o co pytam w tej sekwencji tekstu, można dostrzec na wykresie indeksu Nasdaq Composite:

NDQdailyED

czy to, co widzimy, jest już zakończonym klinem końcowym, czy też ciągle jeszcze możemy liczyć na ostatni, krótki wystrzał w górę, kończący strukturę?

NDQdaily5ED

Którakolwiek z wersji jest prawdziwa, powinniśmy już „na dniach” się tego dowiedzieć. Osobiście bardziej pasuje mi wersja ze strukturą zakończoną tuż po Nowym Roku Gann’a (np. wg kryteriów Neely’ego fala 2 skomplikowana, fala 4 – prosta itp. plus dobra synchronizacja z zachowaniem Eurozony, o którym było wyżej), ale jeśli rynek zdecyduje inaczej, szat rozdzierać nie będę .

I tu także mamy małą dywergencję, której już na wykresach nie pokazuję. Ostatni szczyt na indeksie Nasdaq Composite jest nieznacznie wyższy, niż poprzedni, z kolei na indeksie Nasdaq 100, grupującym 100 największych spółek z rynku Nasdaq, tenże ostatni szczyt jest nieznacznie niższy od poprzedniego.

W każdym bądź razie zachodzenie na siebie („overlapping”) fal korekcyjnych w ramach struktury, widocznej na większości indeksów w USA, uprzywilejowuje koncepcję klina końcowego względem innych oznaczeń falowych. Owszem, oznaczenia takie są możliwe, ale wymagałyby solidnej gimnastyki w ramach reguł i wskazówek, na co szczerze mówiąc brakuje mi sił i czasu. Mam poważne problemy zdrowotne w rodzinie (nie moje własne) i stąd zauważalny spadek mojej aktywności w sieci, który będzie chyba trwalszy. Z czegoś po prostu trzeba czasem zrezygnować w imię rzeczy ważniejszych….

Ale chętnie zostawię pole do popisu tym Czytelnikom, którzy czują się na siłach zmierzyć się z zadaniem i zechcą wykazać błędność koncepcji klina, pokazując inne oznaczenia falowe, ewentualnie kompletnie nie zgadzają się z moimi wizjami sytuacji w Europie Zachodniej.

PS Wykresy – stan na 7 kwietnia. Tekst pisany rano 8 kwietnia, jeszcze przed ujawnieniem treści FOMC minutes, planowanym na dziś, godzinę 20.00 czasu polskiego, co może trochę namieszać w ogólnym obrazie.

Ten dzień deszczowy
nagle za furtką przeszły
kwiaty irysu

Shintoku (ze zbioru Hitotsubashi, 1868)

 

 

Written by songmun

8 Kwiecień 2015 at 16:58