NATURA BRAMY

Rynki Ekonomia Gospodarka Świat i czasem Polityka

Srebro – uzupełnienie

7 Komentarzy

Nie wiem, jak mogłem to tak przegapić 🙂

Listopadowe dno na srebrze znajduje się 162.5 stopnia słonecznego od majowego dna!!!

Nie będzie drugiego zejścia silver futures do ceny 16.615 USD/oz i podwójnego dna, które zapowiadałem w poprzednim wpisie. To jest mocne i pewne dno!

Jedyne co widzimy, to serię ostrożnych , korekcyjnych testów, które tylko zbliżają się na kilkadziesiąt centów powyżej minimum z 12 listopada, a przy okazji są formą akumulacji pozycji.

Silver 162

Na górskiej ścieżce
wysuszyłem ten kielich
– z chryzantemą

Basho (ze zbioru Bando Taro, 1671)

Written by songmun

2 grudnia 2019 at 18:14

Napisane w Uncategorized

Tagged with , ,

Metalowy Black Friday

14 Komentarzy

No to wracam do tematu, po dokonaniu poprawek w danych cenowych dla srebra.
Zacznę znowu od cytatu z samego siebie, ale uważam to za konieczne:

„[…]Choć na dziś wygląda na to, że tego 19-20.11 powinien pojawić się dołek, jako nabardziej prawdopodobny, nie mogę wykluczyć zrobienia się w tym miejscu zamiast niego lokalnego, mało znaczącego szczyciku, kładącego całą koncepcję[…]”

No i dokładnie to się stało 🙂
Tak też bywa. Proszę pamiętać o jednym: używając tu na blogu systemu Kairos tak naprawdę bawię się w prognozowanie na potrzeby tekstu. Ten system (jak każdy inny) ma ograniczone możliwości prognozowania przyszłej sytuacji, co nie oznacza, że one nie istnieją. Tym, do czego ten system najbardziej się nadaje, jest rozpoznawanie już zaistniałych ekstremów i przede wszystkim tak wykorzystuję go na co dzień. W prognozach opieram się na fakcie, że system pozwala wskazać punkty, gdzie nakładają się oddziaływania wielu różnych ekstremów itd. Takie miejsca zazwyczaj działają, kwestią otwartą pozostaje w jaki sposób. Bywa, że w inny od oczekiwanego 🙂
Przejdźmy do meritum.
W poprzednim wpisie pisałem o układzie, widocznym na złocie, bez jego pokazania na wykresie tygodniowym. Czas uzupełnić ten brak.
Proszę zerknąć, jak ładnie 2 dawne ekstrema złota wibrują z liczbą tygodni, dzielącą je od przyszłego tygodnia:

GC wkly

Proszę też zapamiętać wartość niedawnego minimum na złocie – 1446.2 USD/oz, będzie nam jeszcze za chwilę potrzebne.
Zerknijmy teraz na wykres kontraktów na srebro (silver futures, SI)
Mamy tu jedno ciekawe miejsce – piątek, dzień po Thanksgiving, czyli Black Friday (ten czwartek jest w USA wolny).
Spójrzmy: w tym dniu będzie 61 sesji od wrześniowego szczytu:

Silver 61 262

a także 262 sesje (tym razem już prawidłowo, w poprzednim wpisie było to pokazane błędnie) od dna z 14 listopada 2018 roku (13.86 USD/oz)
– I to ma być to ważne? Pokazywałeś już mnóstwo podobnych układów z sesjami czy dniami kalendarzowymi, bazującymi na współczynnikach Fibonacciego, które nie wypaliły, bądź dały jakieś mikre, nieważne ekstrema…
– Prawda. Ale tutaj może być coś dużo więcej, niż tylko to, pod pewnymi warunkami, ale nie tak znowu nieprawdopodobnymi.
Twierdzę, że na srebrze mamy kilka układów replikacyjnych (powtarzających się w różnych miejscach rymowanek cyfrowych), a najważniejszym z nich obecnie jest rymowanie się z głównymi współczynnikami Fibonacciego (0.618; 1.618 i 2.618).
To widać już w samych niedawnych ekstremach cenowych (16.20, 16.195; 14.265 – tu rymują się tysięczne, najmniejszym tickiem na rynku Comex jest 5 tysięcznych, więc dlatego mamy 265 a nie 262; a także kolejny rym na tysięcznych: 16.615), ale to byłoby za mało, bym zdecydował się zawracać Ci Czytelniku, tym głowę.
Spójrz proszę na poniższy wykres. Mamy tu 3 miejsca, zaznaczone pionowymi kreskami. Pierwsza od lewej odpowiada początkowi Nowego Roku Giełdowego wg Ganna czyli Równonocy Wiosennej – druga to 161 „stopni słonecznych” czyli miejsce, w którym pozycja Ziemii na orbicie jest oddalona od 161 stopni kątowych od miejsca, w którym była w dniu Nowego Roku Giełdowego:

Silver solar degrees

Traf chce, że to dokładnie miejsce wrześniowego szczytu na poziomie 19.75 USD/oz 🙂
Trzecie miejsce to Black Friday – tu mamy 246 stopni kątowych odległości od Równonocy Wiosennej. Do tej cyfry jeszcze wrócimy niżej.
Niejako tylko dla porządku przypomnę, że Black Friday na srebrze to również dokładnie 180 stopni słonecznych (czyli dokładnie pół roku!) od dna z 28 maja na poziomie 14.265 USD/oz

Silver 180 degrees

Wróćmy do kwestii pochodnych replikacji od współczynników Fibonacciego:

Porównajmy teraz rozmiary dwóch ostatnich korekt na srebrze. Obecna, z dotychczasowym minimum na poziomie 16.615 USD/oz to spadek o 3.315 USD, styczniowo-majowa to spadek o 1.935 USD.

Silver corrections

Jeśli podzielić te wartości przez siebie, otrzymujemy stosunek….1.62 !!!! Ładnie się rymuje ze stopniami słonecznymi na niedawnym, wrześniowym szczycie, a także z ilością sesji, jaka upłynie w dniu Black Friday od tego szczytu (61 sesji), prawda?
Co ciekawe bardzo podobną rzecz możemy zaobserwować na złocie. Spadek z 1566.2 do 1466.2 USD/oz to dokładnie 120USD. Z kolei lutowo – majowa korekta to spadek o 82.5 USD.

Gold 2 corrections

Jeśli podzielić te dwie wartości przez siebie, dostaniemy stosunek 1,4545… dobrze rymujący się z dziesiątkami niedawnego minimum (1446.2 USD/oz) i z liczbą sesji, jaka upłynie od majowego dna na poziomie 1267.3USD do Black Friday (147 sesji), prawda? A do tego to: pamiętasz jeszcze Czytelniku liczbę stopni słonecznych, liczonych od Nowego Roku, jaką ma Black Friday (246)? Znowu rym do minimum na złocie…

Te obserwacje to nie jest przypadek. To jest coś, co nie tak dawno odkrył Jeff Greenblatt (zaskoczenie, prawda? 🙂 ). To jeden ze schematów w tendencji, którą nazwał Counter Reversal Play. Jest tych schematów różnego typu więcej, a ich cechą wspólną jest związek stosunku dwóch sąsiednich korekt zasadniczego trendu z mierzonym czasem, w różnych postaciach; i nie tylko z czasem.
Hej, wielbiciele Teorii Fal Elliotta! Widzicie to? To coś dużo, dużo, dużo więcej niż proste zniesienia o 38,2% czy 62%, o których uczą w podręcznikach falowych! To coś, o czym się Falowcom nie śniło !!!! 🙂 Kto z Falowców mierzy stosunki korekt do siebie i jeszcze porównuje je z czasem?

Dobra, ale przecież sam mówisz, że te niedawne minima to nie są TE dołki? Owszem. I dlatego nadszedł w końcu czas na moją hipotezę:
Uważam, że w Black Friday dojdzie do testu niedawnych dołków, a kursy spadną w ich pobliże na tyle dokładnie, by nie zmieniło to specjalnie stosunków dwóch korekt, które pokazałem powyżej. Mówiąc jeszcze prościej: spodziewam się w tym dniu testów niedawnych minimów w taki sposób, że te dna będą bardzo bliskie ich wartościom (czyli 16.615 USD na srebrze plus minus 1-2 centy i 1446.2 USD plus minus 1-2 USD), dna te się ostatecznie obronią i uformują odwrócenie spadków w postaci dobrze znanej formacji podwójnego dna.

Oczywiście to tylko hipoteza. Jak widać z powyższego wywodu, dość prawdopodobna, ale póki się nie potwierdzi, nie ma co się nią nadmiernie entuzjazmować. Na pewno jest jednak co bacznie obserwować…

Nastała cisza
śpią już nawet cykady
Ja na rękawach szaty

Buson (1715-1783)

Written by songmun

23 listopada 2019 at 00:05

Potencjalny układ na srebrze

10 Komentarzy

UWAGA: właśnie wyłapałem błędy w bazie danych na kontrakcie na srebro SI , dotyczące ilości sesji w okresie styczeń – wrzesień 2019 i muszę to poprawić. Niestety powyższe powoduje, że wszelkie liczenia sesji w tym wpisie są błędne (np. sesja 19.11 to 123 a nie 126 sesja od majowego dna; liczenia dni kalendarzowych błędne nie są); wymagać to będzie ode mnie poprawienia całości. Proszę na razie traktować ten wpis bardzo ostrożnie i nie sugerować się nim. 

Dzisiaj dość krótko i od razu przechodzę do rzeczy.
W tym tygodniu mamy spory potencjał na zakończenie korekcyjnych spadków na metalach szlachetnych. Najlepiej widać to na wykresach kontraktów futures na srebro (notowanych na giełdzie Comex w NY, symbol SI) i tym metalem się dzisiaj zajmę.
Spójrzmy na wykres w układzie dni kalendarzowych:

Silver 1911 calendar days

19.11 będziemy mieli 76 dni kalendarzowych od szczytu z 4 września br. (19.75 USD/oz) i równocześnie 175 dni kalendarzowych od dna z 28 maja 2019 (14.265 USD/oz). Co to ma za znaczenie? Samo w sobie niewielkie, dopiero porównując z cyferkami setnych ceny na wrześniowym szczycie, coś w kwestiach wibracyjnych zaczyna tu być widoczne.
Uwaga techniczna: na wszystkich wykresach wskazuję tu na 19.11 br., ale dopuszczalny i równie prawdopodobny jest również termin 20.11. W teorii możliwa jest też data 18.11, ale w poniedziałek musiałoby dojść do mocnego spadku, by spełnić warunki, o których poniżej, więc datę tę uznałem za mniej prawdopodobną.

Wykres drugi przedstawia to samo, tylko w dniach sesji rynkowych:

Silver 1911 trading days

Tu z kolei mamy ładne rymowanie się ilości sesji z cyferkami setnych dołka z 28.05; ponadto jest to 261 sesja (pochodna od 2.618) od dna bessy z 14.11.2018.
Dodam jeszcze (choć już bez wykresu), że nadchodzący tydzień jest 26 tygodniem, licząc od dna z 28.05, co znowu ładnie rymuje się z setnymi tego dna….

Wykres 3 bazuje na czymś, co Jeff Greenblatt określa terminem „replication” (replikacja, powtórzenie, powielenie), a co sam zaobserwowałem już parę lat wcześniej, gdy pracowałem nad zarzuconą ostatecznie koncepcją spirali cenowo – czasowej: cena lub różnica cen bardzo często (nie zawsze!!!) odbija się później w upływającym między ekstremami czasie. Doszedłem wtedy do niezbyt eleganckiego sformułowania „cena jest czasem, czas jest ceną”, ale nie umiałem ująć tego w sensowne tendencje pojawiania się replikacji i ostatecznie temat zarzuciłem. Jeff również to zauważył, tylko umiał to wbudować w system tradingu, zbudowany na wibracjach Kairos. Cóż, jest o wiele lepszy ode mnie 🙂

Silver 54 rhymes

Spójrzmy: cały ruch ceny od maja do września to 5.485 USD. To się bardzo ładnie rymowałoby z ilością sesji, liczonych od wrześniowego szczytu do 19.11 (54 sesje) lub 20.11 (55 sesji)

Czy można choć w przybliżeniu określić rejon, do którego cena powinna spaść w tym terminie? Oczywiście dokładnej ceny nie mogę podać, to zresztą absurdalne oczekiwanie, ale wydaje mi się, że będzie to strefa 16.53 – 16.63 USD/oz.
Zauważmy, że spadek np. do ceny 16.55 USD/oz będzie się tu ładnie rymował z 54/55 sesjami od wrześniowego szczytu, a np. dno na poziomie załóżmy 16.58 USD/oz będzie z kolei się dobrze rymowało z procentową wielkością korekcyjnego zniesienia majowo – wrześniowych wzrostów (korekta o 57,7%). Praktycznie każda cena w tym przedziale może pokazać jakieś „rymy” i nie ma sensu się tu wdawać w dalsze, szczegółowe rozważania.

Rynek kontraktów na złoto (GC – dziś bez wykresu) także pokazuje kilka układów czasowych, przypadających na termin 19-20.11, ale już nie tak jasnych i wyraźnych. Z prostszych i bardziej zrozumiałych: 19.11 będziemy mieli niemal 66 tygodni (dokładnie 65 i 6 dni) od dna 16.08.2018, co się rymuje z dziesiątkami i jednostkami minimum w tym dnie (1167.1 USD/oz) oraz dokładnie 176 tygodni od szczytu z lipca 2016 roku, co znowu ładnie rymuje się z dziesiątkami i jednostkami ówczesnego maksimum – 1377.35 USD/oz
A cóż takiego wypada w tym okresie, że miałoby to prowokować Byki do kupna metali?
Bezpośrednio 19.11 nic specjalnego, ale np. 20.11, w godzinach wieczornych czasu polskiego, odtajniona zostanie pełna treść FOMC minutes z ostatniego posiedzenia z 29-30 października. Możliwe, że będzie z niej wynikać np. dużo bardziej gołębie nastawienie FED, niż to sądzono z krótkiej wersji komunikatu, wydanego zaraz po posiedzeniu.
Choć zakładam tu, że dno powinno być jeszcze przed minutes, wcale tak być nie musi. Możliwe, że będzie odwrotnie – minutes okażą się jastrzębie, co zepchnie cenę metali do ostatniego, finałowego spadku po ujawnieniu treści, jeszcze 20.11 w godzinach wieczornych, bądź nawet i nocnych czasu polskiego. Przypominam: pierwsze godziny nocne 21.11 czasu polskiego to nadal jeszcze 20.10 czasu nowojorskiego.

Uwagi końcowe:

1. Na razie jest to układ potencjalny. Prawdopodobny, ale nie pewny.
2. Choć na dziś wygląda na to, że tego 19-20.11 powinien pojawić się dołek, jako nabardziej prawdopodobny, nie mogę wykluczyć zrobienia się w tym miejscu zamiast niego lokalnego, mało znaczącego szczyciku, kładącego całą koncepcję, bądź wręcz dużego wyłamania dołem(wybicia minimów) sporą czarną świecą – takie rzeczy, choć rzadziej, też zdarzają się w podobnych węzłach czasowych. Tu trzeba po prostu zaczekać, co się z tego wykluje i dopiero w przypadku potwierdzenia się scenariusza, odpowiednio doń reagować.

3. Przypominam, że analiza dotyczy cen kontraktów na srebro (silver futures), a nie oferowanego przez platformy CFD instrumentu o nazwie XAGUSD (coś w rodzaju „srebra spot”), którego cena jest obecnie o parę centów za uncję wyższa, niż cena kontraktu.

4. Jeśli to wszystko zadziała, minimalny zasięg ruchu to okolice wrześniowego szczytu (19.75), a dość prawdopodobny – rejon szczytu z lipca 2016 (21.17USD/oz)

Prawdziwe posłuszeństwo:
kwiat przemawia cichutko
do własnego ucha

Onitsura (1660-1738)

 

Written by songmun

17 listopada 2019 at 16:18

Trójkąt? Tak, ale nie taki…

28 Komentarzy

To niezbyt ładnie cytować siebie 🙂 ale zacznę od cytatu z poprzedniego wpisu:

„Cykle w układzie miesięcznym, liczone od wielu ważnych przeszłych ekstremów (szczyty wzrostów z 2000 i 2007, dno po krachu z października 1987, szczyt z 1968 roku a nawet dno z 1949 r.) zgodnie wskazują na październik 2019, jako potencjalnie ważny okres:S&P500 long cyclesCo wtedy może mieć miejsce? Wydaje się, że najprawdopodobniejszym rozwiązaniem byłby ważny w perspektywie średnioterminowej szczyt, ale tak wcale być nie musi. W 2014 roku mieliśmy w październiku podobny układ, 987 miesięcy (Fibonacci) od bardzo ważnego dna z 1932 roku i skończyło się na średnioterminowym dołku tzw. „paniki Eboli”.
Na pewno czekają nas w październiku w USA 2 ciekawe wydarzenia i oba nastąpią w pobliżu 12 rocznic szczytów z października 2007 (12 lat x 12 miesięcy to właśnie nasze 144 miesiące z wykresu powyżej). Przypomnę, że Gann zwracał uwagę na 4, 5,7, 8, 10 i 12 rocznice wydarzeń rynkowych i miał w tym sporo racji.
Te wydarzenia to: posiedzenie FED 29-30.10 (szczyt Nasdaq’a 31.10.2007) i […]”

No i jesteśmy na tydzień przed tym momentem, a sytuacja odwróciła się o 180 stopni i dziś, po 3 tygodniach od tamtego wpisu, za najbardziej prawdopodobny uważam dołek.

Nim przejdziemy do tematu indeksów w USA i dlaczego to miałby być dołek, bardzo ważna dygresja.
Ostatnio niezbyt miałem czas sprawdzać zależności czasowe na kilku instrumentach, jednym z nich jest DXY (Dollar Index Futures), innym jest np. indeks WIG20.
Ale jest ktoś, kto zrobił to za mnie – Jeff Greenblatt 🙂 . A skoro to upublicznił w swoim newsletterze, pozwolę sobie skorzystać z jego gotowej pracy.
Poniżej przedstawiam jego wykres w układzie tygodniowym dla DXY

DXY wklyJeffDużo cyferek, niektóre są tu istotne, inne akurat nie. Proszę pomijać cyfry, opisane na czarno i skupić się na wartościach niebieskich. Spadek styczeń 2017 – luty 2018 od wartości 103.815 do wartości 88.15 to 15.665 pkt. Następnie wzrost od lutego 2018 do początków września 2019 (88.15 – 99.33) to 11.18 pkt. Podzielmy teraz obie wartości przez siebie 15.665/11.18 = 1.401
I policzmy ilość tygodni między szczytami – 139!!!
Czy to rymowanie się stosunku wartości do spadku i korygującego go wzrostu do siebie i czasu, liczonego w tygodniach jest widoczne?
Jeff nie stosuje tu na wykresie dokładnej wartości , pokazując jedynie 144 tydzień od szczytu ze stycznia 2017; gdy odliczy się 5 świec wstecz, trafimy na ów szczyt na poziomie 99.33, a za nim, w 143 tygodniu (dokładnie – 1.10.2019), test tego szczytu zakończony na wartości 99.305. Od tego momentu Dollar Index zaczął gwałtownie spadać, a Euro, będące głównym składnikiem koszyka walut w Dollar Index, wyraźnie rosnąć. To pozwala nam z bardzo dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że umacnianie się USD, zaczęte w lutym 2018, już się zakończyło, a USD przeszedł do kolejnej fali spadkowej.
Jednocześnie od końcówki sierpnia mamy też osłabianie się JPY w stosunku do USD:

USDJPY wklyJest to więc ulubione środowisko rynków akcyjnych, zwłaszcza tych w krajach Emerging Markets – dolar słabnie, ale jen (waluta, którą fundusze często uważają za bezpieczną przystań) jest jeszcze słabszy.
Jak już wspomniałem, nie mam czasu by przyjrzeć się zależnościom czasowym na WIG20, dlatego wrzucam jedynie tę oto poniższą obserwację. Te zielone Widły Andrewsa narysowałem na wykresie o wiele wcześniej, rynek tylko „dobił” do dolnego ich ramienia

W20wklyDno WIG20 na poziomie 2088.88 powstało w końcówce sierpnia, dwa dni po nieudanej próbie trwałego zejścia JPY poniżej poziomu 105 i jednocześnie kilka dni przed pokazywanym wyżej szczytem na DXY, któremu towarzyszył szczyt na T-Notes futures (futures na cenę 10 letnich obligacji rządu USA) będący zarazem dnem spadku rentowności tychże obligacji. Podobna rzecz pojawiła się na złocie (dziś bez wykresu), które szczytowało 26.08.19, dokładnie w dniu nieudanego ataku JPY na strefę poniżej poziomu 105. Szczyt ten rynek złota na chwilkę przełamał, wychodząc ~1 USD ponad jego wartość w dniu 4.09.2019, czyli dzień po tegorocznym szczycie DXY (tym o wartości 99.33) ale nie był w stanie się utrzymać tak wysoko i od tego momentu cena złota praktycznie spada.
Widać, że coś w tej okolicy czasowej zaczęło się wyraźnie zmieniać, a sądząc ze wzmiankowanej wyżej sytuacji na DXY, są to istotne zmiany o charakterze co najmniej średnioterminowym.
I to „coś” zdaje się mieć dużo wspólnego z globalną zmianą oceny ryzyka przez wielkie instytucje finansowe – swoje szczyty robiły w tamtym momencie instrumenty, uważane za bezpieczne schronienia (wyjątek: dno w przypadku JPY, co wynika z konstrukcji pary USDJPY), a z kolei dna – instrumenty uważane za ryzykowne.
Najwyraźniej nie doceniałem wagi tych zmian, nie przyglądając się im zbyt uważnie, co nadrabiam po prawie miesiącu.

Przejdźmy teraz do kwestii tytułowego trójkąta. Czytelnicy pamiętają zapewne (nie tylko)moją koncepcję dużego, korekcyjnego trójkąta, zaczętego jeszcze w styczniu 2018, który można obejrzeć np. we wpisie z końcówki lipca br, pt „Dotarliśmy tu, i…?”
Październikowy rozwój sytuacji na rynkach zmusza mnie do jej porzucenia i przejścia na Byczą stronę mocy 🙂
Dlaczego? To, co widzę na amerykańskich indeksach od końcówki lipca br. wydaje się być trójkątem zbieżnym. Tu pokazuję kształt na kontraktach emini na SPX:

ES triangleale identyczny można zobaczyć na innych indeksach. Dla porównania Nasdaq Composite, choć na innych flagowcach w USA, w rodzaju DJIA czy NDX widać go również:

NAsdaqComp triangleOstatnie przedostatnie dwie świece na tym indeksie tworzą ładny układ Objęcia Bessy, co powinno poskutkować krótkotrwałym cofnięciem, najprawdopodobniej dającym również i tu odpowiednik fali e? z wykresu ES.
Proszę zwrócić uwagę na zachowanie średniej 200 sesyjnej (200SMA), która ostatnio z długotrwałego poziomowania zakręciła w górę. Właściwie nigdy nie sprawdzałem tego dokładnie, robiąc kilkukrotnie jedynie pobieżny przegląd, ale nie spotkałem się z sytuacją, by 200SMA kręciła z poziomu w górę, a rynek zaczynał spadki. Zazwyczaj zapowiada to wzrosty na rynku i to w perspektywie średnioterminowej (kilka miesięcy). Jeśli rynek chce poważniejszych spadków, pozwala wpierw średniej 200SMA co najmniej zmniejszać nachylenie w kierunku poziomowania się, a nie odchylać bardziej w kierunku pionu, jak na ostatnich 2 wykresach.
Chętnych Czytelników prosiłbym o sprawdzenie tej obserwacji, nie tylko na indeksach i ewentualnie wskazanie miejsc i instrumentów, gdzie taka obserwacja jest nieprawdziwa. Ciekaw jestem statystycznej siły tej tendencji.

O tym, że końcówka października może być istotna dla rynku pisałem już w poprzednim wpisie – obecnie dodam, że wiele potencjalnych układów wibracyjnych na różnych amerykańskich indeksach ogniskuje się w przedziale 28.10 – 5.11.19. Dodatkowo na przedział ten wskazują również np. stopnie kątowe obiegu Ziemii wokół Słońca, liczone od tegorocznych i niektórych zeszłorocznych ekstremów (300 stopni od dna z grudnia ‘18, 180 stopni od szczytu z maja br, 144 stopnie od dna z początku czerwca br. czy strefa 90-96 stopni od szczytu z końcówki lipca). Ewentualne dno fali e? trójkąta w tym miejscu czasowym byłoby zapowiedzią sporego ruchu w górę. Z samego tylko trójkąta, licząc najprostszą i najbardziej znaną z klasycznej Analizy Technicznej metodą odkładania szerokości trójkąta w miejscu wybicia w górę, wynikałby zasięg ruchu ponad poziom 3200 pkt na SPX. Podejrzewam, że będzie on zdecydowanie większy – liczę się tu z ruchem rzędu dobrych kilkuset punktów. O tym dlaczego, poniżej.

Dobra, ale przecież mówiłeś o recesji i słabnięciu gospodarki? Prawda. I sądziłem, że ostatni spadek w odrzuconym trójkątcie będzie formą dyskontowania recesji. Ale rynek zdaje się chce inaczej, więc nie widzę powodu, by się z nim kłócić. Odwrócenie krzywej dochodowości rzeczywiście zapowiada recesję, ale w okresie od roku do dwóch od chwili swego wystąpienia.
Pierwszy raz odwrócenie krzywej, mierzone rentownościami 3 miesięcznych T-Bills i 10 letnich T-Notes nastąpiło w marcu 2019. O wiele ważniejsze, bo potwierdzane dodatkowo przez analogiczne odwrócenie, mierzone różnicą 2 i 10-latek nastapiło w czerwcu br. (za Bloomberg’iem) :

Czas inwersja recesjaRecesje prawie zawsze (wyjątek – rok 1973) dzieli od momentu odwrócenia krzywej 10 do 24 miesiące, daje nam to więc czasokres między styczniem 2020 a marcem 2021. Jest więc trochę czasu na tradycyjną, związaną z końcem roku, akcję Byków.

Ale dlaczego rynki w ogóle miałyby to robić? Przecież Zarządzający są świadomi prawdopodobieństwa recesji?
Prawda. I wielu z nich nawet mocno się na jej wypadek zaasekurowało. Ten wykres od Sentimentrader.com pokazuje rekordowo niskie (zaledwie kilkanaście procent) zaangażowanie funduszy hedge w rynek akcji, w połowie października br.:

Hedge Funds equityTak niskie zaangażowanie odpowiada poziomom poważnych przesileń rynkowych w rodzaju dna z 2002, 2008 czy okresu „greckiej paniki” czyli lat 2011-13.
Mało tego, Jason Goepfert twierdzi, że z tych kilkunastu procent akcji w portfelach funduszy hedge, większość stanowią akcje „defensywne” w rodzaju spółek wodociągowych, energetycznych itp. Najwyraźniej fundusze hedge gremialnie siedzą w „bezpiecznych przystaniach” w rodzaju obligacji rządu USA.

Czy jest coś lub ktoś, kto mógłby je z tych bezpiecznych okopów ruszyć i zmusić do choćby częściowej przebudowy portfeli w oparciu o bardziej ryzykowne aktywa, wypychając tym samym cenę owych aktywów w górę? Oczywiście!
Będziesz zaskoczony, Czytelniku, jeśli powiem, że to…FED? 🙂
Nie, nie chodzi o obniżki stóp procentowych. Te działają na ceny akcji zazwyczaj ze sporym opóźnieniem.
Chodzi o rozpoczęty 14-15.09 program interwencyjnego skupu aktywów, początkowo zapowiadany jako krótkotrwały, do 10.10.2019, potem przedłużony do 4.11.2019, w formie krótkoterminowych zakupów obligacji w procedurze REPO, który najwyraźniej przeradza się w coś w rodzaju QE, choć przedstawiciele FED unikają jak mogą tego terminu, mówiąc półgębkiem o właśnie rozpoczętym „organicznym wzroście bilansu aktywów” i podkreślając wszelkie możliwe różnice, głównie w…nazewnictwie, bo reszta różnic to drobiazgi 🙂

„Amerykański ekonomista William Denyer sądzi, że będzie to kilkumiesięczne „mini-QE”, które FED będzie kontynuować do momentu powrotu naturalnej płynności na rynek międzybankowy. Jego zdaniem, przy poziomie 60 mld USD/miesiąc powinno to zająć FED owi 3-4 miesiące Ale nawet po tym okresie oczekuje on kontynuacji zakupów, jakkolwiek na bardziej organicznym (cokolwiek to znaczy 🙂 ) poziomie, rzędu 10-20mld USD/miesiąc” [źródło – GaveKal]
Zdaniem GaveKal będzie to wyglądać tak, jak na tym graficznym przedstawieniu stanu bilansu FED:

GaveKal QENa razie sprawa jest dość mglista i bardziej w sferze domniemań niż rzetelnej wiedzy, o co chodzi FED, ale jeśli FED coś na ten temat wspomni w komunikacie po posiedzeniu 30.10.19 lub jeszcze więcej: poda grafik z planowanymi wielkościami „organicznego wzrostu bilansu aktywów”, może to być gamechanger dla Byków, który wypchnie amerykańskie indeksy na dłużej powyżej ich lipcowych szczytów. Oczywiście, jeśli wspomni 🙂

Na jak długo? Nie wiemy. Możemy się tu opierać jedynie na poszlakach. Jedną z ciekawszych poszlak jest ten oto obrazek naszych dobrych znajomych z Trading on the Mark, dotyczący nie indeksów a mocno odwrotnie z nimi skorelowanych kontraktów futures na 30 – letnie obligacje rządu USA.

30Ybonds futures Trading on the markWedług nich, sensownym terminem formowania się dna na tych kontraktach byłaby plus minus 3 dekada lutego przyszłego roku. Zapewne mniej więcej w tym samym momencie można by oczekiwać formowania się dna na złocie oraz prawdopodobnie szczytów na indeksach akcji.
Gdyby to miało zadziałać, mielibyśmy typowy schemat czasowy dla rynków akcyjnych ze wzrostami w okresie październik – marzec.
Pamiętajmy, że to tylko przypuszczenia….

Krzyczą cykady
ja i mój dom za chwilę
zmieni sie w kamień

Issa (z dziennika Shichibannikki, maj 1813)

Written by songmun

23 października 2019 at 23:27

Obraz przed październikiem

9 Komentarzy

Ciekawy obraz nam się wytworzył na rynkach akcji w USA. Wrzesień, wbrew swej sławie, okazał się dobrym dla Byków miesiącem.
Indkesy flagowe połamały układy, które przedstawiałem w poprzednim wpisie, a także pokazane tam spadkowe Widły Andrewsa.

S&P500 broken PitchforkAndrews uczył, że w takim przypadku „drogą o najmniejszym oporze” jest droga w górę, co też i nastąpiło. Ostatnie spadki zdają się być jedynie nawrotką do linii połamanych Wideł i przy okazji testem luki (niebieska linia). Piątkowe minima dają słabe wibracje, co może sugerować dno spadków, ale wyglądają niezbyt przekonująco. Niezależnie od tego, czy rzeczywiście w piątek było dno, czy nie i zobaczymy test piątkowych minimów jeszcze raz, kierunek w górę na razie zdaje się być niezagrożony.

Powód jest stosunkowo prosty – rynki za bardzo pospieszyły się z zajmowaniem pozycji przed recesją, zwłaszcza na obligacjach rządowych USA, gdzie mieliśmy typowe przedrecesyjne szaleństwo zakupowe. Doszło do potężnego wykupienia i… kilka średnich w sumie danych ekonomicznych, w normalnym okresie bez znaczenia, sprowokowało gwałtowny odwrót od obligacji (czyli skok rentowności w górę), co dobrze widać na poniższym dziennym wykresie rentowności 30 letnich obligacji:

30YTbond dailyW takich momentach pieniądze, wyprowadzane z obligacji przez aktywnych graczy, trafiają najczęściej od razu na rynek akcji, co też i widzimy w postaci silnej ostatnio korelacji wzrostów akcji ze wzrostami oprocentowania obligacji:

SPX and bond rates risingCzyżby rynki się pomyliły i recesji jednak nie będzie?
Nie pamiętam, czy to już tu pokazywałem (chyba tylko w komentarzach) – model FED, oparty na odwróceniu krzywej dochodowości obligacji przewidywał w lipcu br. 64% prawdopodobieństwo tejże. Nowszego obrazka nie mam, ale to nic nie szkodzi. Nadal jest aktualny.

Recesja

Odwrócenie krzywej w ostatnich 60 latach „pomyliło się” tylko raz: w 1967 r. miał miejsce zaledwie jeden kwartał ujemnego wzrostu PKB, co nie spełnia standardowej definicji recesji (co najmniej 2 takie kwartały). Czy krzywa teraz się myli? Cóż – to stwierdzenie z gatunku „tym razem jest inaczej”. Kiedyś pewnie się „pomyli”, ale zakładanie, że to już tym razem jest dość ryzykowne. Do tego prawdopodobieństwo istotnego spowolnienia (ale bez recesji) jest bliskie 100% – tu odwrócenie krzywej się nie myliło nigdy po 1945 roku. Trzeba też pamiętać, że odwrócenie krzywej zapowiada recesję w terminie do 12 – 15 miesięcy od momentu swego wystąpienia (a więc czerwiec – lipiec tego roku), a rynek obligacji zdaje się o tym zapomniał w swej niedawnej panice zakupowej.
Ale o ile podejrzewam, że krótkoterminowo rentowność obligacji po długiej stronie krzywej dochodowości jeszcze wzrośnie ponad niedawny swój szczyt, to w dłuższym terminie (miesiące) będziemy jeszcze atakować minima rentowności, które moim zdaniem się nie utrzymają i dna na 30-latkach oczekiwałbym gdzieś na dolnej linii tego czerwonego kanału (obecnie ~1,7%), podobnie jak to miało miejsce w 2008-09 roku. Możliwe, że nastąpi to w czasie wystąpienia spowolnienia/recesji, jak stało się poprzednio:

30 YTbond wklySkąd ten październik w tytule? Ze względu na poniższy wykres indeksu S&P500. Cykle w układzie miesięcznym, liczone od wielu ważnych przeszłych ekstremów (szczyty wzrostów z 2000 i 2007, dno po krachu z października 1987, szczyt z 1968 roku a nawet dno z 1949 r.) zgodnie wskazują na październik 2019, jako potencjalnie ważny okres:

S&P500 long cyclesCo wtedy może mieć miejsce? Wydaje się, że najprawdopodobniejszym rozwiązaniem byłby ważny w perspektywie średnioterminowej szczyt, ale tak wcale być nie musi. W 2014 roku mieliśmy w październiku podobny układ, 987 miesięcy (Fibonacci) od bardzo ważnego dna z 1932 roku i skończyło się na średnioterminowym dołku tzw. „paniki Eboli”.
Na pewno czekają nas w październiku w USA 2 ciekawe wydarzenia i oba nastąpią w pobliżu 12 rocznic szczytów z października 2007 (12 lat x 12 miesięcy to właśnie nasze 144 miesiące z wykresu powyżej). Przypomnę, że Gann zwracał uwagę na 4, 5,7, 8, 10 i 12 rocznice wydarzeń rynkowych i miał w tym sporo racji.

Te wydarzenia to: posiedzenie FED 29-30.10 (szczyt Nasdaq’a 31.10.2007) i rozpoczęcie innych niż doraźne REPO działań płynnościowych na rynku międzybankowym przez NY FED, w związku z ostatnimi zanikami płynności na międzybanku (10.10.2019; szczyt SPX był 11.10.2007).
Nie wiem czy słyszeliście, Szanowni Czytelnicy: w nocy z 14.09 (niedziela) na 15.09.19 „nagle” na amerykańskim międzybanku zabrakło 53 mld USD i NY FED został zmuszony do interwencyjnych akcji REPO po raz pierwszy do wielu lat.
Rzecz jest dziwna; jedni tłumaczą to jakimiś kumulacjami emisji obligacji rządowych + wypłat środków przez przemysł, co nagle wyciągnąć miało środki z międzybanku, inni bardziej spiskowo; a niektórzy nawet wiążą to z jakąś tajną wypłatą Saudyjczyków po ataku dronowym na centrum przerobu ropy w Abqaiq itd.
Jakiekolwiek by nie było wyjaśnienie, od połowy września mamy rozchwianie płynności na amerykańskim międzybanku na tyle duże, że FED uznał, że trzeba wkroczyć czymś więcej, niż tylko prostym i krótkoterminowymi interwencjami REPO, by uspokoić sytuację. To działanie nowojorskiego oddziału Rezerwy Federalnej na pewno będzie uważnie obserwowane przez rynek, bo ten gubi się w domysłach, czy sprawa zaników płynności, to tylko „wypadek przy pracy” czy sygnał czegoś poważniejszego w sektorze?
Na razie wygrywa pogląd, że to nic poważnego, ale wszyscy na wszelki wypadek będą uważnie patrzeć.
Nastroje rynkowe są mieszane. Z jednej strony mamy we wrześniu silny wzrost optymizmu dużych graczy

Big money bullspołączony z powrotem na amerykański rynek inwestorów zagranicznych

Net foreigner purchases

co zazwyczaj nie jest dobrym dla Byków sygnałem, bo obie grupy mają opinię działających z kiepskim timingiem.

Z drugiej jest bardzo mocny pesymizm najdrobniejszych spekulantów opcyjnych, zdecydowanie zapakowanych w opcje put, w oczekiwaniu na recesyjne spadki:

Small traders Put buying

połączony z wciąż trwającym napływem inwestorów do złota, co dobrze widać na poniższym wykresie kupujących jednostki GLD ETF, za rekordowe ~400 mln USD tygodniowo, co jest największym napływem od szczytu z 2011 roku:

Gold flow

Ostatnie dwa wykresy są z kolei niedobrym sygnałem dla Niedźwiedzi (złoto od paru miesięcy jest silnie odwrotnie skorelowane z rynkami akcji, a mocno dodatnio skorelowane ze wzrostem cen obligacji rządowych w USA). Taki optymizm kupujących nie jest dobry dla cen złota ani też dla Niedźwiedzi z rynku akcji. Chyba wpierw musimy zobaczyć znaczący i wyraźny spadek wpływów do funduszu GLD, nim złoto uformuje dno (w okolicach przełamanego oporu 1360-1370 USD/oz czy jednak trochę wyżej??) + wykupienie z dywergencjami na rynku akcji, nim dojdzie do odwrócenia bieżącego kierunku na obu tych rynkach.

Idealnym rozwiązaniem dla indeksów w USA, oczywiście z niedźwiedziego punktu widzenia, byłoby najlepiej gwałtowne połamanie lipcowych szczytów i wyjście trochę wyżej ponad nie, co spowodowałoby panikę kupna wśród drobnych i ich gwałtowne przejście „na drugą stronę łódki” a jednocześnie pchnęło by do hurrapoptymizmu zagranicznych kupujących i duży kapitał, ostatecznie prowokując wywrócenie jednostronnie obciążonej łódki.
Póki co taki scenariusz wydaje się najbardziej prawdopodobny na październik, przynajmniej w świetle tego, co pokazuje „powolny” indeks McClellanów (McClellan Summation Index) dla ETF na SPX (czyli dla SPY), który wyraźnie traci momentum

McClellan summation SPY

Należy jednak pamiętać, że to tracenie momentum może trwać całkiem długo przed ostatecznym uformowaniem się szczytu. Aha – ten scenariusz wcale nie wykluczałby trójkąta rozszerzającego się, o którym pisałem tu w kwietniu br. we wpisie pt. „Trójkąty i falowe interakcje”. Tu dopuszczalne jest nawet dość mocne przekroczenie linii łączącej 2 poprzednie szczyty z 2018 roku.

PS. Wykresy, których nie zrobiłem osobiście, pochodzą od Sentimentrader.com, oprócz jednego (model recesji wg FED) – ten od RealInvestmentAdvice

 

Dwa domy,
drzwi otwarte,
Jesienne góry.

Michihiko (1755-1818)

Written by songmun

30 września 2019 at 20:34

Napisane w Uncategorized

Tagged with , , , , , ,

Wygląda to na wtórny szczyt.

10 Komentarzy

Dziś krótko.

Układy cyfrowe i ich wibracje na flagowych indeksach w USA sugerują, że 5.09 doszło do uformowania się wtórnego szczytu, który byłby w tym układzie nieudanym testem szczytu z końcówki lipca (przy założeniu, że to zadziała).
Oczywiście na chwilę gdy to piszę (weekend) są to tylko cyferki, których rynek jeszcze nie potwierdził, ale wstępne potwierdzenie tych układów (lub ewentualnie złamanie) może nastąpić już jutro 9.09.19

Na Nasdaq100 wszystko wibruje wokół cyfr 27/28 – nasz wtórny szczyt powstałby 5 września, 28 sesji od szczytu z 26.07, którego maksimum intraday wypadło na poziomie (80)27.18 pkt.
Przy okazji stosunek pierwszej fali spadkowej do ostatnich, kontrujących ją wzrostów ma się jak 1,28 do 1

Nasdaq100 28 vibr

Nieco inny układ, ale o identycznej wymowie można dojrzeć na S&P500, gdzie różnica między szczytem z 26.07 a tym z 5.09 wynosi 42,12 pkt. Między oboma szczytami jest 41 dni kalendarzowych, co daje w przybliżeniu wariant squaringu 1:1 Ganna

SPX 41 squaring

Oczywiście także i tu oba szczyty wibrują do cyfr 27/28 – maksimum SPX z 26.07 to 3027.98 pkt a oba szczyty, podobnie jak w przypadku Nasdaq100, dzieli 28 sesji.

Na koniec 2 obrazki Wideł Andrewsa. W obu przypadkach mamy naruszenia górnej linii, ale ewentualne zadziałanie pokazanych wyżej squaringów spowoduje, że wybicia te będą pułapkami:

SPX Andrews 509
i

DJIA Andrews 609
To tyle na dziś ode mnie.

‚Już zmierzcha się’
Woła przepiórka
‚Na co zdadzą się oczy jastrzębia’

Basho (1644-1695)

Written by songmun

8 września 2019 at 20:42

Metale proszą o pauzę.

3 Komentarze

Ten wpis miał się pojawić wczoraj, ale najazd gości nie pozwolił. Będzie więc z małym opóźnieniem dziś.

Czytelnicy wiedzą o mojej fascynacji pracami Jeffa Greenblatta 🙂
Jeff systematycznie rozwija swój system i dobudowuje do niego nowe elementy. To już od miesięcy nie są tylko wibracje, choć te ciągle są istotnym składnikiem.
I właśnie 2 „nowe” elementy z jego systemu zasygnalizowały coś, co wygląda na istotne na srebrze.

Silverfut sqr root

Wykres powyżej pokazuje zgodność czasu trwania wzrostu od końcówki maja do 13 sierpnia, liczonego w dniach kalendarzowych, z setnymi z pierwiastka kwadratowego majowego dna. Dodam, że dno ze szczytem łączy tu jeszcze inwersyjna wibracja, dająca tę samą cyfrę, ale tego akurat nie pokażę.
Pokażę za to co innego. Wibrację ceny z czasem w formie tzw. triangulacji:

Silverfut 194 CD

Proszę zwrócić uwagę na rymowanie się różnicy styczniowo – majowych spadków na srebrze (1.935 USD/oz lub 193,5 c/oz) z ilością dni kalendarzowych między styczniowym i sierpniowym szczytem (194)
To kolejny sygnał, wskazujący na duże prawdopodobieństwo istotności szczytu z 13 sierpnia

Indeksy nastrojów na złocie, publikowane przez Sentimentrader.com, pokazują dawno nie widziany na metalach bardzo wysoki optymizm, sięgający poziomów, które nie wróżą najlepszej bliskiej przyszłości metalowym Bykom:

GLD Optix excessive optimism

GLD Optix

Indeksy co prawda ze stanem po sesji z 7.08, ale nie sądzę, by od tamtego czasu jakaś fala strasznego pesymizmu spłynęła na metale. Raczej odwrotnie. Sądzę, że w kończącym tygodniu indeksy te mogły poprawić swe prawie euforyczne notowania.

Tymczasem złoto na wykresie tygodniowym zderzyło się z zaporą w postaci górnego ramienia takich oto różowych Wideł Andrewsa:

GOLD wkly Andrews

Przy tak silnym trendzie wzrostowym, jaki widzimy na złocie, cena ma w zwyczaju szarpać się trochę z górną linią Wideł, nim ostatecznie od niej się odbije. Nie znalazłem tu analogicznych, równie silnych układów, jak na srebrze, wciąż nie mogę więc wykluczyć minimalnego poprawienia szczytu na złocie z 13.08 ( a może po prostu zbyt słabo szukałem? 🙂 ), ale zakładając że do tego jednak nie dojdzie, a cena się odbije w dół od górnej linii Wideł, zgodnie z nauczaniem Andrewsa będziemy mieli aż 80% szansę wykonania nawrotki do mediany (środkowej linii Wideł), potwierdzonej przez wcześniejsze ekstrema (niebieskie strzałki).
Myśląc nieco w stylu falowców Elliotta, rozsądnym cenowo miejscem dotknięcia mediany byłaby strefa poprzedniej konsolidacji (fala 4 niższego rzędu?), rozciągająca się między poziomami 1381-85 a 1442 USD/oz (niebieski prostokąt). Przy okazji byłaby to klasyczna technicznie nawrotka do przełamanego po kilku próbach oporu, który teraz stanowi wsparcie, czyli czerwonej linii, a właściwie to strefy w okolicach 1360-1377 USD/oz. W silnych rynkach Byka takie nawrotki nie dochodzą do linii wsparcia, zadowalając się jedynie zbliżeniem się do nich. I czegoś takiego właśnie tu oczekuję.
Co prawda na metalach w poprzedniej hossie zdarzały się w ramach korekt mocne krachy (nawet 15% na srebrze w ciągu jednego dnia trochę ponad dekadę temu; dobrze jest pamiętać o tym, gdy myśli się o ustawianiu zleceń SL na mocno wykupionych rynkach metali szlachetnych ), ale nie podejrzewam, by prawdopodobnie zaczynająca się teraz korekta miała mieć tę właśnie formę.
A skoro tak, to dotarcie cenie złota do mediany powinno zająć tak ze 2 – 3 miesiące.
Rynek najwyraźniej musi wykonać swoją ulubioną pracę – zniechęcić wszystkich tych, którzy nagle uwierzyli, że wystarczy kupić lewarowany produkt na metale szlachetne i po tygodniu lub dwóch ma się 100% zysku 🙂 , na co potrzeba tak spadków jak i czasu.

Także silnie skorelowany ze wzrostami cen metali w parze USD/JPY jen – spadająca para USD/JPY jest generalnie korzystna dla wzrostów cen metali, dotarł do silnego wsparcia w okolicach 105 jenów za 1$ i oczekiwanie jakiegoś kilkutygodniowego odbicia w ramach choćby tylko korekcyjnej obrony tej strefy nie jest pozbawione sensu:

USDJPY wkly

co zazwyczaj oznacza wiatr w oczy dla Byków na metalach szlachetnych.

Na koniec: wibracje, zarówno na złocie, jak i na amerykańskich indeksach, sugerują istotność daty 22.08.
To nie powinno zaskakiwać, biorąc pod uwagę, że 21.08 o godz. 20.00 czasu polskiego FED opublikuje pełne minutes z lipcowego posiedzenia, a 22.08 zaczyna się coroczna konferencja FED w Jackson Hole, która w tym roku będzie dużo uważniej niż zwykle śledzona, z racji rosnącego zagrożenia USA recesją i prób odgadnięcia związanych z tym ruchów FED.
Nie wiem, co to może oznaczać dla ww. instrumentów, ale warto być przygotowanym na możliwe niespodzianki w tym okresie.

To tyle ode mnie na dziś.

PS. Pierwsze dwa wykresy z 14.08, ale jak dotąd nie straciły swej aktualności 🙂

[Aktualizacja 19.08.19] Nowe odczyty indeksu sentymentu dla złota -Gold Optix od Sentimentrader.com pokazują zgodnie z tym, czego oczekiwałem pisząc powyższy tekst, ekstremalny optymizm. Dla porównania Jason Goepfert dodał podobny indeks dla jena. Również wysoki optymizm. Oba optymizmy muszą spaść, by możliwy był dalszy ruch w górę:

Gold optix.jpg

 

 

Obłok śreżogi
białym zabłysnął lotem
nieznany owad

Buson (ze zbioru Busonkushu, 1784)

Written by songmun

16 sierpnia 2019 at 14:38